•  

    pokaż komentarz

    o k?#!a jaki diss na biedronke xDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @Gr3gor: i dobrze... jak chcesz to zrobię Ci dzisiaj zdjęcia w biedzie co jest niedaleko mnie. Syf, kiła i mogiła. Podłogi brudne? o nie nie, upierdo... Przedmioty na pułkach porozpier.... ale i tak najlepsze są ceny co innego na półce co innego przy kasie.

      A zapomniałem wspomnieć jak by się zajarało to trzeba by było opier.... 20 skrzynek bananów bo zagradzają wyjście ewakuacyjne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gr3gor: @airflame: w mojej biedrze czuję się jakbym grał w PAC-MANa nigdy nie wiem, którą alejkę dziś zastawią palety z proszkiem do prania lub bananami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mepps: U mnie jest tak ciasno że boję się wchodzić w te alejki bo zazwyczaj koleś paleciaka ciągnie i trzeba się wycofać...

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame > ale i tak najlepsze są ceny co innego na półce co innego przy kasie.

      Ciesz się, że przynajmniej masz jakieś ceny orientacyjne ( ͡° ʖ̯ ͡°) Kilka dni temu byłem w biedrze i do połowy moich zakupów nie było cen. Chodzę tam tylko w wyjątkowych sytuacjach, bo nienawidzę tego miejsca. Syf, bałagan i brak cen.

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: Mam 3 biedry w pobliżu i w każdej idzie się przykleić do podłogi xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Gr3gor: ale zdajesz sobie sprawę z tego, że to nie jest wina właściciela, ani laski pracującej tam jako kasjer - sprzedawca, tylko cwaniaczków w biurze obcinających etaty by sie potem pochwalić słupkami w excelu?

      Znajomi to przerabiali, tyle że nie na przykładzie biedronki: dyrekcja zredukowałą etaty. Ludziom zależało, uznali że to nie złośliwe, że to przez braki kadrowe. Zostawali po godzinach, nie chodzili na przerwy. Sklep sprzątnięty, warzywa przebrane, palety w przejściu nie stoją, towar na półki dołożony. Przyszedł audyt: ogólna ocena wyszła bardzo dobra. od następnego kwartału ... obcięli 1,5 etatu! Ten sam sklep, taki sam? obrót. Kilka lat temu pracowały 24 osoby, dziś ... 17. "Pani zadzwoni po kogoś na kasę, bo kolejka" "a po kogo jak jestem tylko ja i koleżanka na mięsnym?"

      takie tam #truestory jak by kto pytał

      Wracając do tematu jak zobaczyłem te spoty pierwszy raz, az mi się gęba uśmiechnęła, że tak ładnie po biedronce pojechali. Za to w lidlu nie lubie że jak tam od wielkiego swięta na zakupy przyjadę, to akurat połowa regałów pusta albo przestawiona w przejściu, bo "reorganizacja". Na serio tak często to robią, czy tylko ja tak trafiam?

    •  

      pokaż komentarz

      @totalski: i jeszcze dopisze. koniec kwartału rozliczeniowego na koniec lutego, a niektóre laski mają już ponad miesiąc wolnego do odebrania za nadgodziny. Nie zazdroszczę kierowniczce, a jednocześnie ciekawy jestem jak sklep będzie w lutym wyglądał i ile będzie zdjęć i filmików w stylu "ale tu syf" :)

    •  

      pokaż komentarz

      @totalski: Jestem tego świadomy dlatego nie nap#?$!#!am na pracowników tylko sklep jako biedre. W biedrze jak w chlewie obsranym gównem a widząc wszędzie porozwieszane ogłoszenia o pracę tam, idzie łatwo wywnioskować że nikt nawet nie chce tam pracować. Sporą winę za burdel w sklepie ponoszą również klienci którzy z dupy rozpakowują i przestawiają towar w bliżej nieokreślone miejsca. Dziesiątki razy już widziałem jakiś nabiał w sekcji z kosmetykami wciśnięty za inne produkty który już obrasta pleśnią

    •  

      pokaż komentarz

      Na serio tak często to robią, czy tylko ja tak trafiam?

      @totalski: Jeśli chodzi o regały "promocyjne" to 2 razy w tygodni, zwykle środy i soboty/niedziele.

    •  

      pokaż komentarz

      @totalski: to samo dzieje się teraz w Lidlu. To co ogladac ie w mediach jest jedynie propagandą.

