•  

    Chciałem napisać coś dłuższego o #adamowicz. Ale tak na prawdę nie ma czego pisać, można tylko podsumować. Wszystkie informacje są dostępne w internecie, wystarczy zobaczyć kim był ten człowiek. Przejrzeć starsze znaleziska z nim związane. To złodziej. Człowiek który swoimi przekrętami, nadużywaniem władzy i układami krzywdził setki tysięcy ludzi. Człowiek tak skorumpowany że aż jedna z najbardziej skorumpowanych partii w kraju się z nim rozstała, pomimo tego że sam ją zakładał. Złodziejstwo białych kołnierzyków to nie jakiś inny rodzaj kradzieży. To taka sama kradzież jak każda inna, tylko na większą skalę.

    Kiedy pracodawca nie wypłaca wynagrodzenia to każdy zgodzi się z tym że jest złodziejem. A tutaj? Tutaj jest jeszcze gorzej. Ludzie płacą podatki przymusowo, nie "dobrowolnie" zgłaszają się do pracy. Adamowicz i tacy jak on zabrali pieniądze ludzi i nie wywiązali się z umowy utrzymywania za nie państwa, tylko wykorzystali do własnych interesów. Adamowicz był odpowiedzialny za złą sytuację finansową tysięcy ludzi. Dosłownie kradł ich pieniądze i chował do własnej kieszeni. Ile osób popełniło samobójstwo przez jego przekręty? Ile rodzin się rozpadło przez brak pieniędzy które ten człowiek im ukradł. Ile dzieciaków zostało już na starcie pozbawionych szans na dobre życie przez okropne warunki w jakich muszą się wychowywać? Podczas gdy jego własne dzieci na urodziny dostawały 500 tys złotych. Adamowicz to przykład zwyrodnialca który "rzuca w tłum kolorowe cukierki, za uśmiechami kryje okrucieństwo". Powie kilka pięknych słów o równości, sprzeciwi się młodzieży wszechpolskiej i uśmiechnie do zdjęcia by później pod stołem robić wały na miliony złotych ukradzione zwykłym obywatelom. Niszczył przestrzeń miejską za łapówki od deweloperów. Sprzedawał mieszkania komunalne dla najbiedniejszych za bezcen. Pozbawił obywateli 81 mieszkań które im się należały. To tylko jeden z wielu "przekrętów". A kontynery socjalne ktoś pamięta? Podwyżki czynszów i ten sławny moment w którym Adamowicz na słowa jednej z mieszkanek, że podwyżki doprowadzą ją do śmierci głodowej. Powiedział że "przyniesie jej kwiaty" mówią chyba najwięcej o tym zwyrodnialcu.

    Ja też mogę przynieść kwiaty. Z uśmiechem na ustach, takim jaki zapewne miał gdy mówił to wtedy tej kobiecie. Złodziej został zabity przez [ z informacji które na dzień dzisiejszy mamy] chorego człowieka. I z tej dwójki. Bardziej żal mi tego chorego. Pobitego już przez psy na komendzie i leżącego w szpitalu Stefana. I każdemu człowiekowi który ma w sobie człowieczeństwo w takiej sytuacji bardziej żal jest chorego niż złodzieja a przez to pośredniego mordercy. I dobrze wie kto jest ofiarą a kto katem.

    #wosp #gdansk #polityka #antykapitalizm #anarchizm
    pokaż całość

    źródło: rat.bzzz.net

    •  

      @advert: Pamiętaj też że kradzież ma swoje konsekwencje których odwrócić się nie da. Z powodu kradzieży także giną ludzie. Przez brak pieniędzy na prawidłową opiekę medyczną, przez chore warunki życia które mogą doprowadzić do samobójstwa, chorób nie tylko psychicznych. Samo obniżenie "standardu" życia odbiera okradzionym osobom kilka lub więcej lat życia przez pogorszenie ich zdrowia, bo muszą kupować gorsze produkty czy pracować więcej. pokaż całość

    •  

      Wyrachowany wieloletni złodziej, kłamca, hipokryta, osoba łamiąca prawo w wielu kwestiach nie tylko kradzieży ale i na przykład wolność zgromadzeń jest lepszy niż człowiek bardzo chory który przez brak prawidłowego leczenia i traumatyczne przeżycia między innymi w więzieniu, dokonał morderstwa którego teraz nie jest nawet świadomy?
      @Rodrrik13S: piękne pudrowanie i naginanie faktów do swojej tezy. to ja też się pobawię w takie pierdolenie.
      Wieloletni prezydent jednego z głównych miast w Polsce, darzony zaufaniem przez mieszkańców, czego dowodem była jedna z najdłuższych kadencji samorządowych na tym pułapie. Dobry mąż, ojciec, wielokrotny inicjator akcji charytatywnych, dbający o prawa mniejszości, walczący z rasizmem i faszyzmem, pełniący posługę publiczną mimo ciągłych, niesłusznie stawianych zarzutów i umarzanych śledztw.

      czy

      Człowiek patologiczny, wykorzystujący dobre serce swojej matki, która utrzymywała go, mimo że nigdy nie był zainteresowany pomaganiem jej ani polepszaniem poziomu życia choćby poprzez naukę. Narażający ludzkie zdrowie i życie dla własnej przyjemności, bandyta napadający na banki, kierowany czysto materialistycznymi pobudkami, który za zrabowane pieniądze kupował sobie dobra luksusowe i jeździł do ciepłych krajów. Nigdy nie wyraził skruchy za popełnione przestępstwa. Sąd podczas procesu uznał go za poczytalnego, więc został skazany na bezwzględne więzienie. W zakładzie karnym zamiast poświęcić czas resocjalizacji, zajmował się planowaniem zemsty na osobie, która nie miała nic wspólnego z jego sytuacją życiową. Sam rezygnuje z przyjmowania leków i kontynuowania leczenia, po czym z zimną krwią morduje prezydenta miasta na oczach tysięcy ludzi, wygłaszając przy okazji przemowę w której fałszywie oskarża pewną partię, przypisując jej - niesłusznie - odpowiedzialność za swoje krzywdy.

      ===

      Można? Można. Ale zarówno moje, jak i Twoje wypociny są nieprawdziwe, oparte na eksponowaniu niektórych cech, a ignorowaniu innych. A fakty są takie, że jeden z nich jest mordercą, a zanim stał się mordercą, był patologicznym bandytą, napadającym na ludzi z bronią, bezpośrednio narażającym ludzkie życie i zdrowie. Drugi (o ile został skazany - nie wiem, nie śledziłem aż tak kariery Adamowicza) był skorumpowanym i bezczelnym oszustem.

      Tak, mogę sobie spojrzeć w oczy, między innymi dlatego, że w swoim życiu trafiłem kilkukrotnie na złodziei. Gdybym trafił na morderców, mógłbym spojrzeć jedynie na wieko trumny.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (20)

  •  

    @rzuberbozy - bo najwyraźniej dałeś mnie na czarno xDD
    @Ofacet

    Problem z antifą nie polega na tym, że walczy z faszyzmem, lecz na tym, że pojęcie to rozszerza w sposób nieuprawniony na podmioty, które z faszyzmem w ścisłym tego słowa znaczeniu nie mają nic wspólnego, np. liberałowie, konserwatyści, patrioci (nie mylić z narodowcami) i z tego swojego obiektywnie nieuprawnionego rozszerzenia wywodzi dla samej siebie prawo do zwalcznia bytności ww. w przestrzeni publicznej (zabieranie platformy - blokowanie mówców na uczelniach, atakowanie legalnym marszy) lub nawet do fizycznej agresji.

    #antykapitalizm #neuropa #4konserwy #filozofia #antifa #libertarianizm #film #anarchizm
    pokaż całość

  •  

    „The Philosophy of Antifa” Olly’ego z kanału Philosophy Tube to niezwykle obszerny i kompleksowy materiał o antyfaszyzmie, opisujący Antifę nie tyle pod kątem jej dzisiejszych, czy historycznych działań, ale całego stojącego za nią uzasadnienia, wewnętrznej logiki stosowanych przez nią praktyk i dążeń. Nie jest to też jednak filozoficzny traktat stworzony w niezrozumiałym żargonie; Olly mówi w sposób jasny i precyzyjny o myśli antyfaszystowskiej, o wolności słowa i jej granicach, czy o stosowaniu przemocy w polityce.

    Dla ludzi dla których temat Antify jest obcy, jest to prawdopodobnie najlepsze istniejące wprowadzenie do zagadnienia od strony teoretycznej; wyjaśnia częste wątpliwości i nieporozumienia, prostuje przekłamania, przedstawia kontekst jej działań. Dla samych lewicowców i antyfaszystek_ów jest to piękna lekcja argumentacji, zarówno od strony treści oraz możliwych kontrargumentów jak i formy w jakiej Olly tę treść przedstawia. Od dzisiaj, dzięki Kolektywowi Samizdat „The Philosophy of Antifa” jest dostępne z polskimi napisami, oglądajcie i rozpowszechniajcie!

    http://alterkino.net/antyfaszyzm/filzofia-antify/

    #antykapitalizm #neuropa #4konserwy #filozofia #antifa #libertarianizm #film #anarchizm
    pokaż całość

  •  

    Mam nadzieję, że w tzw. "święta" bojkotujecie cały ten gówniany zwyczaj siadania do stołu z rodziną, wspólnego opychania się żarciem i łamania kawałkiem "święconego" andruta w towarzystwie choinki, aniołków i ukrzyżowanego jezuska. Z tej okazji życzę wam by nie opuszczał was duch negacji, a konformizm i presja środowiska nie czyniły z was hipokrytów. Ścieżka Anarchii to odwaga podążania pod prąd.
    #bekazprawakow #antykapitalizm #anarchizm #antynatalizm
    pokaż całość

    +: Lucifer_vult_animae_tuae, rzuberbozy +9 innych
  •  

    Rychłego upadku systemu dominacji i wyzysku!

    #antykapitalizm #neuropa #anarchizm

    +: Lucifer_vult_animae_tuae, obudzmniewsrodku +9 innych
  •  

    Kobiety stanowią trzon wszelkich zmian i działań lewicowych. Nie będzie bez nich ani rewolucji, ani jakichkolwiek kroków naprzód, czy to insurekcyjnych, czy reformistycznych.
    Na zdjęciu widzimy jak hiszpańskie Antyfaszystki pełnią swoją służbę w walce z prawicą.

    #antykapitalizm #anarchizm #neuropa #socdem #feminizm #lewackalogika #historiajednejfotografii #hiszpania pokaż całość

  •  
    Epos_o_Laskotkameszu

    +7

    Nie ma czegoś takiego, jak rząd rewolucyjny. Dlaczego nie można użyć państwa do zniesienia klas

    Wiedziała to Emma Goldman. Michaił Bakunin przestrzegał nas przed tym pół wieku przed rewolucją rosyjską. Do tych samych wniosków doszli Ashanti Alston i Kuwasi Balagoon, weterani Partii Czarnych Panter i Czarnej Armii Wyzwolenia. Nie ma czegoś takiego jak rząd rewolucyjny. Nie da się użyć narzędzi państwowych do zniesienia opresji.

