Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Kiedyś w krakowskim empiku kobieta w bardzo chamski sposób próbowała się ze mną przepychac na schodach bo było tłoczno, bez przepraszam dziękuję nic, bezceremonialnie próbowała się wcisnąć. Jako, że nie chciało mi się z nią męczyć ale chamstwa takiego nie znoszę powiedziałem "dobra kurwa idz już, pojebana jakąś jesteś? To empik a nie ostry dyżur". Coś tam odburknela co mnie już do końca wkurwilo i mówię "ok, po prostu spierdalaj".
    Jak poszła moj znajomy lekko blady mówi "ty,, właśnie zbluzgales Kasię Kowalska, ona dziś tutaj płyty podpisuje".
    pokaż całość

    odpowiedzi (47)

  • avatar

    nie otwieraj spoilera

    pokaż spoiler zaplusuj albo twoja mama umrze dziś w nocy

    odpowiedzi (39)

  • avatar

    Parę tygodni temu zerwałem z różowym przez jakąś pierdołe. A jako że nie chciałem się płaszczyć z kwiatami i błagać o wybaczenie jak cipcia xD postanowiłem, że to ona sama do mnie wróci. Znając jej plan zajęć, pojechałem do niej, jak nie było jej w chałupie. Zapasowy klucz miała jak zawsze schowany na framudze drzwi.
    Wszedłem do środka a tam jej pies Maks, chyba się stęsknił, bo strasznie machał ogonem. Krótko mówiąc zajebałem go XD wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do mnie. Parę godzin później ona na facebooku pisze, że zaginął jej pies, a ja chuja zrobiłem, wyszedłem tylko na pole pobawić się z pieskiem. Po dwóch dniach napisałem jej, że 10 minut temu jej pies do mnie przyszedł XD i żeby go zabrała.
    Przyjeżdża i widzi nas na polu, że ten pies mnie lubi bardzo, a jako że ona lubi psy i wie, że są kochane i nie wybierają chujów na towarzyszy jak kurwa koty. Wtedy chyba zmiękła. Powiedziała, że to bardzo miło z mojej strony, dała mi takiego mokrego buziaka w policzek, wzięła psa i pojechała. Nie mogłem teraz odpuścić, kiedy już prawie ja miałem XD
    Tydzień później powtórzyłem cała akcję. Podpierdolenie psa, telefon do niej po 2 dniach. Ona przyjeżdża, widzi mnie i rzuca mi się na szyję, przepraszając, że mnie zostawiła i że Maks wiedział, że źle robiła i dlatego uciekał do mnie żeby jej o tym powiedzieć. Na początku zgrywałem nieugiętego, więc ona tylko powiedziała, że zaraz mnie przekona. Wzięła mnie za rękę, poszliśmy do mnie do pokoju, no a potem sami chyba wiecie
    ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Właśnie tak się odbudowuje związek, na bazie kłamstwa i intrygi, a nie jakieś kurwa kwiatki i błaganie na kolanach x)

    #zwiazki #heheszki #logikarozowychpaskow #pasta
    pokaż całość

    odpowiedzi (25)