    •  

      pokaż komentarz

      @pomir: czyli po chwili uśmiechu gdy dogryźli Biedronie wróciła szara rzeczywistość, czyli "reklama kłamie"
      Znam kierownika z paroletnim doświadczeniem który z osiedlowego spożywczaka poszedł rok czy 1,5 temu do Lidla "na lepsze pieniądze" i po okresie próbnym wrócił. Pieniądze owszem, lepsze, ale za te pareset zł przestał mieszkać w domu
      @Gr3gor: są takie stare mendy. Pomimo ze sklep osiedlowy, klienci z załogą często już znają się po imieniu, do tego monitoring i ochrona a mimo to pani starsza potrafi pół grymasić wybierając parę plasterków wędliny a potem porzucić je między skarpetami.
      I fajnie że nie ciśniecie po szeregowych pracownikach. W stosunku do kierowców ciężarówek też by się czasami takie podejście przydało :)

    •  

      pokaż komentarz

      @maciekalien: albo kokaina (tyle że to już w innej sieci sklepów) :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Gr3gor: biedronka kopiuje Lidla tylko zapomina że niektóre sklepy ma mniejsze a Lidl ciągle utrzymuje ta samą powierzchnię. Gdyby biedronka wywaliła artykuły przemysłowe to jakoś by to wyglądało. Tak samo było gdy otwierali Hebe. Latali do Rossmanna i podglądali układ sklepu

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: Zawsze się trochę zastawia

      ( ͡º ͜ʖ͡º)

      źródło: d-pt.ppstatic.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Gr3gor: Ale to prawda, więc czemu się nie pochwalić?

    •  

      pokaż komentarz

      @mikolaj-von-ventzlowski:
      U mnie biedronki też podobnie wyglądają.

    •  

      pokaż komentarz

      obcinających etaty by sie potem pochwalić słupkami w excelu?

      @totalski: Daleko na tym Excelu nie pojadą z tymi kolejkami, brudem i burdelem na półkach. I dobrze.

    •  

      pokaż komentarz

      @mikolaj-von-ventzlowski: Te alejki w Biedro kojarzą mi się z okopami z I wojny światowej. Brakuje tylko wody po kolana.

    •  

      pokaż komentarz

      ale zdajesz sobie sprawę z tego, że to nie jest wina właściciela, ani laski pracującej tam jako kasjer - sprzedawca, tylko cwaniaczków w biurze obcinających etaty by sie potem pochwalić słupkami w excelu?

      @totalski: czemu powinno mnie to w jakimkolwiek stopniu interesować jako klienta? Ja postrzegam sklep jako całość i nie obchodzi mnie to czemu jest tam syf. Obchodzi mnie to, że jest.

    •  

      pokaż komentarz

      ale i tak najlepsze są ceny co innego na półce co innego przy kasie.

      @airflame: Farciarz, ty to przynajmniej je masz, u mnie co 4-5 produkt nie ma w ogóle ceny na półce i sam muszę sprawdzać...

    •  

      pokaż komentarz

      @jamnig: jak nie rozumiesz co napisałem to nie krępuj się, strzel kasjerowi w morde.

      pokaż spoiler i jeszcze napluj

    •  

      pokaż komentarz

      @Gr3gor: Myślę, że na wiele innych sklepów. Dopóki nie miałam Lidla w okolicy, robiłam zakupy w Tesco - brud i smród były momentami nie do wytrzymania, rekordem było kiedy plama z krwi (prawdopodobnie ludzkiej) na głównych drzwiach wejściowych zdobiła je przez ponad pół roku. Niedawno byłam w Carrefourze i pół sklepu śmierdziało jak publiczna toaleta, ciężko było znaleźć wózek który się nie kleił od resztek rozlanych zapewne lata temu produktów, a w dziale z pieczywem znaleźliśmy bułki zielone od pleśni. Lidl jak dla mnie też mógłby nieco popracować nad czystością wózków i koszyków, ale w porównaniu z innymi sklepami to u nich jest sterylnie.

    •  

      pokaż komentarz

      ... Przedmioty na pułkach porozpier....
      @airflame: Te przedmioty na pułkach to hełmy.