    Całość tutaj: http://czarnateoria.noblogs.org/general/nie-ma-czegos-takiego-jak-rzad-rewolucyjny-dlaczego-nie-mozna-uzyc-panstwa-do-zniesienia-klas/

    #polityka #antykapitalizm #anarchizm
    pokaż całość

  •  

    "NI BOGA, NI PANA"

    Błyskotliwa historia jednego z najbardziej niezrozumianych zjawisk historii XIX i XX wieku – anarchizmu. Przekrojowa podróż przez jedenm z najbardziej rewolucyjnych ruchów, od Paryża przez Nowy Jork, po Buenos Aires i Tokio. "Ni Boga, ni pana. Historia anarchizmu " to swoista summa wszystkich wydarzeń związanych z historią anarchizmu na świecie. Dokument mówi o genezie, ewolucji, głównych założeniach, wizji i czołowych przedstawicielach ruchu. Ze względu na prezentowane w dokumencie, dotychczas niepublikowane materiały archiwalne, wywiady i opinie czołowych specjalistów, materiał jest wyjątkową kompilacją historyczną.

    #antykapitalizm #anarchizm #kinematografia #film #neuropa #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

  •  
    Lucifer_vult_animae_tuae

    +19

    Kiedy słyszę od lemingów, że Orwell był prawicowcem ( ಠ_ಠ)

    Tak, wolnościowy socjalista który strzelał do faszystów, to wg niektórych dziś prawicowiec.
    #historia #orwell #ciekawostki #neuropa #anarchizm #lewactwo

    źródło: i.redd.it

  •  
    Epos_o_Laskotkameszu

    +13

    Dzisiaj mijają 176. urodziny Piotra Aleksiejewicza Kropotkina – rosyjskiego anarchisty, geografa i biologa. Sława jego dziełu!

    „Prawo stanowi zręczny mariaż takich zwyczajów, które są korzystne dla społeczeństwa i powinny być pielęgnowane nawet, jeśli nie było by prawa, jak i takich, które są korzystne dla rządzącej mniejszości, lecz krzywdzące dla mas ludzkich i mogą być im wmuszone tylko za pomocą terroru”.

    #anarchizm #antykapitalizm #historia #filozofia #rosja #cytatywielkichludzi
    pokaż całość

    +: Lucifer_vult_animae_tuae, Pixelator +11 innych
  •  

    Kilka słów o najnowszej pycie. I pycie ogólnie.
    Co by się nadto nie rozpisywać Jaok z przyjaciółmi postanowił potrolować trochę antifę.
    Metody jakie są każdy sam może zobaczyć. Trochę prób przekręcania haseł, nieśmiałych dość, uczestnicy nie słyszą, ale mikrofon nagrywa, więc pośmiać się można. Oprócz tego to co zawsze. Nowością jest ambitny zabieg udawania członków demonstracji poprzez stworzenie Antify Żyrandów. Żart polegający na śmianiu się z absurdu małej miejscowości całkiem trafny, bardziej trafny byłby gdyby nie to że Antifa zrobiła już taki wcześniej pod postacią "Antify Jaworzno". Równie komicznie brzmiącej. Tyle że ta jest prawdziwa i aktywna. (Polecam sprawdzić).

    Pyta więc pomachała trochę flagą, po czym Jaok postanowił "potańczyć" do rytmów demonstracji.
    Marsz antyfaszystowski, przeciwko nacjonalizmowi pod hasłem "Za wolność naszą i waszą" upamiętniającym Powstanie Listopadowe i ofiary nacjonalizmu. Idealnym więc trollem na taką okazję będzie tańczenie "hehe seks, segz, r u h a n i e".
    O relacji z samego marszu niepodległości rozpisywać się nie ma co. Bo tutaj akurat wypowiedzi uczestników mówią same za siebie. Trolowania praktycznie nie było. Rozumiem że chłopaki wiedzieli iż wypowiedzi maszerujących są już wystarczająco śmieszne, więc nie trzeba się już starać.

    Punktem kulminacyjnym jest natomiast moment w którym Jaok dociera do kolegów z nacjonalistycznego Czarnego Bloku. (Jak kopiować to od najlepszych) gdzie biedne chłopaki biorą flagę "Antify Jaworzno" za prawdziwą. Bo po pokazaniu flagi nikt z Pyty nie zdążył wytłumaczyć o co z nią chodzi. I cieszą się bardzo spaleniem zdobycznej flagi łowców Hiva.
    Pyta więc razem z narodowcami śpiewa wesoło "Antifa łowcy hiva" spalając własną flagę, którą wydrukowali za swoje, zakładam wpłacane przez widzów pieniądze. Podsumowując. Pewna ilość osób która o płonącej fladze antify marzy po nocach wpłaciła pieniądze na pytę, za które później pyta flagę wydrukowała i spaliła. Cytując jaoka "Coś pięknego".

    Myślę że my jako antyfaszyści powinniśmy za wzorem pyty i czarnego bloku, wydrukować sobie faces, swastykę czy falangę. Spalić. Odtrąbić sukces w tępieniu faszyzmu i poskakać w kółko krzycząc "No Pasaran!". Nie możemy być gorsi od narodowców.

    Mam wrażenie że pyta próbując wywołać "hemoroidy u lewaków" robi dla walki z faszyzmem i szerzenia idei wolnościowych znacznie więcej niż by chciała. Także dziękuje @Jao_Pytung . Dobra robota stary, szanuję prawie jak Tigera Bonzo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler Rozumiem wkurzenie na sytuację z atakiem na czarnym proteście. Ale dobrze wiesz że wynikało to z chaosu przez który wiele osób uwierzyło w uderzenie dziewczyny. Bo tak to z boku wyglądało. Wiesz też że nikt nie atakował cię bardziej i finalnie odpuszczono właśnie przez to że nikt nie był pewny czy uderzyłeś ją naprawdę. Nie tłumaczyłeś też że dziewczyny nie uderzyłeś tylko zacząłeś przystawiać się do ludzi proponując 1 na 1.


    To chyba tyle jeśli chodzi o to co chciałem o #pytapl napisać. Pozdrawiam ekipę i dzięki za pomoc w walce z faszyzmem.
    Na koniec, piosenka.

    Jaok zostaw faszystów
    zostaw faszystów
    łysych, nieśmiesznych

    Jaok dogadaj się z nami
    i zostaw tych narodowców
    narodowców łysych i nieśmiesznych

    Jaok wstydź się za nich
    Ty się nazywasz wolnościowcem
    Niech będzie, kłamiesz kolego
    Nie zrobiliśmy tobie niczego

    Jest w tym coś obrzydliwego
    wycierać sobie gębę nacjonalistycznymi grupami

    Jaok nie wiszę ci niczego
    Nie życzę ci nic złego
    Współczuję ci łysych kolego.

    Jaok zostaw faszystów
    zostaw faszystów
    łysych, nieśmiesznych

    #pyta #marszniepodleglosci #bekazprawakow #bekaznarodowcow #antifa #antykapitalizm #anarchizm #narodowcy #nacjonalizm
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      @Gorejacy_krzak_agrestu: Faktycznie, robię się na starość trochę socjologiem od subkultur ;) Jedni i drudzy są anarchistami głoszącymi hasła rewolucji. Ich celem jest destabilizacja i demontaż struktur Państwa i Kościoła. Tylko wg. jednych jednoczenie się po osiągnięciu celu powinno następować na podstawie grup zawodowych (klas) i po rewolucji zapanować powinien powszechny ateizm a zdaniem drugich po rewolucji formować należy się na podstawie przynależności narodowej a co do religii to wracać do pogańskich korzeni danym narodom odpowiadających.

      „Czarny blok” to nie żadna organizacja a taktyka bojówkarska. „Czarne bloki” formują rozmaite organizacje, od amerykańskich czy polskich antyfaszystów po niemieckich czy również polskich, amerykańskich (a także francuskich, brazylijskich itd) neonazistów.
      Czarny blok” z 11.11. tworzony jest przez organizacje nazywane „Szturmowcami” (od miesięcznika narodowo-radykalnego SZTURM) którego lektura jest jednym z elementów jednoczących ten ruch w Polsce.
      Przytoczę fragment (w sumie to prawie całość) manifestu organizacji „Radykalne Południe” z Bielska-Białej, zwołującego „Czarny Blok” na obchody 100 lecia niepodległości w Warszawie: (pisownia oryginalna)

      Marsz Niepodległości tonie w bezdennym oceanie narodowego kiczu. Z najbardziej radykalnej manifestacji, ukazującej siłę antysystemowego, rewolucyjnego nacjonalizmu, stał się spokojnym spacerem po stolicy gdzie najradykalniejsze hasło to: „to my, to my Polacy!”. Już nie wspominamy masochistycznej walki z urojoną, wszechobecną komuniom.
      W odpowiedzi na to dobijające zjawisko razem ze Szturmowcami i Autonomicznymi Nacjonalistami organizujemy Nacjonalistyczny Czarny Blok na Marszu Niepodległości. Spotkacie tam radykalny, rewolucyjny przekaz. Chcemy organizacją tego wydarzenia zaznaczyć nasz antykapitalizm, jak i antyszowinizm. Nie zabraknie aktywistów z całej Polski, w geście solidarności i braterstwa przybędą również nacjonaliści z innych państw. Edit: jak widać po relacjach prasowych z tego i zeszłego roku, są skuteczni. Można też patrząc na te fakty zrozumieć czemu grupa zorganizowana w „czarny blok” na 11.11 traktowana jest przez cześć środowisk narodowych, oraz związanych z organizacją MN jako „koń trojański”. „Czarny blok” to dla np. Winnickiego czy Bosaka wyłącznie „czarny PR”.
      pokaż całość

    •  

      @Jao_Pytung: Dzięki za odpo, nie spodziewałem się. Miło z Twojej strony, serio.
      Jak na socjologa od subkultur, to myślę że jednak popełniasz zasadniczy błąd, myląc subkultury i organizacje z samymi postawami.

      Np. Antifa jest organizacją o charakterze czysto bojówkarskim. Nie ma władz, deklaracji programowej, legitymacji członkowskich, statutu, centrali, itd. W związku z tym trochę słabo uogólniać, że są to anarchiści, którzy dążą do hurr durr, zniszczenia Kościoła, przejęcia galaktyki i demontażu struktur Państwa, jak to nazwałeś. Oni idą na np. Marszach Równości dla ochrony manifestujących lub w kontrmarszach do imprez, na których pojawiają się nacjonaliści. Prywatnie znajdziesz tam ekologów, muzyków, czy innego rodzaju aktywistów z szeroko pojętej sceny alternatywnej. Jedyny cel ich istnienia jako Antify to napieprzanie się czy chronienie przed nacjonalistami, neonazistami i innymi takimi. Nie trzeba być marksistą-leninistą, żeby móc bawić się w Antifę, wystarczy nie przepadać za określonymi postawami. Nie wydaje mi się też, żeby katolicyzm był dla Antify jakimś szczególnym punktem odniesienia. To naprawdę nie wygląda tak dziecinnie anty-anty "ponieważ NOP wierzy w Bozię, to my walczymy z Bozią". "Kurwa, nie kocham Che Guevary, nie przyjmą mnie do Antify".

