•  

    Wykop jest takim małym okienkiem na świat w piwnicach mirków. Daje jakiś obraz rzeczywistości, ale niepełny.

    •  

      @LeVentLeCri: zależy co chcesz widziec

    •  

      @LeVentLeCri: To jest najmądrzejsza rzecz jaką przeczytałem dzisiaj na wypoku

    •  

      @Marcinek152: rozumiem, że dopiero wstałeś ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      @LeVentLeCri: jest okienkiem na podwórze ze śmietnikiem

    •  

      @LeVentLeCri: I cholernie skrzywiony, co jeszcze bardziej uniemożliwia wyjście z piwnicy. Incele, klaudiusze, przegrywy, zakola... WTF? Ja wiem, że chanmowa, ale normalni ludzie - podkreślam - nie myślą o niczym takim, nie dzielą ludzi na jakieś jebane podgrupy "169/170" i fajnie się z tego od czasu do czasu pośmiać, ale NIE MA to odbicia w rzeczywistości, o czym zapominają tutejsi klaudiusze. Jak ktoś narzeka na stan swoje uzębienia, to idzie do dentysty; ciała - siłowni (i wiem jak ciężko bywa, bo sama mam zjebane hormonalnie ciało z PCOS), fryzurę/zakola - zmienia fryzjera i fryzurę, dba o higienę i już level up. Istnieją ludzie mający większe powodzenie z kobietami, jak i ci majacy większy fart w każdej innej, dowolnej kategorii życia. I są też tacy, którym szczęście nie dopisuje w jakiejś z nich. Może niech spróbują grać w karty. #pdk

      A więc mamy z tego takie... perpetuum debile, nie ma co.

    •  

      @LeVentLeCri: zaglądanie przez okno do środka od strony podwórza również nie daje pełnego obrazu spierdolenia tej piwnicy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @ifau: normalni ludzie moze i nie dziela, ale juz prsycholodzy i socjolodzi tak. generalnie jezeli odrzucic cala ta wykopowa mowe i neinawisc do p0lek to wiekszosc tez, ktore tu sa stawiane w kontekscie relacji damsko-meskich i tzw. rynku matrymonialnego, jest prawdziwa czy tego chcesz czy nie.

    •  

      @LeVentLeCri: @ifau: jak tak wykopu używam.
      Jako że nie wiem jak to inaczej nazwać, nazwijmy to po wykopowemu, wpadłem w przegryw - to filtrując to co czytam na wykopie, czuję że zachowuje chociaż jakąś więź ze światem. Odstrzelony od grupy rówieśniczej zostałem w 2 podstawówki, mam charakter jak mam więc parłem gdzie mogłem do przodu - ale wyobraźcie sobie, spróbujcie wyobrazić, jaki rozpierdol by był w mojej psychice gdyby nie moja zawziętość i gdyby nie internet.
      Nikt mnie nie uczył jacy ludzie mogą być, mi przez głowę by nie przeszło że z jakiegoś powodu robi się źle. No i kolejna sprawa, pułapka kwadrantu mężczyzna słaby, mężczyzna agresywny, mężczyzna mądry, mężczyzna silny, dalej te wszystkie tindery - przynajmniej dowiaduję się z wykopu co ludzie umieją odpierdalać. Dalej moja depresja - to przynajmniej jak poczytam albo zobaczę screeny rozmów albo poczytam historie tutaj jak niekiedy trafiają w gorące, i widzę jakimi ludzie są DZBANAMI, i że w ogóle nie mam się czego wstydzić, a moje problemy to naniesione zaburzenia, to mi lepiej. Lepiej mi bo czuję się mega źle w społeczeństwie, aż mam myśli samobójcze często.
      Dodatkowo mam dwa konta, no i jedno jest takie wewnętrzne, które trzymam anonimowe, a drugie "zewnętrzne". I dzięki temu jestem w stanie jakby łączyć te połówki do siebie żeby były razem znowu, bo tutaj z jakimiś ludźmi pogadam, tam gdzieś coś porobię, tu się czegoś dowiem.

      A już sama ta funkcja informacyjna wykopu (oczywiście po odfiltrowaniu treści głupich) - jest mega spoko, np. pożary, np. co się w mieście zamieszkania aktualnie dzieje, kwestia tego że można zapytać o cokolwiek na tagu i w miarę szybko otrzyma się pomocną odpowiedź.