      źródło: embed.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @mikolaj-von-ventzlowski: Złą fotkę dałeś - Zastava wygląda tak.
      Solidna serbska konstrukcja, a nie to portugalskie badziewie( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Zawsze się trochę zastawia

      @mikolaj-von-ventzlowski:

      panie, co ty jakies luksusy wstawiasz... tam sie nawet wozkiem da przejechac xD

      Wracając do tematu jak zobaczyłem te spoty pierwszy raz, az mi się gęba uśmiechnęła, że tak ładnie po biedronce pojechali. Za to w lidlu nie lubie że jak tam od wielkiego swięta na zakupy przyjadę, to akurat połowa regałów pusta albo przestawiona w przejściu, bo "reorganizacja". Na serio tak często to robią, czy tylko ja tak trafiam?

      @totalski:

      ale ktore regaly? typowa przemyslowka? tak, bo 3 razy w tygodniu zmienia sie tam asortyment, wiec sa sprzatane/oprozniane jedne aby bylo gdzie wyladowac nowe rzeczy - stad tez wiekszy porzadek jest niz w biedrze.

      Do tego 2-3 razy dziennie caly sklep jest sprawdzany pod katem np "porozrzucanego towaru po katach", czy koncowek towaru...

    •  

      pokaż komentarz

      @Yavanna: Kiedyś gdy byłem młody chciałem sobie dorobić jako kajser w Carrefourze - okazało się, że w klimatyzacji zdechł jakiś zwierzak - prawdopodobnie szczur i j$#?ło tym najmocniej w szatniach pracowniczych ale i później na całym sklepie, do tego popsute lodówki, w których topiło się masło, a janusze i emeryci kupowali, bo 50 groszy taniej - podobnie z paletą rozwalonego piwa - po zmianie śmierdziało ode mnie tak piwskiem, że rodzice spytali się czy na pewno byłem w pracy, raz wylało się na mnie taki płyn z akumulatora i po chwili koszulkę miałem w strzępach - dostałem nową i bez prawa do umycia się z tego czegoś musiałem zap?$#?%!ać na kasę i to wszystko za 6 zł netto. I wielkie zdziwienie jak p?#?$$!nąłem tym w diabły - współczuję, a z drugiej strony podziwiam ludzi, którzy są w stanie w takich sklepach wytrzymać.

    •  

      pokaż komentarz

      @mepps: u mnie lepiej zagrać w Bombermana

    •  

      pokaż komentarz

      ale ktore regaly? typowa przemyslowka? tak, bo 3 razy w tygodniu zmienia sie tam asortyment, wiec sa sprzatane/oprozniane jedne aby bylo gdzie wyladowac nowe rzeczy - stad tez wiekszy porzadek jest niz w biedrze.

      @sylwek2k: to chyba właśnie o to chodziło. Normalnie jak bym przez przypadek w sam środek przeprowadzki trafił

    •  

      pokaż komentarz

      i dobrze... jak chcesz to zrobię Ci dzisiaj zdjęcia w biedzie co jest niedaleko mnie. Syf, kiła i mogiła. Podłogi brudne? o nie nie, upierdo... Przedmioty na pułkach porozpier....

      @airflame: no i nie ma się co oszukiwać... w Lidlu trochę inny standard pracowników. Kilka Lidli we Wrocławiu gdzie bywam - miło, czysto, z obsługą można coś zażartować. Biedronka blisko mnie - już zapominając jak wygląda tam towar (syf, malaria, podłoga się klei). No ale pracownice... Mam czasem wrażenie, że JMD współpracuje z zakładami penitencjarnymi - resocjalizacja więźniów?

    •  

      pokaż komentarz

      @Gr3gor A tak ostatnio było w jednej z rzeszowskich biedronek. Podrzędne lumpeksy prezentują się dużo lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      to chyba właśnie o to chodziło. Normalnie jak bym przez przypadek w sam środek przeprowadzki trafił

      @totalski:

      zawsze mozesz chodzic do biedry, w ktorej jest taki przepych, ze wszystko na paletach stoi xD

    •  

      pokaż komentarz

      @mikolaj-von-ventzlowski: To zdjęcie to jeszcze nic byłem w biedronce gdzie między lodówkami utworzyli tzw. sztuczką alejkę ustawiając tam pudła z chipsami, buty, drogerię itd. Towar stał nie na półkach ale na paletach, raz dzieciak wpadł w kartony i wszystko wyleciało na boki afera jak cholera kierowniczka darła się na matkę że nie potrafi bachora upilnować a matka na nią że nie umieją towaru ustawić bez zagrożenia dla klientów. Myślałem że chociaż uprzątnęli to ale oni na stałe tam władowali bo za tydzień inny towar leżał. Mniejsze Biedronki to patologia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gr3gor: dziś byłem w biedzie, no masakra babki sprzątały wszystko, na wyspach taki porządek, że kopara mi opadła. Widocznie diss zadziałał szybciej niż kampania dobrze się nie przyjęła