      Szturmowcy to jedna organizacja. Mają stronę, gdzie poza grafikami na których wielkie roboty walczą o równie Wielkom Bolzgę i zapewne strzelają laserami do lewaków, znajdziesz jakieś deklaracje programowe, kluczowe rozprawki i tym podobne. Ci panowie, w odróżnieniu od Antify, pewnie mają poczucie jakiejś wielkiej wspólnej sprawy, na bank zapewniają się nawzajem że są śledzeni i tropieni przez System, z którym na co dzień o coś tam walczą (w sumie nie wiem za bardzo o co, te organizacje z "radykalizmem" na sztandarach z reguły nie potrafia wytłumaczyć, o co im chodzi, oprócz tego że wszyscy mniej radykalni to zdrajcy). Może nazwa nawiązuje do gazetki "Szturm", chociaż osobiście obstawiałbym "Der Sturmer", bo jak być może zauważyłeś, bojownicy o Wielkom Bolzgę zawsze przypadkowo jarają się liczbami 14 i 88, a gloryfikowanie bohaterów II WŚ często idzie w parze z fascynacją Degrellem, Hessem i innymi tego typu. Jeżeli mamy jakieś podobieństwa z Antifą, to tylko na tym poziomie: jakbyś popytał uczestników Czarnego Bloku czy samych Szturmowców o jakieś ideologiczne kwestie, bardziej wymagające niż "czy Tusk to chuj?" to też by się okazało, że jeden marzy o rewolucji, inny chciałby obalenia KK, inny chce Polski od morza do morza, ktos tam chce sojuszu z Węgrami, ktoś jest panslawistą, itd.

      Reasumując, wydaje mi się, że mocno uogólniasz. Tworzysz wizję czarno-białego podziału, gdzie po jednej stronie wszyscy wierzą w rewolucję, anarchizm i są Antifą, a po drugiej biegaja jacyś katolonarodowcy (chociaż w sumie piszesz też o poganach, mając chyba na myśli Niklot i Zadrugę). Dałeś się zmanipulować i wmówić sobie, że jak ktoś wyznaje pogląd, kojarzony z jedna strona barykady, to pewnie dzieli z podobnymi sobie wszystkie inne wartości. Jak nie PiS, to na pewno PO, jak nie nacjonalizm, to na 100% anarchia, jak nie prawak, to lewak, itd. Słabi mnie to o tyle, że przecież jesteś gościem, który latami biega na manifestacje i wiece, praktycznie w każdym filmie pokazujesz ludzi, którzy nie kumają, po co przyszli na imprezę, albo mają jakieś kompletnie porozjeżdżane wizje tematu, o którym jest mowa na wydarzeniu. Teraz siadasz i piszesz uogolnienia jak ksiądz, który opisuje zły wpływ rock'n'rolla na młodzież: wszyscy którzy słuchają AC/DC jedzą koty i spijają mocz prostytutek z kielichów, wykonanych z czaszek nienarodzonych dzieci.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (29)

  •  
    Lucifer_vult_animae_tuae

    +8

    Solidarność naszą bronią.

    Neoliberalne państwo wycofuje się ze swoich zobowiązań wobec słabszych tłumacząc to brakiem pieniędzy. Jednocześnie udziela ulg podatkowych korporacjom i najbogatszym. Ta sama prawica, która głosi cześć i chwałę martwym bohaterom, ponosi winę za to, że żywi nie mogą związać końca z końcem.

    http://www.facebook.com/koalicjaantyfaszystowska/photos/a.112002345531127/2148641668533841/?type=3&theater

    #solidarnoscspoleczna #anarchizm #antykapitalizm #4konserwy
    pokaż całość

  •  
    Lucifer_vult_animae_tuae

    +7

    Solidarność naszą bronią.
    Zasiłki dla opiekunów osób niepełnosprawnych to uwaga, aż 520 zł. W Polsce niewiele ponad 1/4 takich osób ma pracę. Reszta często musi poświęcać cały swój czas na opiekę nad osobą z niepełnosprawnościami.

    A potem szok i zdziwienie u pewnych środowisk, że matki chcą abortować chore płody, i nikt nie chce ich adoptować.

    Chcecie mniej aborcji chorych płodów, trzeba zwiększyć zasiłek dla opiekunów i stworzyć warunki, by rodzice czy opiekuni tych dzieci mieli szanse na godne życie.

    #solidarnoscspoleczna #anarchizm #antykapitalizm #niepelnosprawni #lekarz #medycyna #zasilek
    pokaż całość

  •  

    Tymczasem w Rosji prawie jak za cara powraca terror indywidualny.

    „Życzę wam radosnej przyszłości w anarchistycznym komunizmie” – to były ostatnie słowa 17-letniego Michaiła Złobitskiego, wypisane na koncie lokalnej grupy anarchistycznej komunikatora Telegram, zanim zginął dziś rano od własnej bomby w siedzibie FSB w Archangielsku, nad Morzem Białym. „Zdecydowałem to zrobić, bo FSB (służba bezpieczeństwa Rosji) stała się szalona. Wymyślają jakieś afery i torturują ludzi” – napisał nastolatek przewidując, że „prawdopodobnie zginie w wybuchu”. Ranił trzy osoby.
    #rosja #terroryzm #anarchizm #antykapitalizm
    pokaż całość

  •  
    Lucifer_vult_animae_tuae

    +22

    Solidarność naszą bronią. Pamiętajmy o tych których jest mniej, albo są słabsi. Bo jeśli my nie staniemy w ich obronie, nikt nie stanie w naszej.
    #anarchizm #antykapitalizm #solidarnoscspoleczna #neuropa #lgbt #antyfaszyzm #antifa #pomoc

  •  
    Lucifer_vult_animae_tuae

    +10

    SOLIDARNOŚĆ NASZĄ BRONIĄ.
    Miliardy dla kleru, dotacje dla multikorporacji, jednocześnie nielegalne prywatyzacje (np kamienic w stolicy), traktowanie lokatorów jak towaru, olewanie spraw socjalnych i lokali socjalnych.

    #anarchizm #solidarnoscspoleczna #antykapitalizm #mieszkanie #prawo #polityka pokaż całość

    •  
      Lucifer_vult_animae_tuae

      0

      @Satan696:

      Zabawne jak wypowiadają to fajni walki z "prawactwem", "klerem", "nacjonlaistami", "kapitalistami".

      Prawctwem czyli fanami kapitalizmu i indywidualizmu gospodarczego? Wiesz że ci ludzie z założenia są przeciwko solidarności społecznej?

      Kler, tutaj chyba tłumaczyć nie trzeba.

      Nacjonaliści, a tu ci napisze że różnie z tym bywa, chociaż przeważnie nacjonaliści są wykorzystywani jako marionetki w rękach ich panów, i ci chłopcy już od czasów komuny, organizacje takie jak PAX czy Grunwald, znane są z ataków na związkowców i ruchy oddolne. Tak było, jest i będzie.

      Kapitaliści, tutaj chyba wiadomo też.
      pokaż całość

    •  

      @Poro6niec: A kto ma zapłacić policji za ochronę twojego życia i własności? Tylko prawo siły a nie jakieś lewackie prawo własności. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      po co mam wstawać o 6 i ciężko pracować
      Skoro mam kamienicę pod wynajem ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    • więcej komentarzy (11)

  •  
    Lucifer_vult_animae_tuae

    +8

    Wielki człowiek, wielkie słowa. Szkoda że ciągle wymazywany z historii. #historia #cytatywielkichludzi #anarchizm #antykapitalizm #wolnosc #ukraina #machno

    26 października urodził się Nestor Machno - ukraiński anarchista i rewolucjonista. Nie chodzi w tym wpisie o wywyższanie czy czczenie jednostek - w każdym przedsięwzięciu większość rzeczy robiona jest dzięki ogółowi, każde działanie jest równie ważne i wzajemnie się one uzupełniają. Często nie są doceniane osoby, bez których postęp możliwy by nie mógł - zapominamy o tych cichych bohaterach.

    Urodzony w biednej rodzinie, bez zdobycia wykształcenia szybko zaczyna pracować. Wstępuje do "Związku Biednych Chłopów", bierze udział w napadach na potentatów: kupiec, właściciel fabryki - jednostki znienawidzone przez ciemiężony lud. Gdy trafia do więzienia poznaje bardziej doświadczonych i oczytanych towarzyszy i zaczyna się uczyć. W dniu abdykacji cara wychodzi i wraca do Hulajpola bogatszy o wiedzę teoretyczną, "uzbrojony" w książki dla ludności. Szybko w Hulajpolu powstaje oddział, który wywłaszcza kapitalistów i obszarników - oddaje zakłady robotnikom,a ziemie chłopom. Machnowcom przysparza to wielką popularność, społeczeństwo się radykalizuje i na sporym obszarze wschodniej Ukrainy anarchokomunizm staje się faktem. Właściciele ziemscy często uciekają, a dobra skoncentrowane dotychczas w ich rękach stają się dobrami ogółu. Otwierane są komuny koordynujące pracę i życie - ludzie rozumieją, że wreszcie pracują dla siebie, nie dla napychania kieszeni wyzyskiwaczom.

    Z małej grupki z biegiem czasu powstaje potężna armia. Armia zuchwała, w której walczą charyzmatyczni ludzie. Armia, która musi mierzyć się zarówno z białymi, jak i z czerwonymi.
    Machnowszczyzna jest dla większości pojęciem nieznanym. Był jednak ruch, który w burzliwych czasach wojny domowej w Rosji walczył o świat bez wyzyskiwaczy, bez panów i poddanych. Warto o tym pamiętać i wiedzę propagować, bo po Rewolucji Hiszpańskiej jest to największy "eksperyment anarchistyczny" XX wieku.

    Tutaj można poczytać więcej: http://cia.media.pl/machno
    pokaż całość

  •  
    o...............y

    +11

    Takie nutrujące mnie #pytanie do ludzi z tagu #antykapitalizm i to tych uważających że "X to nie był prawdziwy #komunizm" (chyba tylko ankomów, bo na wszelakich stalinistów, trockistów, maoistów, którzy uważają że totalitarne ZSRR czy Chiny były spoko nawet szkoda mi czasu, a też tu pewnie są tacy ludzie).
    Gdzie jest granica między własnością indywidualną, którą powinno się zostawić, a prywatną którą należy znieść? Samochód czy dom zamierzacie zaje...tzn. uspołecznić czy nie? Czy może tylko pod jakimś kryterium wartości np.: "zwykły dom czy jakaś Dacia może zostać, ale willę z basenem i Porsche już zabieramy burżuju"? Też interesuje mnie co z małymi zakładami. Załóżmy że sam wybudowałem (może nie fabrykę, ale powiedzmy że coś bardziej realistycznego) piekarnię lub warsztat meblarski w którym robią krzesła. Włącznie z budynkiem. Chyba to nie jest aż taki nieprawdopodobny przykład? I teraz jak będę potrzebował dodatkowego pracownika do pieczenia bułek/montażu krzeseł to rozumiem że powinien być wynagradzany tak samo jak ja za tą samą robotę mimo że poświęciłem swój czas na zbudowanie tej działalności? Czy w ogóle to już w tym momencie jest ten mityczny środek produkcji i należy go dobrowolnie i w wolnościowy sposób przekazać kolektywowi (bo jak nie to...)?
    I bardzo bym prosił o wytłumaczenie tego samodzielnie, a nie coś w stylu "poczytaj sobie debilu podstawy anarchokomunizmu autorstwa znanego polskiego anarchisty Sebastiana Gałczyńskiego, do kupienia w naszym antykapitalistycznym sklepie za jednyne 119,99".

