•  

    Tydzień temu pisałem, że pojechałem do zgniłej Europy... zobaczyć jak tam u nich odbywa się upadek cywilizacji.
    No i po tygodniu chciałem podsumować plusy i minusy Barcelony w porównaniu z Warszawą:

    ++ Komunikacja: 9 linii metra, kolej miejska (w dużej części podziemna), autobusy, tramwaje, rowery miejskie, masa taksówek.
    + Porządek: nie tylko czystość, ale też np. parkowanie - rowery na swoich miejscach; motocykle, skutery na swoich; samochody na swoich...
    + Tolerancja i uprzejmość: ludzie we wszystkich kolorach, religiach i orientacjach - wszyscy do siebie uśmiechnięci. Tym wyznacznikiem tolerancji był widok facetów idących za rękę - w takich zwyczajnych codziennych sytuacjach. W Warszawie przez 15 lat nie widziałem ani razu. Nie raz widywałem homoseksualne pary robiące zakupy w jakimś Carefurze, ale nigdy za rękę.
    +++ Architektura: tu chyba nie ma co komentować. Warszawa jest chyba najbrzydszą stolicą Europy, a Barcelona jest naprawdę piękna.
    +++ Zabytki/atrakcje: na każdym kroku. Po prostu na każdym.
    -- Handel podróbkami: Na na każdym kroku. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego władze nic z tym nie robią.
    +++ Powietrze: Po prostu go nie widać i nie czuć.
    --- Ceny: Niektóre ceny są absurdalne. To, że dla Polaków jest na zachodzie drogo - nikogo nie powinno dziwić, bo zarabiamy 2-3 razy mniej niż oni, ale atrakcyjność turystyczna Barcelony powoduje, że np. gałka lodów w niektórych miejscach kosztuje 3.5 euro...
    ++ Zachód słońca jest dwie godziny później niż w Warszawie :)

    #polska #warszawa #hiszpania #barcelona #europa