    •  

      pokaż komentarz

      @Srala-Bartek: ehh u mnie to samo, ale to najblizszy sklep gdzie kupie mleko z piatnicy i ser swiatowid gouda ktory moglbym wp@@$$##ac kliogramami, oraz ryz brazowy w 10min ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Miecz12: tylko ser swiatowid gouda (ง ͠° ͟ل͜ ͡°)ง

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopnet: Niestety ale to norma w Biedronkach...

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: tyle ze mi nie przeszkadza towar na paletach (o ile nie tarasuja przejsc, w tym awaryjnych) Malo tego, mam sentyment do takiego rodzaju handlu, bo pierwszy sklep wielkopowierzchniowy w Białymstoku i pierwszy prawdziwy, pierwotny dyskont w Rzymie (wyobrażasz sobie sklep bez zadnego szyldu, reklamy, afisza?), sprzedawaly wlasnie tak. Poza tym przynajmniej po energetykach z biedry nie miałem sraczki, a po tych z lidla zdarzylo sie. Swego czasu wypijalem tego chore ilosci wszelkich mozliwych marek :) Także jak mam wybierać to wole syf w sklepie niz w opakowaniu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Gr3gor: @airflame: @mepps: Europejskie Gorzow to samo. Produkty gleboko mrozone obok lodowki rozladowane pare godzin po dostawie? Norma. Gra w wezyla miedzy regalami, wieczny syf i brak odpowiedniej ilosci kas. Do tego kasierka lat 60+, ktora pracuje juz ponad trzy miesiace, a kolejka zawsze o polowe mniejsza do niej - raz stanalem. Ludzie z dwoch obok dawno wyszli, a ja nadal nie bylem kasowany ;)

    •  

      pokaż komentarz

      tyle ze mi nie przeszkadza towar na paletach (o ile nie tarasuja przejsc, w tym awaryjnych)

      @totalski:

      sprzedaz z palet (jak to kiedys uprawialy lider price) a ustawianie palet tak, ze albo nie mozna przejsc z wozkiem (tak, serio, sa takie sklepy, ze nawet z wozkiem sklepowym nie da sie normalnie przejsc), czy co wiecej, "wystawiony" towar na palecie, ktory blokuje dostep do towaru na polklach :] to rozne kwestie....

    •  

      pokaż komentarz

      @totalski: po co miałbym to robić? Ja po prostu nie robię tam zakupów, ale widzę że dla ciebie plucie na kogoś to normalne zachowanie. Przykre.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gr3gor: Mam nadzieję, że ta p#$@%$@ona Biedronka upadnie do połowy lat '20.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kajotpe a moim zdaniem pojada. Mam kontrowersyjną teorię ,że za swoja grupe docelowa dobrali syfiarzy i cebulaków. Jak ktoś żyje w bajzlu i jednocześnie chce "oszczedzac" to tam kupuje. Dawno nie bylem ,ale jak mi przyszlo do glowy zrobic zakupy to sie zalamalem. Brak polowy cen ,warzywa wdeptane, wszedzie palety z roznym barachlem z ktorych stare baby jak hieny wydłubują towar co ma być jutro w gazetce. Syf taki na podlodze ,że można sie zabic. Na kasie madka drze sie o jakiegos k!!@a bobra,ze mialy byc i nie ma ( ಠ_ಠ) Ucieklem w poplochu nie kupujac nic. W lokalnym kerfie szybko ,porzadnie i na temat, chociaż za jakość dostarczanych warzyw odpowiedzialnego obrzuciłbym ich zgniłą cebulą.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopnet jak tak nawalisz palet tu i tam to maszyny czyszczacej hako nie ma jak przepchać. No i takie są potem skutki.