    #4konserwy #neuropa #socjalizm #anarchizm
    pokaż całość

  •  

    http://bahiskritik5.com/wpis/36327371/wczoraj-twierdziliscie-ze-z-porownaniem-atlasu-zbu/

    [...] Widać podobieństwo do analogicznej sytuacji z anarchizmem, gdzie niemal całe środowisko [...]

    @Revmir: http://sjp.pwn.pl/sjp/anarchizm;2549946.html

    anarchizm «ideologia i ruch społeczny, postulujące zlikwidowanie państwa oraz uznające nieograniczoną wolność jednostki za wartość nadrzędną»

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    bardzo proszę anarchokomunistów, anarchosyndykalistów, etc. o zaprzestanie zawłaszczania sobie terminu "anarchizm" i używanie go poprawnie.

    #antykapitalizm #libertarianizm #akap #anarchizm #anarchokapitalizm #anarchokomunizm #anarchotranshumanizm
    pokaż całość

  •  

    Wczoraj ktoś stwierdził, że z porównaniem Atlasu zbuntowanego do Mein Kampf Hitlera przesadziłem. Jednak jak widać nie poszedłem za daleko ani o jeden cal, poglądy mają całkiem zbliżone, w zasadzie jedyna większa różnica to stosunek do Żydów.

    Warto wiedzieć, że ona stanowczo odrzucała "a"kap, co nie przeszkadza zwolennikom tego drugiego by jej wyznawcami xD Widać podobieństwo do analogicznej sytuacji z anarchizmem, gdzie niemal całe środowisko nie chce mieć nic wspólnego z tymi błaznami, ale ci nadal bezczelnie podszywają się pod niego (nie wiedzieć czemu i po co).

    #antykapitalizm - obserwujcie
    #bekazlibertarian prawicowych #anarchizm #libertarianizm #aynrand #anarchokapitalizm #bekazprawakow #filozofia #akap #neuropa
    pokaż całość

    •  

      @gupilogin: Ayn Rand twierdziła iż wielki biznes to „najbardziej prześladowana mniejszość Ameryki" stawiając wielokrotnie w ich obronie.
      Wskazany cytat znam w całości i on niczego tutaj nie zmienia. Nawet jak pewne rzeczy nie są powiedziane wprost, to nie ciężko się domyślić że jest to obrona kapitalistycznego imperializmu.
      Co do gazowania s. 621 anglojęzycznej "Cnoty egoizmu".

    •  

      Nawet jak pewne rzeczy nie są powiedziane wprost, to nie ciężko się domyślić że jest to obrona kapitalistycznego imperializmu.

      @Revmir: bzdura, tak to można sobie wszystko dopowiedzieć

      Co do gazowania s. 621 anglojęzycznej "Cnoty egoizmu".

      ?? The Virtue of Selfishness: A New Concept of Egoism ma 173 strony
      polskie wydanie ma 266

    • więcej komentarzy (24)

  •  
    Lucifer_vult_animae_tuae

    +6

    Fajny dokument o anarchizmie. Polecam. #ciekawostki #historia #polityka #anarchizm #antykapitalizm

    źródło: youtube.com

    +: Revmir, w.......t +4 innych
    •  

      @wraithcat: Według takiej definicji wolności która wymusza uniezależnienie się od wszystkiego to nigdy nie będziemy wolni nawet nasze ciało uzależniają nas od oddychania jedzenia itd.

    •  
      w.......t

      +1

      @Drakii: i tak i nie.
      To jak w dowcipie o matematyku i fizyku. Fizyk przesuwał krzesło w kolejnych krokach cały czas o połowę odległości która pozostała mu od drzwi.Matematyk: "ale w ten sposób nigdy nie dosuniesz krzesła do drzwi". Fizyk na to: "ale w końcu dosunę je wystarczająco blisko".

      Wolność,jej osiąganie i utrzymanie (tak!) to zawsze był,jest i będzie wysiłek. Wolność jest dostępna dzięki utrzymywaniu stale jak największej możliwej w danym momencie niezależności. Jak każdy ideał - jest nieosiągalna.Ale można być bardziej lub mniej wolnym pokaż całość

      +: Drakii
    • więcej komentarzy (20)

  •  

    Tło jest, teraz jakaś fraza. Podawajcie propozycję, ja się na razie wmieszam w tłum.
    #antykapitalizm #anarchizm #socjalizm #socdem

  •  

    #policja #anarchizm #antyfaszyzm #antykapitalizm #gif

    Jeśli ktoś wyciąga do nas rękę, nie odtrącajmy jej od razu. Traktujmy innych na równi ze sobą. Pomimo tego że nie zasługują, nie patrzmy na nich z góry. Chcą piątkę, przybijmy piątkę.

    pokaż spoiler #przywracajacnadzieje
    pokaż całość

    GIF

    źródło: media.giphy.com (1.86MB)

  •  

    #punk #antykapitalizm #wkurw #rock #muzyka #anarchizm

    No i co tu zrobić by córka nie pytała
    Tato czemu milczałeś gdy robiono z nas wała

    Pewnego dnia wybuduje barykadę
    Pewnego dnia stanę przeciw wam
    Stare rację są gdzieś w środku,
    Może wreszcie się coś zmieni
    Kiedyś młodzi zbuntowani
    Dziś są starzy wkurwieni

    Kiedyś solidarnie staniemy wszyscy razem
    Nie straszna nam Policja, Pałki, Puszki z Gazem

    pokaż spoiler #przywracajacnadzieje
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    #muzyka #punk #punkrock #anarchizm #antykapitalizm #hardcore

    Bo czymże by była moja radość,
    gdybym nie mógł się nią dzielić?

    PROSZĘ, PÓŁ JABŁKA DLA CIEBIE.

    Każdy z nas nosi rany po bitwach,
    Nasze serca,nasza przyjaźń
    są symbolem zwycięstwa!


    Dobranoc.

    #przywracajacnadzieje
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    #antifa #anarchizm #antykapitalizm #folk #ukraina #muzyka protoplasta #punk #historia

    Na dobranoc przypominam

    Anarchia mama, synów swoich lubi
    Anarchia mama, nie na sprzedaż

    I ja też was lubię.

    #przywracajacnadzieje !
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    #antifa #anarchizm #antykapitalizm #punk #muzyka #lifescars #hardcore

    Solidarność to piękna sprawa. [cz.2]

    Kiedy stoimy obok siebie spleceni ramionami
    wiemy, że nie jesteśmy sami
    Stojąc twarzą w twarz z policjantami
    krzycząc jednym głosem idąc ulicami
    wiemy że nie jesteśmy sami
    Spisywani pałowani przetrzymywani za kratami
    wiemy że nie jesteśmy sami
    w razie potrzeby wspierani benefitami
    wiemy że nie jesteśmy sami
    wspierając innych zmagających się z problemami
    wiemy że nie jesteśmy sami
    doświadczani kolejnymi rozczarowaniami
    idąc wciąż drogą pokrytą wybojami
    WIEMY ŻE NIE JESTEŚMY SAMI !

    Dobranoc wszystkim.
    Będzie lepiej (ง✿﹏✿)ง

    #przywracajacnadzieje !
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    +: Clark_Nova, Epos_o_Laskotkameszu +6 innych
  •  

    #antifa #anarchizm #antykapitalizm
    Postanowiłem stworzyć tag gdzie będę wrzucał gify, zdjęcia, grafiki i utwory które sprawiają że uśmiecham się myśląc "będzie lepiej". Może ktoś też się uśmiechnie. Dziś trochę go zaspamie. Mam jednak nadzieję że nie dam mu umrzeć. Lub nie damy, jeśli ktoś też będzie chciał się podzielić.
    #przywracajacnadzieje !
    pokaż całość

    GIF

    źródło: media.giphy.com (136KB)

    +: niepodszywamsiepodbiauka, Epos_o_Laskotkameszu +4 innych
  •  

    Dzisiaj w nocy miałem straszny sen.
    Śniła mi się wojna atomowa, ta wojna nie była ukazana z perspektywy odgórnej, lecz z perspektywy ludzi którzy byli na nią narażeni.

    Budzę się w nocy przez dziwne dźwięki, patrzę za okno a tam latają samoloty wojskowe i syrena wyje.
    Następnie na niebie pojawia się jasny pas jakby kometa leciała, po czym ona znika za horyzontem i ja budzę rodzinę.
    Następnie całe osiedle się zbiera i gościu krzyczy że wojna z ruskimi się rozpoczęła.
    Po czym wszyscy spanikowani zbierają się w większym domu wiedząc że to już jest koniec.
    Wszyscy klęczeli przed drewnianym ołtarzem lamentując, prosząc Boga o przebaczenie, żegnając się na wzajem w płaczu i z bliskimi przez messengera.
    Nagle za okna pojawia się jasny rozbłysk i gigantyczny grzyb w oddali; po czym słychać huk i temperatura roztapiała szklane okna.
    Byliśmy zdani na siebie; wszyscy szarpali się o koce, zaś mojemu bratu twarz się rozpuściła od patrzenia w kierunku okna.
    Najpierw czułem że się palę, zaś natępnie poczułem bolesny chłód i budzę się z tego koszmaru.

    Tak więc mam dla was pytanie:
    Czy naprawdę musimy cierpieć przez bandę oszołomów politycznych, którzy po za inteligencją emocjonalną są mentalnymi gimbusami?

    pokaż spoiler #socjologia #sny #postapokalipsa #wojna #przemyslenia #filozofia #anarchizm #libertarianizm #creepy
    pokaż całość

    GIF

    źródło: media2.giphy.com (6.62MB)

    •  

      @majsterV2: też miałem podobny sen pare nocy temu, niestety już prawie uleciał. Ludzkość zgromiadziła taki arsenał BMR, BMZ dzięki rozwojowi nauki, że.. huh, jak się zacznie to dobranoc :P. Najgorsze są te bronie pogodowe teraz chyba i te chemiczne i biologiczne. Armageddon jest blisko, przyjdź do mnie na boisko :P

    •  

      @majsterV2: ja mam co jakiś czas takie sny, nie za często ale żadnych innych tak mocno nie pamiętam, samoloty w olbrzymich ilościach i uczucie rychłego końca
      Myślę że prędzej czy później pozbędziemy się idiotów u steru tylko więcej ludzi musi mieć otwarte umysły

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Świat nauki osiągnął w końcu konsensus w sprawie globalnego ocieplenia jako skutku przemysłowego kapitalizmu i podkreślił jego wyniszczający wpływ na życie na Ziemi. Korporacje próbują przekupić naukowców, by ci znaleźli dowody na to, że to nieprawda, ale ten sposób działania traci popularność – choć pokazuje nam skalę zależności świata nauki od takiego finansowania, a skrajna prawica organizuje konferencje pod tytułem "Niewygodne fakty: jak rosnące temperatury oraz zwiększający się poziom CO2 w powietrzu są korzystne dla Ziemi i ludzkości”. Rządy państw i liberalne środowiska ekologiczne wolą promować rozwiązania problemów klimatycznych które pasują biznesowi, zamiast przyznać że kapitalizm sam w sobie jest ich źródłem.