    •  

      pokaż komentarz

      @GryziaS: o kurła nic tylko słać to do centrali w Portugalii bo pewnie nieświadomi co tu sie odjaniepawla, w plikach xls tego nie widać jak na razie

    •  

      pokaż komentarz

      @totalski: Pracownicy Biedronek od dłuższego czasu zbierają podpisy bo chcą ogłosić akcję strajkową, chcą np stanowiska magazyniera w sklepie, elektrycznych wózków do palet itp. Nigdy się do osługi nie przyp!?$?@!am chyba, że jest totalnie nie kompetentna. Nikt tam nie chce pracowa bo sobie ludzie zdają sprawę jak tam jest, cieszę się, że pracuje jakiś Polak którego można o coś spytać bo jeśli nie będzie chętnego na jego miejsce do pracy zatrudnią jakiegoś ukra który sobie w c@@%! leci, ma na wszystko wyj@!#ne. O co się nie spytasz to niepanimaju, nawet jak do nich po rusku nap!?$?@!asz to nic nie panimaju. Biedronka ma zarządzanie zj@!#ne, jacyś idioci ch?% wie skąd, oderwani od rzeczywistości, nie mający pojęcia na temat potrzeb sklepów. Do tego zajebiste braki kadrowe, masz 12 osób zatrudnionych z tego zaraz jak widzą warunki pracy na chorobowe sp!?$?@!a 4 a góra ma gdzieś, że nie ma kim pracować. Dodatkowo promocje z dupy, te kup 3 to będzie taniej ale nie ma jak tego sprawdzić dopiero przy kasie. Rżną też z premedytacją ludzi na promocjach, zamiast masla x lub jajek y z promocji nagle pojawia się podobny produkt w ch?% drogi, kupujesz 2 szt bo myślisz, że pena promo i dopiero na kasie widzisz błąd, wqurwiasz się ale go nie zostawiasz bo nie chce Ci się ponownie po jajk zapieprzać na sklep. Są biedronki franszczyznowe i tam jest porządek bo o ilości personelu decyduje właściciel.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gr3gor: W sumie biedry nie trzeba specjalnie dissować, bo sama to robi dostatecznie dobrze tym totalnym burdelem i zagraceniem

    •  

      pokaż komentarz

      @Gr3gor: biedra to nie sklep to magazyn z możliwością zakupów, a między półkami można stanąć jedynie wtedy jak już się zdecydujesz co chcesz brać, bo inaczej zablokujesz przejście.....

    •  

      pokaż komentarz

      @Gr3gor: biedra kiedyś się chwaliła że towar leży na półce średnio 12-14 dni, a płatności ma po 40 dniach. A więc biorą towar, sprzedadzą nie sprzedadzą, ale raczej sprzedadzą, pieniążki na koncie pracują a płatności później, potem nie dziwne że palety po sklepach porozstawiane... jak to czysty zysk. Im więcej towaru tym więcej na koncie.

    •  

      pokaż komentarz

      @totalski:
      Ale może przez ten syf sieć padnie,albo zatrudnią więcej ludzi.Personel chciał dobrze to biurwom wyszło,że jak praca jest tak samo dobrze wykonana przez np.20 jak przy 24 osobach,to po co przepłacać?? Jakby ogarniali dalej to by obniżali dalej.Jakby ogarniała sama kasjerka to by została sama kasjerka i kierowniczka,ale ile hajsu by zaoszczędzono!!!
      Niech robią syf,to albo będą musieli zrobić coś by zlikwidować,albo padną,bo nikt tam nie będzie kupował.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gr3gor: dbaja o dobra przyczepnosc ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @totalski raz w tygodniu zmieniają sie ustawienia towaru na danym regale. Towary promocyjne zmieniają miejsce przy zmianie promocji z gazetki. Czasami jeden dzień wolnego wystarczy żeby chodzić i szukać czegoś bo zmieniło znowu miejsce :/

    •  

      pokaż komentarz

      o k$@?a jaki diss na biedronke xDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

      @Gr3gor: I słusznie. Mam Biedrę pod chatą prawie,że można w pidżamie i bamboszach iść ale nie chodzę bo syf straszny. Wolę jechać do Lidla na druga stronę miasta gdzie może pracownicy tez mają dużo roboty ale ogarniają i jak tylko coś się wyleje, zbije to z magazynku słychać jak rusza maszynka do sprzątania na mokro. A kartony po towarze oczywiście są ale w ciągu kilku chwil po rozpakowaniu na pułki znikają tak jak puste, które zostały opróżnione przez klientów. Już to na "W" pisałem ale powtórzę się, że czy to w górach czy nad morzem czy w centralnej Polsce w Biedrze jest jeden standard czyli SYF!!! Tak jak widać to na załączonych w tym wątku przez innych fotkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopnet: Ktoś chyba miał rozwolnienie? ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Czytam te wasze narzekania na Biedronki i... widzę, że nic się nie zmieniło. Od dwóch lat nie robię zakupów w Biedrze*, bo syf, zamieszanie z cenami, ciasnota, kolejki, bałagan w towarach (dżem, kalosze, ryby, powidła, cukier, opony, sól, chemia, itd...) te j!#?ne naklejki na świeżaki i wydłużanie przez to kolejek przy kasach, karta lojalnościowa której nikt nie nosi i podaje ustnie numer telefonu, rozwalone opakowania (nie wiem co za ludzie tam chodzą, ale żeby sprawdzać po kilka opakowań kaszy w torebkach, rozrywając kartoniki, to trzeba mieć jakiś problem z głową)... No po prostu zagęszczenie wszystkiego, co złe. Ja nie mówię, że w Lidlu jest zajebiście, ale jest dużo lepiej.

      *) przez ponad dwa lata byłem w Biedronce trzy razy, po jakiś produkt "na szybko" typu butelka wody, bułka na zapchanie chwilowego głodu itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gr3gor u mnie musiałbyś najpierw regały i kartony przestawić żeby podłogę zobaczyć. Co ciekawe pojawiła się kasa do obsługi inwalidów na wózkach (jest szersza). To dopiero będzie miejsca na promocję. Tylko że wózkiem przez sklep inwalida nie ma szans przejechać.

  •  

    pokaż komentarz

    Kasy w lidlu tak zaiwaniają, że nie nadążam pakować do toreb...

    •  

      pokaż komentarz

      @NiezajebywalnyNiesporczak: Ja też dlatego zazwyczaj biorę duży wózek i wrzucam tam wszystko po skasowaniu, potem dopiero na boku pakuje do toreb. Myślę, że dzięki temu również przyczyniam się do szybszego "skasowania" mnie i mniejszej kolejki.

    •  

      pokaż komentarz

      @NiezajebywalnyNiesporczak: Moja metoda, to układanie co pewną odległość na pasie czegoś do zważenia, jakieś warzywa czy owoce. To spowalnia kasjera ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kajotpe: Nie wiem czy tak jest we wszystkich Lidlach, ale tam gdzie kupuję wzdłuż kasy pod oknami jest lada/półka - tam wszystko rozrzucam i dopiero pakuję. I uważam, że to dobre rozwiązanie, kolejka szybciej idzie, a ja nie gniotę pomidorów butelką soku.

    •  

      pokaż komentarz

      @kubas89: Taktyk ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Ale to prawda, że obsługa Lidl vs Biedronka, to niebo a ziemia.
      Ostatnio zwróciłem uwagę, że na kasie mają naklejkę coś w deseń "jak masz dwie osoby przy kasie i podchodzi trzecia to wzywaj do otwarcia kolejnej kasy"

      W biedrze wprawdzie nie widziałem żadnej naklejki ale mam podejrzenie, że może na zapleczu mają coś w deseń "poniżej 20 osób w kolejce nie wolno wzywać do otwarcia kolejnej kasy"...