    Klimat się zmienia:
    http://zielonaautonomia.noblogs.org/post/2018/06/09/klimat-sie-zmienia/

    Ludzkość stanowi jedynie 0.01% życia na Ziemi, ale zdołała wybić 83% dzikich ssaków:
    http://zielonaautonomia.noblogs.org/post/2018/08/03/ludzkosc-stanowi-jedynie-0-01-zycia-na-ziemi-ale-zdolala-wybic-83-dzikich-ssakow/

    #antykapitalizm - obserwuj
    #neuropa #4konserwy #socdem #ekologia #anarchizm #kapitalizm
    pokaż całość

  •  

    A co to za lewackie utopizmy się promuje na portalu mises.pl i wdraża na wolnym rynku? Przeczytajcie całość:
    Byrne: Przyszłość będzie zdecentralizowana

    Koszty centralizowania informacji są wyższe niż wydaje się większości z nas. Jeśli ktoś nigdy nie angażował się w organizacjach, które mają rzeczywistą misję, jak prowadzenie działań wojennych czy generowanie zysków, ma tendencję do niedoceniania wysokości kosztów centralizacji informacji.
    Jeśli postrzegamy świat podobnie jak Pointy-haired Boss z komiksów „Dilbert”, cenimy bardziej instytucje, które po pozyskaniu informacji z ośrodków poszerzania granicy wiedzy przesyłają je do centralnego biura, gdzie siedzą i myślą menadżerowie. Potem menadżerowie wydają głupie polecenia tym ośrodkom.
    Dzięki pracom Hayeka i Sowella zrozumiałem znaczenie tego, że w gospodarce i sprawach społecznych chodzi o unikanie kosztów centralizowania informacji do jakiejś nadrzędnej jednostki, która wydaje potem polecenia.


    Jak zbudować trwałe organizacje, które korzystają ze zdecentralizowanych systemów pozyskiwania informacji?
    Moim zadaniem jest tworzenie instytucji umożliwiających wyrażenie tej inteligencji w praktyce — dlatego staram się budować różne mechanizmy, które pozwolą działać tej pierwszej linii, dzięki którym innowacje będą pochodziły od ludzi zajmujących się obsługą klienta, od ludzi z marketingu.
    Chcę instytucji, która pozwoli 2000 współpracownikom na wykorzystanie ich wiedzy do rozwijania nowych pomysłów.
    Chcę, by system ściągał informacje od ludzi. Mądrość zbiorowości jest bardziej spójna i sensowna niż mądrość jakiejkolwiek pojedynczej osoby.
    Jako właściciel firmy muszę czasem powiedzieć: „Myślę, że zrobiliście to źle, muszę to zawetować”. I oczywiście czasami z powodów prawnych moi pracownicy nie mogą wiedzieć wszystkiego o firmie. Ale w większości spraw nie muszę mieszać się w funkcjonowanie firmy — a gdy pracownicy dostają to, czego chcą, stają się mądrzejsi i robią więcej.


    W ciągu ostatnich siedmiu lat rozwinęła się nowa dziedzina nazywana Enterprise 2.0. Chodzi o wykorzystanie technologii online do spłaszczenia systemu organizacji firmy i uniknięcia hierarchii — przykładem tego modelu jest Wikipedia. Również blisko związana z tym polem jest dziedzina „zarządzania pomysłami”. Pomyślmy o tym jako o super-zaawansowanym „pudełku na uwagi”, do którego jedni ludzie wrzucają swoje propozycje dotyczące usprawnień pracy, a inni czytają te uwagi. Następnie ludzie głosują nad tymi pomysłami. Na przykład jeśli w ciągu dwóch miesięcy zaproponowano 200 pomysłów, w ramach „zarządzania pomysłami” wybiera się 10 najlepszych. Następnie ludzie mają za zadanie poukładać je, zaczynając od najlepszego i zdecydować, gdzie mamy zainwestować kapitał.
    Inny przykład: pod koniec zeszłego roku (2014) chciałem dać moim pracownikom podwyżki na łączną sumę czterech milionów dolarów. Mieli co do tego wiele sugestii, w tym zmiany w planach emerytalnych, dodatek na opiekę dzienną, czy po prostu podwyższenie pensji. Przekazałem ich pomysły do działu księgowego, żeby uzyskać informacje, ile każdy z nich by kosztował. Dodaliśmy cenę wszystkim pomysłom na liście i przekazaliśmy ją naszym 2000 pracownikom. Ocenili każdy z nich, dzięki czemu uzyskaliśmy ranking, według którego schodziliśmy od pierwszego miejsca, aż dotarliśmy do czterech mln USD łącznych kosztów.


    Coraz więcej decyzji w naszej firmie podejmowanych jest więc nie przeze mnie, ale przez ogół pracowników. Stoi za tym filozofia, którą można znaleźć u Hayeka i Misesa — prawdziwa wiedza jest rozproszona pomiędzy naszych współpracowników.
    Mam pracowników, którzy potrafią wycenić każdy z pomysłów, ale tak naprawdę sam nie wiem, który okaże się najlepszy. Doszedłem jednak do wniosku, że kiedy podjęcie decyzji zostawiam pracownikom, rezultat jest lepszy niż taki, który osiągnęłaby jakakolwiek grupa wykonawcza czy ja sam.


    Pozbyć się centralizacji
    Czy chodzi o pojedynczą firmę, giełdę papierów wartościowych czy całe społeczeństwo, wiemy — dzięki Hayekowi — że informacja znajduje najlepsze zastosowanie, gdy nie podlega centralizacji i monopolizacji przez instytucje centralne. Wiemy, że spłaszczone i niehierarchiczne systemy najlepiej używają informacji. Próbowałem tego we własnej firmie, bo tak to działa najlepiej. I społeczeństwo też będzie działało najlepiej właśnie w ten sposób, jeśli pozbędziemy się tych starych instytucji i porządków hierarchicznych.


    Co do reszty artykułu (wychwalanie i pokładanie nadziei w bitcoinie oraz odnośnie blockchaina) jestem raczej krytycznie nastawiony ale to nie temat tego wpisu.

    #antykapitalizm - obserwujcie, piszcie #neuropa #socdem #socjalizm #anarchizm #wolnyrynek #kapitalizm #libertarianizm #4kuce #ekonomia #gospodarka #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: mises.pl

    •  

      @Czesiowcy: w Jugosławii w znaczniej mierze udało się zbudować socjalizm samorządowy, porównywanie titoizmu do dżucze to kompletna aberracja i brak znajomości tematu.

      Tak odnośnie tego obrazka (szczególnie Machny, który z Bolszewikami układał się generalnie chyba średnio raz na pół roku

      @Czesiowcy: no i co to ma do rzeczy?

      Co do Wenezueli to wypowiadałem się wielokrotnie, a Chaveza szanuję, za jego rządów kraj rozwijał się błyskawicznie.
      pokaż całość

    •  

      w Jugosławii w znaczniej mierze udało się zbudować socjalizm samorządowy, porównywanie titoizmu do dżucze to kompletna aberracja i brak znajomości tematu.

      Z kultem jednostki (oczywiście nie na skalę Stalina albo, w porównywalnym okresie, Geniusza Karpat), tajną policją, tłamszeniem dysydentów i byciem prezydentem na całe życie od 1974 roku. Sukces samorządowości i samostanowienia Tito ujrzeliśmy następnie na początku lat 90-tych, gdy samorządowy socjalizm na Bałkanacg z jakiegoś tajemniczego powodu się rozpadł. Jeśli Twoja idea samorządowości polega na tym, że przez jakieś 15 - 20 lat jest spokój, a potem wszyscy rzucamy się sobie do gardeł i urządzamy Srebrenicę z Vukovarem, to nie wcielaj tego w życie pliz.

      no i co to ma do rzeczy?
      To, że Machno nie był jakimś wyidealizowanym romantycznym bohaterem, był kalkulującym rzeźnikiem, którego koniec końców jego trzykrotni czy czterokrotni niedoszli sojusznicy zalali ludźmi. Ma porównywalną ilość krwi na rękach z każdym radosnym atamanem i generałem, który w tym czasie przewalał się ze wschodu na zachód i północy na południe przez Ukrainę, plądrując na potrzeby wojska, co wpadnie w łapy, od Denikina po Petlurę i kto tam akurat dowodził Armią Czerwoną. Jeśli to ma być wzorzec, to znowu, wcielaj go poza Polską plox

      a Chaveza szanuję, za jego rządów kraj rozwijał się błyskawicznie.

      Szanuj do woli. Po raz kolejny, jeśli efektem ma być taki sralnik, w jakim Wenezuela jest teraz, to "pamięć ojca szanuj, ale przykładu nie bierz"

      Miałem jeszcze napisać odnośnie tego:

      a wytykanie tego tylko autorytarnym dyktaturą powołującym się na socjalizm to hipokryzja prawicy

      Widzisz, sęk w tym, że naprawdę ciężko przebić skalę tych autorytarnych dyktatur, które ewidentnie (w duchu najlepszego internetowego klasyka), nie były prawdziwym socjalizmem. Sam jeden jedyny Wielki Krok Naprzód to skala WSZYSTKICH cywilnych strat w II Wojnie Światowej, a to nawet nie liczy chińskiej wojny domowej, rewolucji kulturalnej i jeszcze paru atrakcji od Mao; a to ten mniej znany przykład, szerokiej populacji wystarczy wspomnienie ZSRR, operacji narodowych, terroru 36 - 37, wojen, Gułagu i jeszcze kilku innych rzeczy. Możesz mieć poważny problem ze sprzedaniem propagandowo tematu.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    Lanie wody - przeglądając ostatnio KryPol zauważyłem, że poruszyli m.in. temat, o którym niedawno pisałem na mirko. Polecam całość, zwłaszcza omówienie powagę problemu wody pitnej w określonych miejscach na świecie oraz kwestii ekologicznych. Tymczasem cytaty dla "libertariańskich" ekstremistów rynkowych ( ͡° ͜ʖ ͡°):

    W 1997 roku, dwa lata po wystąpieniu Serageldina, Bank Światowy uzależnił udzielenie pożyczki dla Boliwii od sprywatyzowania wodociągów w El Alto, Cochambie i La Paz. Miało to ułatwić dostęp do wody, ale po prywatyzacji rachunki za wodę drastycznie wzrosły. Trzeba było płacić nawet za deszczówkę i za wodę z przydomowych studni.
    Ludzie wychodzili na ulice i ginęli w zamieszkach. Konsorcjum Bechtel wycofało się z Boliwii, ale zażądało 50 milionów odszkodowania – do tej kwoty wliczyło straty na poczet prognozowanych przyszłych zysków.
    Bechtel przegrało, a w lipcu 2010 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ uznało, że prawo do wody nadającej się do picia jest niezbędne do korzystania w pełni z praw człowieka. Rezolucję przyjęto właśnie na wniosek Boliwii. Polska wstrzymała się od głosu.


    Może przedstawicielom Polski problem dostępu do wody wydawał się abstrakcyjny, a może mieli w tyle głowy Deklarację dublińską z 1992 roku (The Dublin statement on water and sustainable development, dokument stworzony po konferencji z udziałem naukowców i organizacji pozarządowych). Wodę uznano w niej za dobro ekonomiczne, które należy dostarczać zgodnie z zasadami rynkowymi. Twórcy dokumentu zaznaczyli jednak, że powinna być osiągalna dla każdego, bo jest niezbędna do życia.