    •  

      pokaż komentarz

      @kochanka_masztalerza: w Biedrze przecież możesz się wyłożyć za kasami na palecie z oponami, szafkami albo jakimiś zniczami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @NiezajebywalnyNiesporczak: ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      W Kauflandzie do którego chodzę na zakupy jest taka pani kasjerka co kasuje tak szybko, że nie nadążam z pakowaniem towaru. Kilka razy próbowałem się z nią scigać ale zawsze przegrywam. Ona wie że gdy towar znajduje się na taśmie to trzeba się go szybko pozbyć żeby klient nie czekał zbyt długo. Ja jestem inny, lubię sobie spokojnie pakować towar do siatek i słuchać rytmicznego pikania skanera. Niestety przy tej pani każde zakupy to wyścig z czasem, nie potrafie ogarnąć tego natłoku rzeczy, gubię się i nie wiem co pakować najpierw. Kilka razy żona mnie karciła że pomidory przuduszone, że z winogron sok tylko został. Nie mogłem tak tego zostawić i postanowiłem trochę popakować. Koledzy myśleli że chodzę na siłownie, bo jak dzwonili:
      - chodź na piwo
      - nie mogę, pakuje teraz.
      Nie wiedzieli że trenuje przed starciem z kasjerką.
      Idę do Kauflandu. Robię zakupy, koszyk pełny, nadeszła godzina zero.
      Ostatni klient przede mną, kasjerka mówi
      - 32 złote.
      Facet daje wyliczone pieniadze i zaraz rozpocznie się wyścig. Reklamówki już otwarte i przygotowane do pakowania zakupów (ile to razy szybka pani wystawiała mnie na pośmiewisko gdy ja walczyłem żeby otworzyć foliową siatkę, a ona już skasowała wszystko), towary ustawione na taśmie od najtwardszych do tych miękkich żeby się nie pogniotły. Także od strony taktycznej byłem przygotowany. Machina ruszyła, nagle zewsząd zacząłem słyszeć pikanie.
      - pik pik pik pik, pipipipipipipi pipipipipi pipipipipipi serie szły jak z karabinu maszynowego. Byłem oszołomiony, zanim zorientowałem się gdzie leży towar, kasjerka wytoczyła największe działo i odpaliła:
      - 45 zlotych 32 grosze.
      Wyglądałem jak Rick Grimes po załatwieniu kijem jego kolegów przez Negana. Nawet puściłem bańkę z nosa.
      Żeby zachować resztki godności i popakowac choć trochę rzeczy mówie:
      - będe placil kartą.
      - zblizeniowo ?
      O nie kochana, tak szybko nie będzie - pomyślałem.
      - na pin
      W tym czasie gdy trwa transakcja ja zdąże spakować trochę rzeczy i przynajmniej częściowo zachowam twarz.
      Po kilku takich porażkach wpadłem w depresje i nie robiłem już zakupow w Kauflandzie. Ogólnie źle znoszę porażki.
      Długo dochodziłem do siebie. W innych sklepach stojąc w kolejce do kasy, napadały mnie ataki paniki i wybuchałem płaczem gdy słyszałem piknięcie skanera. Stało się jasne że muszę zrezygnować z samoobsługowych sklepów. Przez dłuższy okres czasu jezdziłem 3 km do osiedlowego sklepiku z jedną panią ekspedientką. Tam uspokoiłem skołatane nerwy.
      Gdy doszedłem do siebie postanowiłem znów iść do Kauflandu , mają tam dużo towaru, a mieszkam w małym mieście więc taki sklep jest na wagę złota. Nie mogę tak po prostu zrezygnować z takiej wygody. Na początku nie bylo latwo, gdy szybka pani przechodzila przez sklep to chowałem sie za pólkami lub udawalem że czytam skład cukru, nie moglem spojrzec jej w oczy po tylu ilościach upokożeń jakie przez nią przechodziłem. Żona, widziala że dzieje sie ze mną coś nie dobrego i postanowila ze mną porozmawiać o tym problemie. Po godzinach rozmów i zapoznaniu się z sytuacją, rzuciła pomysł
      - a może pójdziemy razem do sklepu i ja pomogę Ci pakować zakupy. Zgodziłem się, to był dobry pomysł, w końcu to moja żona i jakby nie patrzeć, po ślubie jesteśmy jednością.
      I wiecie co ? Przegraliśmy. Żona nie zważyła pomidorów i gdy udała się do wagi ja w tym czasie zostałem rozstrzelany przez kbk AK SKNR. Nawet najbliźsi potrafią zawieść w najważniejszych momentach. Dotarło do mnie że nigdy nie wygram i postanowiłem podać jej ręke i pogratulować. Od tego czasu żyje z szybką panią w zgodzie.
      Teraz gdy w sklepie jest olbrzymia kolejka do kas, wybieram kasę w której zasiada pani szybkoręka. Janusze i Grażyny pchają się do kolejek gdzie na taśmach leży mniej towaru. Nie raz wąsaty Janusz z piskiem butów zajezdzal pod mniejszą kolejkę i z szyderczym uśmiechem patrzy na mnie że udało mu sie wcisnąć przede mną. On jeszcze nie wie że ja szukam pani Superkasjerki. Janusz nie zdązyl wyłożyć czteropaka harnasia, a moje zakupy są skasowane i już płacę wyliczoną gotówką. To jest cena mojej kapitulacji, musze mieć przy sobie wyliczone pieniądze by okazać szacunek Superkasjerce. Opuszczam kasę, jeszcze małe skinięcie głową do kasjerki i mogę wracać do domu.

      #pasta

    •  

      pokaż komentarz

      @ktoszpolnocy: 20? przed świętami 1 kasa otwarta, drugą pani kasjerka otworzyła jak skończyła rozstawiać palety w alejkach. w biedronce jestem 2-3 w tygodniu po pracy i to jest masakra. lidl to inna liga, ale niestety na dojeździe w korkach stracił więcej czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      @leszkon wedle ich broszurki kontrolnej z kiedys bylo chyba 5 osob i nowa kasa. Teraz chyba dali sobie siana z kontrola jakosci bo hajs i tabelki w excelu sie zgadzaja.

    •  

      pokaż komentarz

      @pwone: jedna z lepszych past jakie czytałem, świetnie rozumiem o co chodzi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem czy tak jest we wszystkich Lidlach, ale tam gdzie kupuję wzdłuż kasy pod oknami jest lada/półka

      @kochanka_masztalerza: U mnie w mieście w starszych Lidlach jest półka, w nowym (otwartym kilka miesięcy temu) nie ma, ale za to jest większy.

    •  

      pokaż komentarz

      @kubas89: a wytłumaczy mi ktoś czemu 95% ludzi u oporem maniaka stawia butelki pionowo lub kładzie w poziomie prostopadle do taśmy przez co się kręcą :D zamiast dać je równolegle ?

    •  

      pokaż komentarz

      @ktoszpolnocy: zapomniałeś o zimowych plynach do szyb i szafkach łazienkowych, które stoją w świetle wyjścia ewakuacyjnego.

    •  

      pokaż komentarz

      Moja metoda, to układanie co pewną odległość na pasie czegoś do zważenia, jakieś warzywa czy owoce. To spowalnia kasjera ;)

      @kubas89: Można odkleić metkę z cenąw ostatnim artykule, że by sobie dać czas na spakowanie( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    pokaż komentarz

    I dobrze. Biedronce się należy porządne lanie w mediach. Są cenówki do nieistniejących produktów, a do tych na półce nie ma. Niektóre ceny mają malutki druczek, że są ważne tylko w określonych datach, które oczywiście już dawno minęły. Nigdy nie wiem ile zapłacę w kasie.

  •  

    pokaż komentarz

    W Lidlu nie zastawiamy wyjścia ewakuacyjnego

  •  

    pokaż komentarz

    Zgadzam się z tą reklamą, najczęściej zakupy robię zakupy w stonce w zasadzie tylko wodę muszynę resztę zakupów robi żona, i w ten sposób przyzwyczaiłem się do tego syfu , bałaganu i kolejek,wczoraj byłem w Lidlu doznałem szoku wszystko na swoim miejscu, szerokie alejki znaczy bez palet pod nogami, ceny przy produktach .Ogólnie wszystko to co w biedronce kosmos to w lidlu jest normą

    •  

      pokaż komentarz

      @zmiennik: jak jestem w Biedronce to czuję się jakbym był na jakimś targowisku. Porozrzucany towar, brak cen, walające się palety i tylko brakuje aby ludzie się jeszcze targowali o cenę ( ͡º ͜ʖ͡º)
      Jedyny minus to to o czym wspomniał @tezeten: brakuje małych koszyków do noszenia w ręce (ja nie lubię tych koszyków z 2 kółkami) no i słabo jest w wyjściem jak nic nie kupujesz, bo trzeba przeciskać się przez ludzi przy kasie, ale tak samo jest też w Biedronce niestety.

    •  

      pokaż komentarz

      @matixrr ja tam wychodzę przez zamkniętą kasę -ok. 30 cm jest luki , czasami trochę na palcach( ͡º ͜ʖ͡º) ale wyjdę bez przeciskania się w kolejce

    •  

      pokaż komentarz

      @zmiennik: taki sam szok przeżywam robiąc zakupy w Biedronce 2 razy do roku. Tylko w drugą stronę. 10 lat temu aż tak źle tam nie było.

    •  

      pokaż komentarz

      wczoraj byłem w Lidlu doznałem szoku wszystko na swoim miejscu, szerokie alejki znaczy bez palet pod nogami, ceny przy produktach .Ogólnie wszystko to co w biedronce kosmos to w lidlu jest normą

      @zmiennik: Przed świętami obleciałem dwie biedronki by dokupić parę pierdołów, typu papryka itp. Na warzywnym w biedzie syf, smród, zame jakieś zgniłki pozostawały, moja mówi święta wszystko wysprzedane. jednak pojechałem zrezygnowany do lidla. Wchodzę i naprawdę poczułem się jak gdy pojechałem pierwszy raz do niemiec zachodnich i wszedłem do Aldiego.

1 2 3 4 5 6 7 ... 17 18 następna