    Prywatyzacja wodociągów to zresztą problem nie tylko dla mieszkańców krajów słabiej rozwiniętych jak Boliwia. W Paryżu wodę dostarczała prywatna firma, ale po ponad dwudziestu latach miasto zdecydowało się odzyskać kontrolę nad wodociągami. Już w pierwszym roku po rekomunalizacji miasto zaoszczędziło ponad 30 milionów euro, udało się też zmniejszyć cenę wody. We Włoszech po próbach wprowadzenia ustawy o prywatyzacji usług wodociągowych w 2011 roku zorganizowano referendum – prywatyzacja wody została w nim zablokowana. Podobne referendum odbyło się w 2014 roku w Salonikach, po tym, jak wsparcie dla Grecji uzależniono od sprywatyzowania m.in. wodociągów.

    W Anglii i Walii produkcja wody pitnej jest w rękach prywatnych od czasu reform prywatyzacyjnych Margaret Thatcher. Pojawia się coraz więcej głosów o tym, że brytyjskie wodociągi są w fatalnym stanie i niemal połowa wody, zamiast trafiać do domów, wsiąka w grunt.

    Prywatne firmy zarządzające wodociągami mają niewielką motywację do tego, by unowocześniać sieci i zachęcać ludzi do oszczędzania wody – przeciwnie, opłaca im się duże zużycie.

    PS: Polecam kranówę! Dla środowiska ale też sporej własnej oszczędności pieniędzy.

    #antykapitalizm - obserwujcie, piszcie
    #neuropa #socdem #ekologia #socjalizm #anarchizm #libertarianizm #bekazlibertarian #gruparatowaniapoziomu #ekonomia #gospodarka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Co już pewnie większość wykopków wie, liberalni ekstremiści tudzież żółto-czarni apologeci plutokracji starają się usilnie przywłaszczyć pojęcie anarchizmu mimo, iż nie mają z nim nic wspólnego a są wręcz jego zaprzeczeniem. Myślicie, że to ich jedyny tego rodzaju wyskok? W żadnym razie. Ich złodziejskie zapędy mają znacznie szerszy wymiar.

    Libertarianizm to słowo wymyślone przez XIX-wiecznych anty-autorytarystów, a nie przez XX-wiecznych kapitalistów. I właśnie antyautorytatywni powinni go odzyskać. Dlatego też od tej pory określam się jako libertariański socjalista.

    Reszta powinna się nazywać ekstremistami rynkowymi a nie libertarianami. To, na czym im zależy, to nie wolność, ale podporządkowanie życia ludzkiego i pozostałego kaprysom fikcyjnego "wolnego rynku".

    #antykapitalizm - obserwujcie, piszcie
    #neuropa #4konserwy #bekazprawakow #bekazlibertarian #libertarianizm #anarchokapitalizm #akap #anarchizm #socjalizm #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #wolnyrynek #antifa #polityka
    pokaż całość

  •  

    Manifest Armii Machnowskiej

    Do wszystkich robotników z miasta i okolic!

    Robotniku, twoje miasto jest tymczasowo zajmowane przez Rewolucyjną Armię Powstańczą(Machnowską). Ta armia nie służy żadnej partii politycznej, żadnej władzy, ani dyktaturze. Przeciwnie, przyszliśmy aby uwolnić okolicę od wszelkiej władzy politycznej, wszystkich form dyktatury. Dążymy do ochrony wolności działania i wolnego życia robotników, sprzeciwiamy się każdej formie eksploatacji i panowania. Dlatego Armia Machnowską nie reprezentuje żadnego rządu. Nie narzuca nikomu obowiązków. Jej rola jest ograniczona do bronienia wolności robotników. Wolność robotników i chłopów należy do nich samych i nie powinna tolerować żadnych ograniczeń. Oznacza to, że robotnicy i chłopi mogą działać samodzielnie, organizować się, osiągać wzajemne porozumienia we wszystkich dziedzinach życia wedle własnego życzenia i mają prawo myśleć co chcą.

    Dlatego powinni zrozumieć, że Armia Machnowską nie będzie im niczego narzucać, nie będzie im rozkazywać. Machnowcy mogą tylko pomagać, dając swoje opinie lub rady, ofiarowując im do rozporządzenia swe intelektualne i wojskowe siły, stosownie do potrzeb. Ale nie będzie i nie może rządzić nimi, ani dyktować co mają robić.
    TEKST HISTORYCZNY z pisma A-tak.

    #antykapitalizm - obserwuj
    #neuropa #4konserwy #anarchizm #antifa #libertarianizm #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

  •  

    Jeżeli istnieją prawoskrętne nurty anarchizmu to nie należy do nich żadem oksymoron w rodzaju "a"kapu a anarchoindywidualizm. Chociaż do mnie nie do końca przemawia taka filozofia, wrzucam tutaj ważny tekst z anarchistycznego FAQ, gdyż uważam iż może być to dobra odtrutka na tandetę ideową jaką jest randyzm.

    Jakie są idee Maxa Stirnera?

    Dzieło Stirnera Jedyny i jego własność w pewnym stopniu przypomina stosowany w psychologii test Rorschacha, polegający na opisywaniu, co przedstawiają plamy atramentu. W zależności od psychiki danego czytelnika albo czytelniczki, może być ono interpretowane na wiele całkowicie odmiennych sposobów. Toteż niektórzy wykorzystywali idee Stirnera do obrony kapitalizmu, podczas gdy inni przy ich pomocy argumentowali na rzecz anarchosyndykalizmu. Na przykład wielu przedstawicieli ruchu anarchistycznego w szkockim Glasgow potraktowało dosłownie Stirnerowski "Związek Egoistów" i uczyniło zeń podstawę do organizowania ruchu anarchosyndykalistycznego. W niniejszej sekcji FAQ wykażemy dlaczego, naszym zdaniem, syndykalistyczna interpretacja egoizmu jest o wiele bardziej prawidłowa od kapitalistycznej.

    Zanim przejdziemy do tematu, powinniśmy zwrócić uwagę, że dzieło Stirnera miało większy wpływ na anarchizm indywidualistyczny niż na społeczny anarchizm. Na przykład Ben Tucker uznał siebie za egoistę po przeczytaniu Jedynego i jego własności. Jednak i społeczni anarchiści wiele zawdzięczają zrozumieniu myśli Stirnera i wprowadzeniu w życie tego, co w niej jest pożyteczne. Ta sekcja pokaże, dlaczego tak jest.

    A więc o czym w ogóle pisał Stirner? Mówiąc prosto, pisał, że jest on Egoistą, co oznacza, że uważa interes własny za główną pobudkę do każdego działania jednostki, nawet kiedy ona dokonuje rzekomo "altruistycznych" czynów. Więc: "Jestem dla siebie wszystkim i wszystko robię na własny rachunek" [(Jedyny i jego własność), s. 162]. Nawet miłość jest przykładem samolubstwa, "ponieważ miłość mnie uszczęśliwia, kocham, ponieważ miłość jest dla mnie czymś naturalnym, ponieważ zadowala mnie" [Ibid., s. 291]. Namawia innych, aby poszli w jego ślady i "zdobyli teraz się na odwagę, by rzeczywiście uczynić siebie samych pępkiem świata i w ogóle główną sprawą". Jeżeli zaś chodzi o innych ludzi, to Stirner postrzega ich tylko jako środek do sprawiania przyjemności samemu sobie, a to sprawianie przyjemności jest wzajemne: "Dla mnie nie jesteś niczym więcej niż tylko moim pokarmem, nawet gdy czuję przesyt i prosisz mnie, bym mógł zostać przez ciebie wykorzystany. Mamy tylko jeden stosunek do siebie nawzajem, zdatność do wykorzystania, użyteczność, pożytek" [Ibid., ss. 296-7].

    Według Stirnera wszystkie jednostki są wyjątkowe ("Moje ciało nie jest ich ciałem, mój umysł nie jest ich umysłem", Ibid., s. 138) i powinny odpierać wszystkie próby ograniczania lub negowania ich wyjątkowości. "Bycia postrzeganą jako zwykła cząstka, cząstka społeczeństwa, jednostka znieść nie może -- ponieważ jest ona czymś więcej; jej wyjątkowość sprawia, że wzdraga się ona przed tak ograniczonym rozumowaniem" [Ibid., s. 265]. Aby maksymalizować swoją wyjątkowość jednostka musi stać się świadoma rzeczywistych pobudek swoich czynów. Inaczej mówiąc, ludzie muszą stać się egoistami świadomymi, a nie nieświadomymi. Nieświadomy albo niedobrowolny egoista to taki, który "zawsze szuka swojej własnej korzyści, ale jeszcze nie traktuje siebie jako najwyższej istoty; który służy tylko sobie samemu, a jednocześnie zawsze myśli, że służy jakiejś istocie wyższej; który nie zna niczego ponad sobą samym, ale jeszcze jest rozmiłowany w czymś wyższym" [Ibid., s. 36]. Egoiści, przeciwnie, są świadomi, że działają tylko za sprawą interesu własnego, a jeśli już wspierają jakąś "istotę wyższą", to nie dlatego, że jest to szlachetna myśl, tylko dlatego, że da im to korzyść.

    Natomiast sam Stirner nie patyczkuje się z "istotami wyższymi". Owszem, ażeby troszczyć się wyłącznie o swoje własne interesy, atakuje wszystkie "istoty wyższe", uważając je za rzeszę czegoś, co nazywa "zjawami", albo abstrakcjami, dla których jednostki poświęcają się i przez które zostają zdominowane. Wśród "zjaw" Stirner atakuje tak znaczące składniki życia w kapitalizmie, jak własność prywatna, podział pracy, państwo, religia i społeczeństwo samo w sobie. Zanim przejdziemy do Stirnerowskiej wizji społeczeństwa egoistów (i tego, co je wiąże ze społecznym anarchizmem), omówimy przeprowadzoną przez Stirnera krytykę kapitalizmu.

    Dla egoisty własność prywatna to zjawa, która "żyje z łaski prawa (...) staje się >>moja<< dopiero przez działanie tegoż prawa" [Ibid., s. 251]. Mówiąc prościej, własność prywatna istnieje wyłącznie "za sprawą ochrony Państwa, z łaski Państwa" [Ibid., s. 114]. Przyznając, że potrzebuje ona państwowej ochrony, Stirner jest także świadomy, że "nie robi żadnej różnicy >>dobrym obywatelom<< to, kto ich chroni i jakie wyznaje zasady, czy to jest król, monarcha absolutny, czy też monarcha konstytucyjny, czy republika, byleby tylko znajdowali się oni pod ochroną. A jakie są te ich zasady, czego obrońców oni zawsze >>kochają<< ? (...) obrońców mienia przynoszącego zyski (...) działającego kapitału (...)" [Ibid., ss. 113-114]. Jak można zobaczyć na podstawie poparcia kapitalistów dla faszyzmu w minionym stuleciu (oraz rodzącej się klasy kapitalistów dla komunistycznego reżimu w Polsce przed 1989 r.), Stirner miał rację -- dopóki tylko dany reżim wspiera interesy kapitalistów, "dobrzy obywatele" (włączając w to wielu z tak zwanej "libertariańskiej" prawicy) będą go popierali.

    Stirner zauważa nie tylko to, że własność prywatna istotnie wymaga ochrony ze strony państwa, lecz także że prowadzi ona do wyzysku i ucisku. Zaznacza on, że "zasadą" własności prywatnej jest "oczywiście praca, ale niewielka albo żadna ze strony siebie samego, tylko praca kapitału i podwładnych wyrobników" [Ibid., ss. 113-114]. Do tego jeszcze Stirner atakuje podział pracy wynikający z obecności własności prywatnej za jego zabójcze skutki dla ego i indywidualności pracownika (patrz sekcja D.10, "Jak kapitalizm wpływa na technologię?"). Jednak to właśnie wyzysk pracy stanowi podstawę państwa, ponieważ państwo "opiera się na zniewoleniu pracy. Jeśli praca stanie się wolna, Państwo zginie" [Ibid., s. 116]. Bez wartości dodatkowej służącej wyżywieniu funkcjonariuszy państwa nie mogłoby ono istnieć.

    Według Stirnera państwo jest największym zagrożeniem dla jego indywidualności: "Nie jestem wolny w żadnym Państwie" [Ibid., s. 195]. A to dlatego, że państwo rości sobie pretensje do suwerennej władzy nad danym obszarem, podczas gdy zdaniem Stirnera tylko ego może być suwerenem nad samym sobą i tym, co wykorzystuje ("własnością" Jedynego): "Jestem swój sam tylko wtedy, gdy jestem panem samego siebie" [Ibid., s. 169] . Z tego powodu Stirner namawia do powstania przeciwko wszelkim formom władzy i do nieszanowania własności. Gdyż "jeżeli człowiek dojdzie do punktu, w którym straci szacunek dla własności, każdy będzie miał własność, ponieważ wszyscy słudzy staną się wolnymi ludźmi, gdy tylko nie będą już szanowali pana jako pana" [Ibid., s. 258]. Żeby zaś praca stała się wolna, wszyscy muszą mieć "własność". "Ubodzy, kiedy tylko powstaną, staną się wolni, zostaną właścicielami" [Ibid., s. 260].

    Stirner uznaje doniosłość wyzwolenia osobistego i tego, że władza często istnieje wyłącznie za sprawą przyzwolenia rządzonych. Przekonuje, że "(...) żadna rzecz nie jest święta sama w sobie, lecz dopiero gdy ja uznam ją za świętą, stanie się taka przez moją deklarację, przez mój osąd, przez zgięcie moich kolan; w skrócie - przez moje sumienie" [Ibid. s. 72]. Jednostki muszą wyzwolić się z kultu właśnie tego, co społeczeństwo uznaje za "święte", aby mogły odkryć swoją prawdziwą jaźń. I, co jest istotne, częścią tego procesu wyzwalania się jest zniszczenie hierarchii. Według Stirnera "Hierarchia to panowanie nad czyimiś myślami, panowanie nad czyimś umysłem!" i oznacza to, że jesteśmy "trzymani w ryzach przez tych, których popieramy w myślach" [Ibid., s. 74], tzn. przez naszą własną wolę niekwestionowania władzy i źródeł tej władzy, takich jak własność prywatna i państwo.

    Stirner nie czuje niczego oprócz pogardy dla tych, którzy, tak jak dzisiejsi "libertariańscy" kapitaliści, uważają "zysk" za klucz do "samolubstwa" - ponieważ "chciwość" stanowi tylko jedną z cząstek naszego ego, zaś spędzenie swojego życia tylko na zaspokajaniu potrzeb tej jednej cząstki stanowi wyrzeczenie się potrzeb wszystkich pozostałych części. Stirner nazwał taką pogoń za zyskiem "składaniem siebie samego w ofierze", czyli "jednostronnym, zamkniętym, wąskim egoizmem", prowadzącym do stania się niewolnikiem jednej dziedziny swojego życia. Bowiem "ten, kto zostawia wszystko inne dla jednej rzeczy, jednego przedmiotu, jednej woli, jednej namiętności (...) jest rządzony przez namiętność, której składa wszystko inne jako ofiary" [Ibid., s. 76]. **Zdaniem prawdziwego egoisty kapitaliści w takim sensie "składają siebie samych w ofierze", ponieważ kieruje nimi jedynie chęć zysku. W końcu ich zachowanie staje się jeszcze jedną formą samozaparcia, gdyż kult pieniądza doprowadza ich do lekceważenia innych składników samego siebie, takich jak wczuwanie się w innych ludzi czy też krytyczne myślenie (saldo bankowe staje się świętą księgą). Społeczeństwo opierające się na tego rodzaju "egoizmie" kończy podkopując składające się na nie ego różnych ludzi, uśmiercając indywidualność danego człowieka i innych ludzi, a zatem zmniejszając ogromny potencjał "użyteczności" innych ludzi dla mnie. Na dodatek pęd za zyskiem nawet nie opiera się na interesie własnym; wymusza go na jednostce samo funkcjonowanie rynku (a więc obca władza). Prowadzi to do tego, że praca "pochłania cały nasz czas i wysiłek", nie pozostawiając jednostce żadnego czasu na "osiągnięcie zadowolenia z siebie samego jako z kogoś wyjątkowego" **[Ibid., ss. 268-9].

    Stirner w swoich rozważaniach zwraca się również przeciwko "socjalizmowi" i "komunizmowi". W tej dziedzinie jego krytyka jest równie druzgocąca, jak jego krytyka kapitalizmu. Zdaniem niektórych ten atak nadaje jego dziełu wrażenie sprzyjania kapitalizmowi, chociaż, jak wykazaliśmy powyżej, nie jest to prawda. Stirner rzeczywiście atakował socjalizm, ale był to atak (całkowicie zresztą słuszny) na państwowy socjalizm, a nie na wolnościowy, który w owym czasie tak naprawdę jeszcze nie istniał (jedynym powszechnie znanym anarchistycznym dziełem tamtych czasów było Co to jest własność? Proudhona, wydane w 1840 roku. Oczywiste jest, że dzieło to nie mogło od razu dać pełnego wyrazu kierunkom rozwoju anarchizmu, jakie miały później nadejść). Stirner wykazał też, dlaczego moralistyczny (czyli altruistyczny) socjalizm jest skazany na klęskę. Stanowiło to podbudowę późniejszej teorii, mówiącej, że socjalizm sprawdzi się tylko wtedy, gdy będzie oparty na egoizmie (czasem się dodaje: na komunistycznym egoizmie). Stirner słusznie zaznaczył, że to, co bywa nazywane socjalizmem, to nic innego, jak tylko ulepszony liberalizm, a jako taki pomija on jednostki: "Komu liberał się przygląda jako równemu sobie? Człowiekowi! (...) Inaczej mówiąc, on w tobie widzi nie ciebie, ale gatunek biologiczny" [Ibid., s. 123]. Socjalizm pomijający potrzeby jednostki przyczynia się do utworzenia państwowego kapitalizmu i niczego więcej. "Socjaliści" z tej szkoły zapominają, że "społeczeństwo" składa się z jednostek, i że to właśnie te jednostki pracują, myślą, kochają, bawią się i cieszą. Więc: "że społeczeństwo w ogóle nie jest żadnym ego, które mogłoby dawać, obdarowywać albo gwarantować, lecz tylko narzędziem albo środkiem, dzięki któremu możemy wyprowadzać korzyści (...) o tym socjaliści nie pomyślą, ponieważ są oni -- tak jak liberałowie -- więźniami religijnego dogmatu, do którego żarliwie dążą -- świętego społeczeństwa, tak jak dotychczas święte było Państwo" [Ibid., s. 123].

    Zatem jak egoistyczna wizja Stirnera mogłaby pasować do społecznych idei anarchistycznych? Klucz do zrozumienia tego powiązania stanowi Stirnerowska idea "związku egoistów", proponowany przez niego alternatywny sposób zorganizowania nowoczesnego społeczeństwa. Stirner wierzy, że gdy coraz więcej ludzi będzie się stawało egoistami, konflikty w społeczeństwie będą się zmniejszały, gdyż każda osoba będzie uznawała wyjątkowość innych osób, stwarzając w ten sposób odpowiednie środowisko, w którym będą one mogły współpracować (czyli znajdować "ostoje" w "wojnie wszystkich ze wszystkimi"). Te "ostoje" Stirner nazwał "Związkami Egoistów". Ma to być sposób, przy pomocy którego egoiści będą mogli, po pierwsze, "unicestwić" państwo, po drugie, zniszczyć jego twór, własność prywatną, gdyż będą "mnożyli dobra jednostki i zabezpieczali jej własność przed napaścią" [Ibid., s. 258].

    Upragnione przez Stirnera związki opierałyby się na wolnym porozumieniu, były spontanicznymi, dobrowolnymi stowarzyszeniami wyłonionymi z wzajemnych potrzeb zainteresowanych, którzy "troszczyliby się najlepiej o swój dobrobyt, gdyby się zjednoczyli z innymi" [Ibid., s. 309]. Grupy te, inaczej niż państwo, istniałyby, żeby zapewniać coś, co Stirner nazywa "relacjami", albo "związkami" między jednostkami. Ażeby lepiej zrozumieć charakter tych stowarzyszeń, które zastąpią państwo, Stirner wylicza przykłady związków między przyjaciółmi, kochankami albo dziećmi podczas zabawy (patrz też [Bez Boga i pana], t. 1, s. 25). Przykłady te obrazują taki rodzaj związków międzyludzkich, który maksymalizuje samozadowolenie, przyjemność, swobodę i odrębność jednostek, jak również zabezpiecza zaangażowanych przed poświęcaniem czegokolwiek podczas ich trwania. Tego rodzaju stowarzyszenia opierają się na zasadach wzajemności oraz swobodnej, spontanicznej współpracy między równymi sobie. Stirner ujął to tak: "związek to wzajemność, to działanie, to spełnienie się jednostek" [Ibid., s. 218], a jego celem jest "przyjemność" i "zadowolenie z siebie".

    Ażeby zapewnić, że zaangażowani nie będą musieli poświęcać niczego ze swojej wyjątkowości i wolności, umawiające się strony będą musiały mieć mniej więcej taką samą pozycję przetargową, a tworzone stowarzyszenie musi opierać się na samorządności (tzn. równej władzy dla każdego). W innym wypadku możemy założyć, że niektórzy ze stowarzyszonych egoistów przestaną być egoistami i pozwolą na zdominowanie siebie przez innych, co jest niepożądane. Sam Stirner tak przekonywał:
    Ale czy stowarzyszenie, w którym większość członków pozwala na uciszanie siebie w sprawach dotyczących ich najnaturalniejszych i najoczywistszych interesów, naprawdę jest jeszcze stowarzyszeniem Egoistów? Czy naprawdę >>Egoistami<< mogą być ci, którzy tak się ze sobą związali, że jeden jest niewolnikiem albo sługą drugiego? (...)
    Społeczeństwa, w których potrzeby niektórych są zaspokajane kosztem reszty, powiedzmy, gdzie niektórzy mogą zaspokajać swoje potrzeby odpoczynku dzięki temu, że reszta musi pracować aż do całkowitego wyczerpania, gdzie niektórzy mogą prowadzić łatwe życie, ponieważ inni żyją w nędzy i mrą z głodu (...) są raczej zrzeszeniami religijnymi [niż rzeczywistym stowarzyszeniem Egoistów] [(Bez boga i pana), t. 1, s. 24].


    Toteż bunt egoizmu przeciwko wszystkim hierarchiom ograniczającym swobodę ego logicznie prowadzi do kresu autorytarnych stosunków społecznych, zwłaszcza tych związanych z własnością prywatną i państwem. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że kapitalizm jest nacechowany ogromnymi różnicami pozycji przetargowych poza swoimi "stowarzyszeniami" (tzn. firmami) oraz różnicami władzy w obrębie tychże "stowarzyszeń" (tzn. hierarchią szefów i pracowników), to z egoistycznego punktu widzenia w interesie własnym ludzi poddanych takim układom leży pozbycie się ich i zastąpienie ich związkami opierającymi się na zasadach wzajemności, wolnego stowarzyszenia i samorządności.

    Znając wszechstronność i egalitarny charakter związku egoistów można zauważyć, że związek taki ma niewiele wspólnego z tak zwanymi wolnymi porozumieniami w kapitalizmie (a w szczególności z pracą najemną). Hierarchiczna struktura firm kapitalistycznych raczej nie stworzy stowarzyszeń, w których doświadczenia jednostki będzie można porównywać do doświadczeń zdobywanych przez zaangażowanie w przyjaźń albo przez zabawę, czy też stowarzyszeń, w których panuje równość. Istotną cechą "związku egoistów" według Stirnera jest to, że takie grupy powinny być "własnością" ich członków, nie zaś że uczestnicy mają być własnością grupy. Jest to odwołanie do wolnościowej formy organizowania się w obrębie tychże "związków" (czyli organizowania się opartego na równości i uczestnictwie), a nie do formy hierarchicznej. Jeżeli nie ma się nic do powiedzenia w sprawach reguł funkcjonowania danej grupy (co ma miejsce na przykład w płatnym niewolnictwie, w którym pracownicy mają "wybór" typu "kochaj albo rzuć"), to trudno byłoby powiedzieć, że się jest jej współwłaścicielem, nieprawdaż? Stirner rzeczywiście przekonuje, że "jako wyjątkowa jednostka w stowarzyszeniu polegasz na samym sobie, ponieważ nie jesteś własnością tego stowarzyszenia, ponieważ to ty jesteś tym, którego ono jest własnością" oraz "Nie życzę sobie zostać niewolnikiem moich opinii, raczej podporządkowywałbym je swojemu ciągłemu krytycyzmowi" [Op.Cit., s. 17]. Więc Stirnerowskiego "związku egoistów" nie można porównywać do kontraktów między pracodawcą a pracobiorcą, gdyż nie można powiedzieć, żeby organizacja będąca wynikiem takiego kontraktu była "własnością" pracobiorców (ani też nie są oni właścicielami samych siebie podczas godzin pracy, sprzedawszy swój czas/wolność szefowi w zamian za zapłatę -- patrz sekcja B.4). Dopiero w stowarzyszeniu partycypacyjnym można swobodnie "polegać na samym sobie" i podporządkowywać swoje opinie i całe stowarzyszenie "swojemu ciągłemu krytycyzmowi" -- w ramach kapitalistycznych kontraktów obie te rzeczy byłyby możliwe tylko za zgodą szefów.

    I przez tę właśnie właściwość, kapitalistyczne kontrakty nie polegają na "zostawianiu siebie nawzajem w spokoju" (używając frazesu "anarcho"kapitalistów). Żaden szef nie "zostawi w spokoju" robotników w swojej fabryce, ani też właściciel ziemski nie "zostawi w spokoju" człowieka uprawiającego bez pozwolenia ziemię, którą ten właściciel posiada, lecz swoimi rękoma nie uprawia. Stirner odrzuca wąskie pojęcie "własności" jako własności prywatnej środków produkcji i uznaje społeczny charakter "własności", której wykorzystywanie często wywiera silny wpływ na znacznie większą liczbę ludzi niż tylko rzeczeni "właściciele": "Nie wymykam się nieśmiało z twojej własności, lecz zawsze spoglądam na nią jako na moją własność, na której nie >>szanuję<< niczego. Zaklinam was: Zróbcie to samo z tym czymś, co nazywacie moją własnością!" [The Ego and Its Own (Jedyny i jego własność), s. 248]. Takie stanowisko logicznie prowadzi zarówno do idei samorządności pracowniczej, jak i idei kontroli w rękach społeczności u podstaw (które zostaną pełniej omówione w sekcji I), gdyż ci, na których los wpływa dana działalność, będą nią bezpośrednio zainteresowani. Nie pozwolą oni, aby przez "szacunek" dla własności "prywatnej" był dopuszczalny ich ucisk przez innych.

    Ponadto egoizm (interes własny) musi prowadzić do samorządności i wzajemnej pomocy (solidarności), ponieważ osiągając porozumienia opierające się na wzajemnym szacunku i równości społecznej zapewniamy sobie więzi niehierarchiczne. Jeżeli panuję nad kimś, to wedle wszelkiego prawdopodobieństwa także i nade mną ktoś zapanuje. Eliminując hierarchię i dominację, ego uzyskuje prawo doświadczania i wykorzystywania pełnego potencjału innych ludzi. Jak przekonywał Kropotkin w Pomocy wzajemnej, wolność osobista i społeczna współpraca nie tylko nie są ze sobą sprzeczne, lecz także gdy idą z sobą w parze, stwarzają najbardziej sprzyjające warunki dla kreatywności wszystkich osób w społeczeństwie.

    Toteż związki egoistów Stirnera są blisko spokrewnione z pragnieniem społecznych anarchistów, by powstał świat oparty na swobodnie sfederowanych jednostkach, współpracujących ze sobą jako równe. Centralna dla jego myśli idea "własności" -- tego, co jest wykorzystywane przez ego -- jest ważnym pojęciem dla społecznego anarchizmu, ponieważ kładzie ona silny nacisk na to, że hierarchia rozwija się wtedy, gdy pozwalamy sobie stawać się niewolnikami idei i organizacji, gdy tymczasem to one powinny nam służyć, a nie odwrotnie. Partycypacyjna społeczność anarchistyczna będzie się składała z osób, które będą musiały być pewne, że pozostanie ona ich "własnością" i będzie cały czas pod ich kontrolą; stąd znaczenie zdecentralizowanych organizacji typu konfederacji, zapewniających taką kontrolę. Wolne społeczeństwo musi zostać zorganizowane w taki sposób, żeby zapewnić swobodny i pełny rozwój indywidualności i maksymalizować przyjemność uzyskiwaną ze współdziałania i aktywności poszczególnych osób. Na koniec Stirner wykazuje, że pomoc wzajemna i równość nie opierają się na jakiejś abstrakcyjnej moralności, ale na interesie własnym, zarówno w celu obrony przed hierarchią, jak i dla przyjemności płynących ze współdziałania wyjątkowych jednostek.

    Stirner znakomicie pokazuje, jak abstrakcje i sztywne idee ("zjawy") wpływają na sposób naszego rozumowania, postrzegania samych siebie i działania. Ukazuje, jak to się dzieje, że hierarchia swoje korzenie ma w naszych umysłach, w tym, jak patrzymy na świat. Zaproponował nam bezkompromisową obronę indywidualności w autorytarnym, wyobcowanym świecie, umieścił podmiotowość jednostki w sercu każdego rewolucyjnego projektu - tam właśnie jest ona niezbędna. Na koniec trzeba powiedzieć, że Stirner stale nam przypomina, że wolne społeczeństwo musi swoim istnieniem służyć realizowaniu interesów wszystkich, i że musi się opierać na spełnieniu się, wyzwoleniu i radości jednostki. Jest to bardzo ważne, ponieważ w czasach rewolucyjnego wrzenia wielu totalitarystów (np. faszystów i komunistów) podszywa się pod wolnościowców. Jednakże wszyscy totalitaryści zawsze zdecydowanie potępiali punkt widzenia przedstawiony przez Stirnera.

    #antykapitalizm - obserwujcie, piszcie
    #neuropa #anarchizm #filozofia #bekazlibertarian #bekazprawakow #kapitalizm #wolnyrynek #libertarianizm #prawica #aynrand #obiektywizm #akap #anarchokapitalizm #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

  •  

    Queerowy antykapitalizm zasadza sie w przekonaniu że kapitalizm nie stanowi gwarancji równouprawnienia, gdyż media i propaganda kapitalistyczna, pomimo miło wyglądających wyjątków, będą ostatecznie równać do "hetero normy". Przy konieczności wyboru między konsumentem hetero a konsumentem LGBT - przywilej zawsze będzie miał ten, kto przedstawia większą wartość dla kapitalisty.

    W najlepszym wypadku społeczność LGBT i jej prawa w kapitalizmie są komodyfikowane (zmieniane w towar) a osoby nieheteronormatywne dostają w zamian „produkt” będący obietnicą przychylności dopóki ta przychylność będzie opłacalna. Możemy nazwać tę przychylność „pseudoprzywilejem”.

    Pseudoprzywilej pochodzący od kapitalizmu nie jest dany na zawsze. Może być medialnie dużo bardziej sprawczy niż działania antydyskryminacyjne wynikające z mozolnej edukacji i uświadamiania, ale może w każdej chwili zniknąć. Co więcej, w warunkach gospodarki kapitalistycznej samo istnienie „pseudoprzywileju” stanowi zagrożenie dla osób LGBT. Z jednej strony dlatego, że jest to przywilej pozorny i nie gwarantuje stałego polepszenia sytuacji LGBT, a jego utrzymywanie pozostaje wielce kosztowne. Z drugiej strony - dlatego że jest przywilejem dawanym arbitralnie (homoseksualista z dużego miasta skorzysta z łaskawości kapitalizmu dużo bardziej aniżeli homoseksualista na wsi. „Pseudoprzywilej” jest więc grą na rozbicie i pognębienie środowiska.

    Inaczej mówiąc za cenę zamiany tożsamości LGBT w towar kapitalizm zawiera że społecznością umowę na czas nieokreślony, z której może się w każdej chwili wywinąć. Dosłownie jednego dnia wszystkie firmy wspierające postulaty LGBT mogłyby się wypiąć i zrobić zwrot o 180 stopni i nie miałbyś do kogo się odwołać. A co więcej dotychczasowe skutki „pseudoprzywileju” wyparowałyby gdyż jest to tylko wsparcie medialne, a nie instytucjonalne. Gdyby Ben i Jerry w tej chwili zmienili profil na anty-LGBT to nikt by się nie zająknął dopóki skorzystaliby na tym udziałowcy.

    A wreszcie - ustroje kapitalistyczne mają inherentna tendencje do degenerowania w protofaszystowskie oligarchie (jak Polska czy USA). LGBT jako mniejszość nigdy nie będzie istotnym głosem dla oligarchii, zaś „pseudoprzywilej” nie jest dziedziczny pomiędzy ustrojem kapitalistycznym a faszystowskim. Co więcej te oligarchie są wręcz wprost nieprzychylne środowisku LGBT właśnie ze względu na to że wcześniej kapitalizm dokonał komodyfikacji praw LGBT. Popleczników oligarchii łatwo jest przekonać że za tą komodyfikacją szły rzeczywiste specjalne przywileje (stąd np. bierze się łatwość akceptacji dla sloganów typu „homoterror” „ideologia gender” - w kapitalizmie prawa LGBT będą one zawsze sprzedawane jak towar, dlatego prawicy tym łatwiej jest je zdyskredytować).

    Warto oczywiście zwrócić uwagę na wyjątki, jak choćby słynne słowa Göringa: „O tym, kto w Luftwaffe jest Żydem, decyduję ja”. „Pseudoprzywilej” może Cię uratować o ile jesteś niezbędny faszystom. Pozostaje to jednak wciąż wyjątek - arbitralny i nieludzki.

    Michał Ziemski, W Uproszczeniu

    #antykapitalizm - obserwuj
    #neuropa #4konserwy #lgbt #homoseksualizm #queer #anarchizm
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów