•  

      pokaż komentarz

      @kapuczina_corki_somsiada: zgadza się.
      Biały człowiek przestał patrzeć na dobro kogokolwiek więcej, niż jego samego.
      Nikogo nie obchodzi to, że gramy do jednej bramki wspólnie z ludźmi z naszych rodzin, czy z całym narodem.
      Januszexowe obozy pracy, nienawiść do somsiada, oskubywanie byłego męża to wszystko cechy, które są tylko objawem, a nie przyczyną.
      Chociaż w sumie co do przemysłu rozwodowego, zastanawia mnie, ile jest takich kobiet, które się dały zwieść gadaniu „załatwimy ci, że będziesz ustawiona” i dzieje się potem, co się dzieje, a na koniec jednak żałują one tego, co zrobiły.

    •  

      pokaż komentarz

      @brasselOverload:
      Mówisz, że czarni nie zachowują się pod tym względem identycznie? Czyli te wszystkie filmy o gettach w USA to lipa i nie prawda? Że czarni bracia rozwalają się na ulicy zanim dożyją do 30, o byle co? Nie prawda, że jedne dzieciaki wciskają drugim narkotyki? Nie prawda, że muszą zostawiać w szkolnej szatni broń przed wejściem? Tylko biały człowiekowi wilkiem... Ja tam słyszałem, że czarni w USA nie tylko przodują w statystykach jako sprawcy morderstw, ale również, jako OFIARY morderstw.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: przynajmniej wtedy, kiedy trzeba, to staną po stronie swoich.
      Mają poczucie tożsamości i odrębności jako społeczność, są dumni z tego kim są i są gotowi walczyć w swoim interesie — tak, jak każda zdrowa moralnie społeczność.
      Swoją drogą, skoro już na USA zeszło, to w przypadku Amerykanów afrykańskiego pochodzenia akurat istnieje dość specyficzny problem samotnego macierzyństwa — istny katalizator dla przestępczości zorganizowanej i patologii społecznych.
      No ale cóż, jak się kobiet nie traktuje, jak ludzi w pełni odpowiedzialnych za siebie i swoje decyzje, tylko jak dzieci, które wynagradza się za złe decyzje zapewniając ochronę przed skutkami własnych błędów, to nie dziwota, że jest, jak jest.

      The female, not the male, determines all the conditions of the animal family. Where the female can derive no benefit from association with the male, no such association takes place
      Robert Briffault

      Takie przemyślenie mnie naszło, że w sumie problem rozwodów z dupy i divorce rape'u by się idealnie zakończył wtedy, gdyby rozwód nie zmieniałby nic w stosunku praw i obowiązków każdej z osób.
      Alimenty na dziecko? Dopiero, jak nie chce się któraś ze stron zajmować.
      Alimenty na współmałżonka? Co najwyżej po wyroku z KK za stosowanie przemocy.

    •  

      pokaż komentarz

      @kapuczina_corki_somsiada: nie do końca tylko białej rasy. Niedawno w Wietnamie zagadywali mnie młodzi studenci, żeby podszkolić angielski. Przy okazji pytałem jakie mają problemy w społeczeństwie. Niektórzy wskazywali, że problemem są kobiety, które ich zdaniem zbyt wcześnie wiążą się i przeprowadzają do swoich partnerów przez co zachodzą w ciążę a później samotnie wychowują dzieci. I faktycznie, spotkałem tam całkiem sporo młodych, samotnych kobiet.
      Dodam, że Wietnam to jeden z najbardziej konserwatywnych krajów w tej części świata.

    •  

      pokaż komentarz

      @brasselOverload: Jakie malkontenctwo :D Chłopie, na jakim świecie żyjesz, tylko od Ciebie zależy z kim się zadajesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pippo:
      Edit: młodych, samotnych matek*

    •  

      pokaż komentarz

      @brasselOverload:
      Zgadzam się z Tobą co do genezy przestępczości w czarnych dzielnicach USA.

      Co do tego, że stoją murem za sobą i maja poczucie odrębności etnicznej - ja myślę, że my to też mamy, poza lewactwem. Lewactwo jest bardzo głośne, ale to mniejszość. Normalnych ludzi tak nie widać. Cywilizowani ludzie nie wrzeszczą i nie wyją. Nie obnoszą się ze swoją normalnością. Ale my biali mamy swoją normalną tożsamość. Wydaje mi się tylko, że jest zawrzeszczana wyciem lewactwa. Nazywają nas faszystami i nazistami. Skrajną prawicą. A kto nas tak nazywa? Skrajna lewica. Dla normalnych lewicowców jesteśmy normalnymi prawicowcami. Może nawet centrum.

      Nie wiem jak inne pokolenia, ale moje było wychowane w szacunku dla wielkich ludzi, którzy stworzyli naszą cywilizację. No nie da się ukryć, że w lwiej większości białych.

      Dziś widziałem taki ciekawy wykład Jordana Petersona (jakby były jakieś nieciekawe), gdzie tłumaczył, że inteligencja nie jest jakoś równoznaczna z "wartością" człowieka. Że są inteligentne sk$?%ysyny przecież. My biali jesteśmy dobrzy w te klocki - czyli budowa i rozwój cywilizacji technicznej.

      Ale za to czarni - jeśli chodzi o muzykę. Stworzyli jazz i bluesa. I nadal, potrafią tak zagrać, że białas powie "wow" ;) Z resztą, goście mają swój klimat. Nie do wyjęcia. Przecież tu nie chodzi tylko o to, żeby szybciutko wszyscy w kosmos ;)

      Ludzie mają cholernie dużo plusów. Szkoda, że jest tylu na świecie idiotów, którzy koncentrują się na samych minusach. To trochę tak, jakby w Azjatach zauważać tylko małe penisy ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Holyto: często te większe rzeczy dzieją się zupełnie obok nas, zwykłych, normalnych ludzi. I póki co dzieją się z dala ode mnie, mojej rodziny, czy moich znajomych. Bo mimo swojej wściekłości na to, co się dzieję, żyję sobie normalnie obok innych ludzi, których lubię. Wbrew temu, co lubię narzekać (chociaż ostatnio przestałem), trafiam często na jednocześnie ułożone i ładne dziewczyny, takie z miłym charakterem, poczuciem humoru i dobrymi wartościami. I żyję sobie w takim małym, pięknym świecie ze swoją rodziną, różową i znajomymi. Niestety te wielkie rzeczy prędzej czy później i do mojego świata mogą wejść z butami.

    •  

      pokaż komentarz

      Po prostu ludziom od dobrobytu sie juz nudzi wymyślają sobie jakies problemy. Przynajmniej tak to widzę.

    •  

      pokaż komentarz

      Biały człowiek przestał patrzeć na dobro kogokolwiek więcej, niż jego samego.

      @brasselOverload: cooo
      problem właśnie w tym że przestał patrzeć głównie na swoje dobro, teraz każdy jest ważniejszy, murzyni, araby, środowisko LGBT, ludzie przy tuszy, feministki, wszystko się liczy i trzeba to szanować i tolerować, z wyjątkiem właśnie normalnego białego człowieka bez żadnych zaburzeń i odchyłów w jakimkolwiek kierunku

      Nie bez powodu mówi się że obecnie rasizm i nietolerancja istnieją, ale nie dotyczą tych którzy głośno nie krzyczą i chcą mieć spokój. Czasy sensacji i próby skłócenia każdego z każdym, nie wiem dokładnie w jakim celu ale ktoś to musi nakręcać. A jak powiesz coś na ten temat to zostaniesz zwyzywany od nietolerancyjnych gburów przez te biedne i jakże zaszczute środowiska.

    •  

      pokaż komentarz

      cooo
      problem właśnie w tym że przestał patrzeć głównie na swoje dobro, teraz każdy jest ważniejszy, murzyni, araby, środowisko LGBT, ludzie przy tuszy, feministki, wszystko się liczy i trzeba to szanować i tolerować, z wyjątkiem właśnie normalnego białego człowieka bez żadnych zaburzeń i odchyłów w jakimkolwiek kierunku


      @Czarzy: okej, rzeczywiście może być mój komentarz zinterpretowany źle (cóż, zapis alfabetyczny nie uwzględnia intonacyjnych niuansów), więc już tłumaczę:
      Biały człowiek został nauczony egoizmu, ale nie egoizmu rodzinnego, czy narodowego, tylko egoizmu prywatnego — białego teraz zwykle obchodzi tylko jego własna dupa. Żeby dobrze zarabiał, żeby ludzie go lubili, żeby mieć co się chce i żeby nikomu wyżej w hierarchii się czasem nie narazić. Do celu można po trupach, można innych poświęcić dla swojego interesu. I to zarówno poświęcić jako sprawca zła, jak i jego wykonawca („bo on mi kazał, żebym tak mówił/robił, a jakbym się nie zgodził, to bym umarł z głodu”)

    •  

      pokaż komentarz

      Ale za to czarni - jeśli chodzi o muzykę. Stworzyli jazz i bluesa.

      @pies_harry:

      I to by było na tyle, jeżeli chodzi o czarnych w muzyce.

      Teraz to tylko mają Beyonce i hip hopowców. No i Childisha Gambino.

      Najlepsze "czarne" głosy ostatnich lat to Amy Winehouse i Adele. W rocku tylko biali.

      Nawet sport. Coś bardziej skomplikowanego niż koszykówka czy biegi, i czarni się gubią.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czarzy: a skoro jesteśmy przy lewakach i rasizmie, to polecam ten wrzut.

      źródło: m.youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @vinku: To, nie musimy uciekać przed zwierzętami to nam odp@%$%%!a ( mi tez)

    •  

      pokaż komentarz

      @onyx887:
      Na tyle? Jazz to podstawa muzyki ;) Ja lubię prawie wszystkie gatunki, ale jazz... W tym jest coś bardzo podstawowego. "Roots bloody roots" ;) Wszystko wychodzi z jazzu. Niby powinno z klasyki, ale klasyka to zupełnie inny zwierz. Muzyka artystyczna, w pozytywnym znaczeniu - przekombinowana. A jazz - pomimo całej swojej złożoności - coś co wychodzi prosto z trzewi. Taki po prostu czysty klimat, kto czuje ten czuje.

      Jasne, biali się nauczyli bardzo szybko. Ale i tak, czasem jak usłyszysz czarnego, to jest to, nie podrobisz, po prostu to jest to. Z resztą, przecież czarnych masz też w techno i też są bardzo dobrzy. Chociażby Massive Attack.

      Czarni nie są (statystycznie) tak inteligentni jak biali, ale (statystycznie) mają zdecydowanie więcej luzu, czegoś, czego my, biali, łakniemy jak kania dżdżu ;)

      BTW, czy boks jest bardziej, czy mniej skomplikowany? Dobra, nic nie jest bardziej skomplikowane (znaczy jeśli chodzi o sport) niż baseball ;) Tu nie wiem kto przoduje, bo nie śledzę.

      No dobra, jeśli chodzi o czaszkowanie - szachy - i tu białym nikt nie podskoczy, chyba że żółci, ale jakoś im się jeszcze nie udało. Czy może się mylę?

    •  

      pokaż komentarz

      @brasselOverload: Przestań czytać newsy przez tydzień, nagle zobaczysz, że to wszystko było tylko nadmuchaną bańką.

    •  

      pokaż komentarz

      @Holyto: jakbym miał 100% pewności, że nie właduję się na minę, nie zrobiwszy nic złego uprzednio, to bym się nie przejmował.
      Ale nie wiem, czy jutro nie zostanę zabrany do aresztu, bo jakaś kobieta, której nawet na oczy nie widziałem, po prostu sobie powiedziała, że ją zgwałciłem. A jeżeli w obecnej sytuacji prawnej mi się to nie zdarzy, to nie oznacza, że kiedyś nie przyjdzie na nas taki dzień, że inny człowiek będzie miał nade mną taką władzę (bez żadnej odpowiedzialności) tylko dlatego, że ma cipę.

    •  

      pokaż komentarz

      @brasselOverload: Właśnie o to chodzi, abyś się bał. Jak żyję te 34 lata, nigdy nie miałem żadnej sytuacji, żeby mnie jakaś kobieta o coś posądzała. Po prostu unikaj tych co wyglądają jak feministki ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Holyto: niby tak. Można tak próbować.

      Problem jednak nie tkwi w tym, czy kobiety są takie, czy inne. Bo na to pytanie nie odpowiesz nigdy jednoznacznie. Problemem jest to, że mogą takie być bez żadnej odpowiedzialności (i to zdanie jest prawdziwe).

    •  

      pokaż komentarz

      @brasselOverload: Bo są słabe, odpowiedzialność, to siła. Ta moda też przeminie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Holyto: Oby. Wybacz, ale się zbieram trochę czasu po nagłym wybuchu mojego „kolegi” z pracy. Taki niby śmieszek był. A raz z niego zażartowałem, to takie z niego nieobliczalne zwierzę wyszło, że naprawdę bałem się, że zrobi mi krzywdę.
      I teraz mam problemy z zaufaniem

    •  

      pokaż komentarz

      @kapuczina_corki_somsiada: to jest ewolucja cywilizacyjna, efekt dążenia do zmaksymalizowania efektywności, kulminacja postępu technologicznego, największy problem w tym, że większość ludzi nie zdaje sobie nawet sprawy z tego co się dzieje, a najgorsze, że pośród nich są politycy i inna wysoko postawiona finansjera, która uważa się za władców świata.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pippo: mozna taka wietnamke poslubic i sciagnac do polski? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      dave_rodger

      0

      pokaż komentarz

      @kapuczina_corki_somsiada: Nie, to efekt kapitalizmu prawacki zj$@?# xD. Kapitalizm w obecnej wersji wyznaczył standardy życia, które dosłownie godzą w człowieczeństwo. Nienawiść, zazdrość, egoizm, cynizm, a to wszystko by coraz lepiej żyć i napełniać sakwę żyda :) A gdzie miejsce na miłość, relacje? Dlaczego tyle rozwodów? Właśnie dlatego. Tempo życia nie pozwala na to, nie widzimy nic poza czubkiem własnego nosa.

    •  

      pokaż komentarz

      @brasselOverload jakie k@!?a obozy pracy, załóż swój w takim razie a nie gadaj bzdur. Właśnie że żyjemy jak pączki w maśle w porównaniu z naszymi przodkami i to jest powód. Tak jak ten eksperyment stworzenia utopii dla myszy.

    •  

      pokaż komentarz

      Wow! Artykuł zrobił na mnie wrażenie. Przekazuje wg mnie 100% prawdy. Ja myślę też co za tym idzie, że jest bardzo dużo fajnych facetów tylko problem tkwi w ich nieśmiałości i niepewności. Nie tylko tej wobec kobiet ale i życiowej co jest poruszane w artykule. Też kiedyś miałem trudności ale pracowałem nad sobą. Teraz mam wszystko o czym marzyłem a mam lat 25. Oczywiście. Kobiety też muszą zacząć nad sobą pracować a nie tylko wymagać. Kryzys kobiecości to coś o czym wcześniej nie myślałem. Kwestia z patriarchatem sama prawda jak tak o tym myślę. Życzę wszystkim sił w drodze do realizacji siebie oraz do znalezienia naprawdę mądrej kobiety.

    •  

      pokaż komentarz

      @dave_rodger: cały czas przypomina mi się eksperyment z grupką myszy, czy innych gryzoni. Miał on na celu ukazanie, jak rozwija się społeczeństwo. Na początku myszy oczywiście stado stronk, w kupie siła itp. gdy naukowcy podsuwali im jakieś "zagrożenia". Gdy przeszli do fazy, gdzie zagrożeń nie ma, jedzenia dla każdego to zauważyli, że myszy tracą powoli zainteresowanie przetrwaniem - rozmnażaniem, a skupiają się na sobie: dbają o futerko czy masturbują się bez przerwy. Efektem oczywiście było wymarcie całej mysiej komuny. Na koniec naukowcy dodali z zaniepokojeniem, że podobne społeczne objawy zaczynają dostrzegać wśród nas, sugerując że... krótko mówiąc, biała rasa jest na prostej drodze do wymarcia ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      cały czas przypomina mi się eksperyment z grupką myszy, czy innych gryzoni. Miał on na celu ukazanie, jak rozwija się społeczeństwo. Na początku myszy oczywiście stado stronk, w kupie siła itp. gdy naukowcy podsuwali im jakieś "zagrożenia". Gdy przeszli do fazy, gdzie zagrożeń nie ma, jedzenia dla każdego to zauważyli, że myszy tracą powoli zainteresowanie przetrwaniem - rozmnażaniem, a skupiają się na sobie: dbają o futerko czy masturbują się bez przerwy. Efektem oczywiście było wymarcie całej mysiej komuny. Na koniec naukowcy dodali z zaniepokojeniem, że podobne społeczne objawy zaczynają dostrzegać wśród nas, sugerując że... krótko mówiąc, biała rasa jest na prostej drodze do wymarcia ¯\_(ツ)_/¯
      @s7aman:

    • więcej komentarzy(20)

  •  

    pokaż komentarz

    Gdzie Ci mężczyźni przecież telewizja każdej pannie obiecała Chada...

    źródło: mems84.png

  •  

    pokaż komentarz

    Im mam więcej zim tym bardziej dochodzę do wniosku, że mamy coraz większy kryzys kobiecości i męskości.

    Jest równouprawnienie, pary dzielą się po równo obowiązkami i efekt jest tego taki, że chyba najnieszczęśliwsze są z tego powodu kobiety. Chcą mieć jabłko i zjeść jabłko, i męskiego i pantoflarza. Efekt jest tego taki, że kobiety stają się coraz mniej kobiece i to one decydują się kilka razy częściej na rozwód...

    Wychodzi na to, że małżeństwo to bardzo śliska sprawa, najpierw kobieta do niego dąży, naciska, a potem zmienia zdanie i chce rozwodu :-(

    I jak tu zrozumieć różowe? Dzielimy się pół na pół, czy jednak nie i sprawy techniczne to działka mężczyzn?

  •  

    pokaż komentarz

    Prosta piłka panowie, jak chcecie kobietę 8/10 lub wyżej do stałego związku, to musicie spełniać przynajmniej 3 spośród 4 kryteriów

    - bogaty
    - dobry w łóżku
    - przystojny
    - fajna osobowość

    Nie macie tego, co celujcie w przeciętniaczki.

  •  

    pokaż komentarz

    Mam kilka znajomych starych panien i paru kumpli - starych kawalerów.
    O ile chłopy z chęcią by zawiązali związki i coś tam starają się robić w tym kierunku to stare panny niestety nadają to samo: 'portki nie są najważniejsze', 'lepiej być samej niż z byle kim', 'a co jak będzie draniem'.
    Zaprosiłem 2 stare panny i dwoje starych kawalerów na domówkę. Zgodzili się przyjść wszyscy.
    Kumple przyszli one nie.
    Tragedia.

    •  

      pokaż komentarz

      @k_s_lis_: ,,być same niż z bylekim" - i słusznie, zgodne ze zdrowym babskim rozumem. Wielożeństwo trzeba wprowadzić - jeden ożeni się z pięcioma i kobiety spożytkowane. A pozostali chłopacy mogliby żyć beztrosko, może czasem jakaś rewolucja, jakieś bunty, albo szybki romans z mężatką.

    •  

      pokaż komentarz

      @k_s_lis_: karierę robiom na kasie 2100 netto więc szanuj niezależne z zimnego pokoju wynajmowanego

    •  

      pokaż komentarz

      @k_s_lis_:

      O ile chłopy z chęcią by zawiązali związki i coś tam starają się robić w tym kierunku to stare panny niestety nadają to samo: 'portki nie są najważniejsze', 'lepiej być samej niż z byle kim', 'a co jak będzie draniem'.
      Słuszne podejscie, nie wiem gdzie ty tu widzisz tragedię

    •  

      pokaż komentarz

      @k_s_lis_: odpowiedziałeś autorowi artykułu na pytanie które zadał:

      panie nie potrafią sobie poradzić z rzeczywistością?

      Potrafią. Pierwszy raz cieszą się taką wolnością w historii i z niej nie zrezygnują. Rzeczywistość pań nie boli, zwyczajnie nie chcą być "z byle kim" tak jak kiedyś musiały. To mężczyźni mają problem z nowa rzeczywistością, gdzie kobieta nie musi. Wystarczy przeglądnąć wykop, jak tutaj panów to boli i jakie to oni mają parcie "ruchać, ruchać, sex, sex, cycki, ruchać" i jak płaczą jakie kobiety są okropne bo ich śmią nie chcieć...kiedy oni chcą!

      Po wypowiedziach wielu wykopków widać, że marzy im się "stare". Gdzie baba usługiwała, obsługiwała, nie miała nic do powiedzenia, wieczorem musiała spełnić "małżeński obowiązek" i cieszyć się że w ryj nie dostała. Zobaczcie z jaką pogardą się do kobiet odnosicie. Jak was boli, że robią co chcą. Cholernie to przykre. Ale jeśli ktoś wyje i ujada no stop nad nowa rzeczywistością, to nie są to kobiety.

    •  

      pokaż komentarz

      @panjappa: nawet takie patrza na ciebie z pogarda? tak mi przykro....

    •  

      pokaż komentarz

      @panjappa: Taa,lepiej siedzieć na utrzymaniu męża,prosić się o pieniądze na podpaski a jak jaśnie hrabiemu coś odbije to dostać kopa w dupę.

    •  

      pokaż komentarz

      @k_s_lis_: Dziwne bo jest dokladnie odwrotnie, starsi goscie nie chca kobiet w swoim wieku lub starszych i nie szukaja takich najczesciej, a kobiety do konca szukaja partnera bo to one maja wiekszy strach przed samotnoscia i to one BARDZIEJ chca dzieci i rodzine, moze w Polsce jest jakos inaczej?

    •  

      pokaż komentarz

      Zaprosiłem 2 stare panny i dwoje starych kawalerów na domówkę. Zgodzili się przyjść wszyscy.
      Kumple przyszli one nie.
      Tragedia.


      @k_s_lis_: a po cholerę chcesz ich swatać i zbawiać na siłę?

    •  

      pokaż komentarz



      @st4z: jest inaczej. Tylko w twojej głowie wolimy być z byle chłamem niż same ;>

    •  

      pokaż komentarz

      @Melodykop a po co wprowadzac wielożeństwo? Przecież nikt nikomu nie broni żyć nawet z 10 kobietami. Po co jakieś śluby?

    •  

      pokaż komentarz

      @obraza_majestatu: Mężczyźni idą swoją drogą. To kobiety płaczą "gdzie się podziali prawdziwi mężczyźni?"

    •  

      pokaż komentarz

      @KrystianLa: Kobiety płaczą? Kobiety żyją sobie spokojnie i nie obchodzi ich co robicie.
      W drugą stronę natomiast...

      Zobacz na wykop, na tag przegryw czy na główną. Nie ma dnia bez artykułu gdzie faceci płaczą, że kobiety to, kobiety tamto. Puszczają się, k#@@y, roszczeniowe, podludzie, głupie, księżniczki. Jak na mężczyzn idących swoją drogą, bardzo jakoś was zajmuje to co robią kobiety.

    •  

      pokaż komentarz

      @obraza_majestatu: Nawet kobiety już to przyznają
      http://www.youtube.com/watch?v=kSwsmQKDwyA

      wykop to nie koniec świata, w realnym życiu tendencje są zdecydowanie inne

    •  

      pokaż komentarz

      @KrystianLa: Ty myślisz, że wszyscy mężczyźni są wartościowi? Dojrzali? Patrz na tego wykopka, który dostał sporo plusów w tym wątku, więc reprezentuje jakiś procent polskich mężczyzn i ich poglądy. oto cytat:

      Kobieta właściwie potrzebna jest głównie do seksów (trochę do gotowania i sprzątania). Przyjaciół przecież można poszukać wśród osób tej samej płci, zwierząt, robotów.

      Takie ma poglądy. Ma prawo. Ale jaką wartość on reprezentuje dla mnie? Nadaje się na partnera? jest wartościowym kandydatem?

      1. kłoda w łóżku - bo uważa, że kobieta służy do seksu, czyli obsługuje, czyli seks ma służyć głownie jego przyjemności.

      2. żaden z niego partner - bo wg niego kobieta ma mu służyć, być sprzątaczką i kucharką

      3. żaden przyjaciel - bo uważa, że fakt iż jestem kobietą skreśla mnie jako godną osobę do przyjaźni.

      Kiepski kochanek, kiepski partner i nawet przyjacielem nie będzie. To po co mi taki facet? Jaką wartość doda memu życiu?

      Kobiety są beznadziejne? Jak widać mężczyźni nie są daleko w tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @obraza_majestatu: Ciągle, więcej mamy MGTOW niż płaczków, i więcej zdesperowanych, samotnych kobiet na lekach antydepresyjnych niż silnych wyzwolonych kobiet.

      Z tym, do czego kobieta jest potrzebna, ciekaw jestem Twojej opinii.
      Jeśli chodzi o małżeństwo, widzę 3 filary: seks, dzieci (i ich wychowanie), partnerstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrystianLa: Czy któryś z tych poglądów prezentowanych przez wykopka reprezentował słowo "partnerstwo" na jakimkolwiek poziomie? Nie wydaje mi się.

      Ja nigdy nie powiedziałabym o żadnym mężczyźnie że służy do seksu, zapewnienia mi bytu czy czego tam jeszcze. Mężczyzna do niczego mi nie służy, niczego nie jest mi nic "winny" i nic od niego mi się nie "należy". Nie ma też wobec mnie żadnych "obowiązków". Tu chodzi o podejście. Oczywiście, że seks jest bardzo istotną częścią związku, ale nigdy o swoim facecie nie wyraziłabym się, że służy mi do seksu. To obrzydliwe. Uprzedmiotawia go i pokazuje kompletny brak szacunku do jego osoby.

      A filary związku? Partnerstwo, zaufanie, umiejętność komunikacji, seks, szacunek, przyjaźń.

      i więcej zdesperowanych, samotnych kobiet na lekach antydepresyjnych niż silnych wyzwolonych kobiet.

      Pokażesz mi jakieś twarde dane? Bo ja więcej widzę zagubionych, sfrustrowanych facetów niepotrafiących się odnaleźć w nowej rzeczywistości niż zdesperowanych kobiet. Cały ruch MGTOW, przegrywy, incele to dla mnie próba poradzenia sobie mężczyzn w nowej sytuacji, gdy kobieta nie jest od nich uzależniona i może wybierać - i okazuje się, że kobiety ich nie chcą.

      Czy jest sporo głupich, roszczeniowych kobiet? Oczywiście, że jest. Fakt, że podlinkowałeś filmik pokazujący kobietę krytykującą kobiety jako coś rzadkiego pokazuje, że widzisz nas jak jakąś jedność. Borga. wszystkie jesteśmy takie same. (Wszystkie) kobiety to, (wszystkie) kobiety tamto. Pewnie cię to zszokuje, ale nie jesteśmy wszystkie takie same. Różnie myślimy, różne mamy cele i osobowości. Tak jak faceci.

      Wymieniony przeze mnie wykopek to niezbyt wartościowy facet. Ale byłabym głupia, gdybym na jego przykładzie uważała, że wszyscy faceci są tacy. Nie są.

    •  

      pokaż komentarz

      @obraza_majestatu:
      Depresja:
      "The prevalence of major depression is higher in women than in men" [http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10632229]

      Odczuwanie stresu:
      Średnio 5% kobiet więcej jest chronicznie zestresowanych.
      [http://news.gallup.com/poll/124655/dont-worry-be-80-worry-stress-decline-age.aspx]

      Szczęście kobiet jest silniej skorelowane ze sferą matrymonialną:
      " variables related to marital status and interpersonal relationships are more important in women."
      [http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0191886918304392]

      Mężczyźni idą swoją drogą
      [http://trends.google.com/trends/explore?date=today%205-y&q=mgtow]

      Przegrywami i incelami społeczeństwo zainteresowało się dopiero po zamachach, sami stanowią mniejszość manosfery
      [http://trends.google.com/trends/explore?date=today%205-y&q=mgtow,incel]

      Tak, różnimy się. Ja i ten człowiek nieco inaczej postrzegamy wartość związku z kobietą (mimo że jest jeden wspólny mianownik). Ty i ogół kobiet też możecie się różnić. Tendecje i projekcje są jednak na korzyść mężczyzn. To kobiety zdają się być tym mniej szczęśliwe, im więcej praw dostają.

      Tak, MGTOW to próba radzenia sobie mężczyzn w nowych warunkach kulturowych. Skuteczna próba.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrystianLa:

      Kobiety są bardziej podatne na depresję ponieważ są bardziej emocjonalne, a ewolucyjnie jesteśmy uczuleni bardziej na negatywne bodźce (bo stanowią zagrożenie) niż pozytywne. Gdzie jest powiedziane, że jest to wynik nie bycia w związku lub nieradzenia sobie ze współczesnością?

      whereas variables related to marital status and interpersonal relationships are more important in women.

      Oczywista oczywistość. Mężczyźni są ukierunkowani na "rzeczy", kobiety na "relacje"

      Tendecje i projekcje są jednak na korzyść mężczyzn.

      To sprawdźmy:

      Mężczyźni częściej popełniają samobójstwa, mężczyźni częściej są alkoholikami, mężczyźni są bardziej agresywni, mężczyźni wcześniej umierają, mężczyźni częściej dokonują ataków seksualnych - przepraszam badań dotyczących tych spraw jest tyle, że nie chce mi się ich linkować

      I co najważniejsze: samotni mężczyźni czują się bardziej samotni niż samotne kobiety

      "unmarried men showed higher levels of loneliness than unmarried women"
      [http://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/02654075030201002]

      Mężczyźni dłużej żyją w związkach, dłużej przeżywają rozstania, odczuwają więcej pozytywnych efektów ze spania razem i wiele innych ciekawostek pokazujących, że spawa jest skomplikowana:
      [http://www.psychologytoday.com/us/blog/it-s-man-s-and-woman-s-world/201412/why-breakups-are-actually-tougher-men]

      Małżeństwo jest lesze dla mężczyzn niż samotne życie:
      [http://www.psychologytoday.com/us/blog/feeling-it/201410/why-relationships-are-much-better-deal-men]

      To kobiety zdają się być tym mniej szczęśliwe, im więcej praw dostają.

      To bardzo ciekawy skok logiczny. Jakieś badania, że np. kobiety w Szwecji są mniej szczęśliwe niż kobiety w Arabii Saudyjskiej?

      Ja widzę, że mężczyźni wydają się być tym bardziej nieszczęśliwi im bardziej kobiety mogą o sobie stanowić ;)

    •  

      pokaż komentarz

      "unmarried men showed higher levels of loneliness than unmarried women"
      [http://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/02654075030201002]


      Mężczyźni dłużej żyją w związkach, dłużej przeżywają rozstania, odczuwają więcej pozytywnych efektów ze spania razem i wiele innych ciekawostek pokazujących, że spawa jest skomplikowana:
      [http://www.psychologytoday.com/us/blog/it-s-man-s-and-woman-s-world/201412/why-breakups-are-actually-tougher-men]


      @obraza_majestatu: Wynik hipergamii. Kobiety pozostają w związkach nieformalnych jako kochanki żonatych mężczyzn etc.

      Małżeństwo jest lesze dla mężczyzn niż samotne życie:

      Nie ma wątpliwości, natomiast - są to dane historyczne. Spekuluje, że nasze pokolenie będzie pierwszym, w którym ta tendencja się zmieni, dzięki MGTOW, które jest właśnie panaceum na wszystkie problemy które wymieniłaś.

    •  

      pokaż komentarz

      @k_s_lis_: wiele osob woli zostac singlem niz isc na kompromisy w zwiazku.

      Oczywiscie wiele takich osob mowi ze kogos szuka na powazniejszy ziwazek. To czego nie mowia, to ze oczekuja ze ta druga osoba dostosuje sie do nich ;)

      Co do imprezy to moze nie byly taka zainteresowane, jak sie dowiedziely kto bedzie. Po co mialy przychodzic?

    •  

      pokaż komentarz

      @obraza_majestatu: czy ja wiem czy zyja dluzej w tych malzenstwach, raczej wydaje mi sie ze czesto koncza jako nieszczesliwi alkoholicy przy wiecznie wkurzonych, wiecznie podnoszacych roszczenia, rozdartych kobietach. Nawet w swoim domu to widze jak matka sie do ojca zwraca i co o nim mowi (a to juz starsi ludzie)

      Ja po kilku zwiazkach ktore konczyly sie niezbyt ciekawie jestem teraz sam i odczuwam blogi spokoj, robie co chce kiedy chce,wypoczywam, chodze na silownie, nikt mi nie miesza w glowie,

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: powiedzmy że cholernie lubisz jakąś rzecz która sprawia ci jedyną radość w życiu, zrezygnował byś z niej na rzecz nie bycia samotnym biorąc pod uwagę że to może nie dać nawet połowy wcześniejszej radości? Być jednym z 70% zgorzkniałych niebieskich którzy kończą przed telewizorem z piwem i żałując że zrobiło się to a nie tamto? za c!$## nie wymienił bym roweru za różowego ( ͡° ʖ̯ ͡°) wolę tutaj pop#?!?%%ić ale jednak wsiąść na rower i jechać przed siebie.

    •  

      pokaż komentarz

      @obraza_majestatu: Szczerze podziwiam za wchodzenie tutaj w dyskusję z osobami reprezentującymi takie poglądy. Lęgowisko jadu, strachu, uprzedzeń, niezrozumienia, negacji, braku podstawowej empatii.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrystianLa: hmmm.... wiesz, że zdecydowana większość samobójców w Polsce to mężczyźni? Kobiety może mają depresję, ale walczą. http://pl.wikipedia.org/wiki/Statystyka_samob%C3%B3jstw_wed%C5%82ug_pa%C5%84stw
      Liczba samobójstw na 100 000 ludzi to 32,7 mężczyźni, 4,9 kobiety. Dane aktualne bo z 2015.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrystianLa: Ja mężczyznom życzę jak najlepiej. Jeśli chcecie być sami, nie wiązać się, odciąć od kobiet - nic mi do tego. Dlaczego jednak mimo, że niby "wybieracie swoją drogę" wszystko dalej kręci się wokół kobiet? Co robią, dlaczego, po co. Skoro wam niby nie zależy, skąd ta obsesja? Ja nie lubię brukselki, uważam,że jest to podwarzywo - ale nie zakładam stowarzyszeń antybrukselkowych, nie piszę artykułów o brukselkach, nie masturbuję się do brukselek, nie oglądam porno z brukselkami i nie próbuję wszystkim udowodnić, że z natury jestem lepsza i bardziej wartościowa od brukselki. Brukselka zajmuje 0 mojego czasu i świadomości.

      Całą tą dyskusję próbowałeś mi udowodnić, że to kobiety mają problem z mężczyznami i są nieszczęśliwe (bo niby teraz zostaną odrzucone). Jednak nigdzie nie widzę stowarzyszeń WGOTW, kobiecych inceli rozjeżdżających vanami mężczyzn tylko dlatego, że ci nie chcą ich ruchać, ani samotnych kobiet tak nienawidzących i pogardzających mężczyznami jak przerywy kobietami.

      To wszystko pokazuje, że to mężczyźni mają problem. To wy chcecie i nie potraficie pogodzić się z odrzuceniem (stąd nienawiść, przemoc i frustracja). To wy desperacko, animalistyczne pragniecie kobiet i wielu z was uważa, że "zaruchanie" to cel życia. A do zaruchania potrzebujecie nas. To świadczy bardziej o was niż kobietach.

      Różnica wydaje się taka, że gdy mężczyzna mówi "idę swoją drogą, nie chcę kobiety i będę żył jak chcę" my kobiety odpowiadamy: bardzo nam z tego powodu wszystko jedno!
      Gdy kobieta mówi "nie będę się wiązać z byle kim ani obniżać poprzeczki, będę żyć jak chcę" wy odpowiadacie: jak k$$#o śmiesz nas odrzucać!

      I nie odpowiedziałeś. Serio jesteś w stanie powiedzieć że kobiety są bardziej szczęśliwe w Arabii Saudyjskiej niż w Szwecji? Bo taka jest logika twoich poglądów. Raczej mężczyźni są bardziej szczęśliwi w AS, szczególnie ci słabi - ich szczęście opiera się na nieszczęściu kobiet i tylko wtedy jest możliwe gdy kobiety nie mają praw.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrystianLa: Ja mężczyznom życzę jak najlepiej. Jeśli chcecie być sami, nie wiązać się, odciąć od kobiet - nic mi do tego. Dlaczego jednak mimo, że niby "wybieracie swoją drogę" wszystko dalej kręci się wokół kobiet? Co robią, dlaczego, po co. Skoro wam niby nie zależy, skąd ta obsesja? Ja nie lubię brukselki, uważam,że jest to podwarzywo - ale nie zakładam stowarzyszeń antybrukselkowych, nie piszę artykułów o brukselkach, nie masturbuję się do brukselek, nie oglądam porno z brukselkami i nie próbuję wszystkim udowodnić, że z natury jestem lepsza i bardziej wartościowa od brukselki. Brukselka zajmuje 0 mojego czasu i świadomości.

      Całą tą dyskusję próbowałeś mi udowodnić, że to kobiety mają problem z mężczyznami i są nieszczęśliwe (bo niby teraz zostaną odrzucone). Jednak nigdzie nie widzę stowarzyszeń WGOTW, kobiecych inceli rozjeżdżających vanami mężczyzn tylko dlatego, że ci nie chcą ich ruchać, ani samotnych kobiet tak nienawidzących i pogardzających mężczyznami jak przerywy kobietami.

      To wszystko pokazuje, że to mężczyźni mają problem. To wy chcecie i nie potraficie pogodzić się z odrzuceniem (stąd nienawiść, przemoc i frustracja). To wy desperacko, animalistyczne pragniecie kobiet i wielu z was uważa, że "zaruchanie" to cel życia. A do zaruchania potrzebujecie nas. To świadczy bardziej o was niż kobietach.

      Różnica wydaje się taka, że gdy mężczyzna mówi "idę swoją drogą, nie chcę kobiety i będę żył jak chcę" my kobiety odpowiadamy: bardzo nam z tego powodu wszystko jedno!
      Gdy kobieta mówi "nie będę się wiązać z byle kim ani obniżać poprzeczki, będę żyć jak chcę" wy odpowiadacie: jak k@#?o śmiesz nas odrzucać kiedy paru z nas chce cię zaruchać!

      I nie odpowiedziałeś. Serio jesteś w stanie powiedzieć że kobiety są bardziej szczęśliwe w Arabii Saudyjskiej niż w Szwecji? Bo taka jest logika twoich poglądów. Raczej mężczyźni są bardziej szczęśliwi w AS, szczególnie ci słabi - ich szczęście opiera się na nieszczęściu kobiet i tylko wtedy jest możliwe gdy kobiety nie mają praw.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jangcy: I z fartem mirku. O to chodzi. Nasze pokolenie nie musi tkwić w toksycznych, bezwartościowych związkach bo tak. Nie jest jednak tak, że to tylko baby są te złe jak tu się narcystycznym wykopkom bez empatii wydaje.

      Faceci nie są aniołami i z mojej perspektywy, też nie chce się wiązać z wiecznym dzieckiem, egoistycznym kochankiem czy zwykłym głupkiem. O to mi tylko chodzi. Jeśli ty masz prawo wybierać, mieć standardy i nie zniżać poprzeczki, nie odmawiaj tego samego kobietom. A tak się dziej na wykopie.
      Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      To kobiety zdają się być tym mniej szczęśliwe, im więcej praw dostają.

      To bardzo ciekawy skok logiczny. Jakieś badania, że np. kobiety w Szwecji są mniej szczęśliwe niż kobiety w Arabii Saudyjskiej?

      Ja widzę, że mężczyźni wydają się być tym bardziej nieszczęśliwi im bardziej kobiety mogą o sobie stanowić ;)

      @obraza_majestatu: Article after article and study after study show that women’s perceived happiness is at an all-time low since researchers have been collecting data on it.
      Artykuł 1

      Artykuł 2

      Badanie

    •  

      pokaż komentarz

      @Jangcy: I z fartem mirku. O to chodzi. Nasze pokolenie nie musi tkwić w toksycznych, bezwartościowych związkach bo tak. Nie jest jednak tak, że to tylko baby są te złe jak tu się narcystycznym wykopkom bez empatii wydaje.

      Faceci nie są aniołami i z mojej perspektywy, też nie chce się wiązać z wiecznym dzieckiem, egoistycznym kochankiem czy zwykłym głupkiem. O to mi tylko chodzi. Jeśli ty masz prawo wybierać, mieć standardy i nie zniżać poprzeczki, nie odmawiaj tego samego kobietom. A tak się dzieje na wykopie.
      Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @Jangcy: I z fartem mirku. O to chodzi. Nasze pokolenie nie musi tkwić w toksycznych, bezwartościowych związkach bo tak. Nie jest jednak tak, że to tylko baby są te złe jak tu się narcystycznym wykopkom bez empatii wydaje.

      Faceci nie są aniołami i z mojej perspektywy, też nie chce się wiązać z wiecznym dzieckiem, egoistycznym kochankiem czy zwykłym głupkiem. O to mi tylko chodzi. Jeśli ty masz prawo wybierać, mieć standardy i nie zniżać poprzeczki, nie odmawiaj tego samego kobietom. A tak się dzieje na wykopie.
      Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @obraza_majestatu: Chcę przedstawić typowy dla naszych czasów scenariusz. Nawet mając niesamowite możliwości bardzo trudno dziś spotkać kogoś chętnego. Spójrz wsłuchaj się w to z czym mężczyźni dzisiejszych czasów mają do czynienia jeżeli szukają stałej relacji.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @ChrisFella: Kolejny skok logiczny między skutkiem a przyczyną.

      Po pierwsze: odkąd zaczęto prowadzić takie badania. Myślisz, że w XVIIIw ktoś się kobiet o coś pytał?

      Po drugie masz w artykule odpowiedź:

      because women with jobs often do most of the chores and childcare, they shoulder a dual burden that cuts into their sleep and fun. Long commutes are thought to make British women more miserable than British men because of the greater pressure on women to meet responsibilities at home as well as work.

      Nie jest to wina samotności, czy posiadania więcej praw a podwojenia obowiązków. Ale to podobno mężczyźni mają teraz gorzej ;)

      housewife of the early 1970s probably just reflected on whether things were going well at home. The same question today evokes evaluations across many areas of life.

      I ponowie pytanie: uważasz, że kobiety w Polsce są mniej szczęśliwe niż kobiety w Arabii Saudyjskiej? Serio?

    •  

      pokaż komentarz

      @obraza_majestatu: Te które nie muszą pracować na pewno. Ale do filmu się nie odniosłaś. Sprytne, wygodne!

    •  

      pokaż komentarz

      @ChrisFella: @ChrisFella: Zaraz. Niepracujące kobiety w Arabii Saudyjskiej, którym wybiera się "męża" w wieku 12 lat. Które są gwałcone, bite, nie mogą się kształcić, nie mogą wyjść z domu same, mają status społeczny kozy są bardziej szczęśliwe od pracujących Polek?

      Powiedziałeś mi :

      Spójrz wsłuchaj się w to z czym mężczyźni dzisiejszych czasów mają do czynienia jeżeli szukają stałej relacji.

      Ty jesteś przykładem z czym kobiety mają codziennie do czynienia ze strony mężczyzn. Tylko że pierwszy raz w historii, dzięki temu że jesteśmy w Polsce a nie w Arabii Saudyjskiej, mogą facetom z takimi poglądami powiedzieć NIE dziękuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @mati1990: Nie pisalem nic o rezygnacji z jakiejs wielkiej pasji. Po prostu o koniecnosci ustepstw w wielu zwyklych sprawach.

      Nie pisalem tez ze taki wybor to cos zlego. Po prostu ludzie maja wybor jak zyc i z niego korzystaja.
      Widac to we wszystkich bogatych i srednio zamoznych spoleczenstwach.

    •  

      pokaż komentarz

      @ChrisFella: >Ale do filmu się nie odniosłaś. Sprytne, wygodne!

      Nie widziałam twojego komentarza z filmem. Hipergamia i te sprawy. Kobiety chcą silnych mężczyzn bo potomstwo itd. itp. To nic nowego? Nic odkrywczego? Większość mężczyzn w historii się NIE rozmnażała. Mamy więcej pramatek niż praojców. Dostęp do kobiet (tak jak w krajach arabskich teraz) był zarezerwowany dla najlepszych i najsilniejszych.

      I teraz pytanie. No i?

      Nigdy wcześniej w historii ludzkości mężczyźni nie mieli tak łatwego dostępu do (przygodnego?) seksu jak macie teraz. Nigdy nie było łatwiej o poznanie kobiety. Jedyna zmiana jaka nastała, to to, że kobiety wreszcie decydują z kim. Nie muszą wiązać się z Januszami "in-making", nie muszą znosić mężów alkoholików, miałkich facetów czy wiecznych dzieci. Ale wy, faceci też nie musicie wiązać się z księżniczkami, królewnami, głupimi laskami? Teoretycznie nie powinno być problemu, prawda? Każdy robi co chce i żyje jak chce?
      A jednak faceci mają problem - jest on efektem tego, że kobiety mogą teraz decydować z kim. I przez to okazuje się, że wielu z was nie stanowi żadnej wartości dla części kobiet (albo tak im się wydaje) A to boli i szokuje. Bo wy chcecie, a one... I tu jest moment gdy trzaskają dupska.

      Wracając więc do artykułu: jak widać to mężczyźni są zdesperowani i nie mogą się pogodzić z rzeczywistością, nie kobiety.

    •  

      pokaż komentarz

      @papuga:
      1. Jeśli spojrzysz na data breakdown, zobaczysz że te samobójstwa to rozwiedzeni mężczyźni którzy zaznali tzw. "divorce rape". Nie ma to więc żadnego związku z MGTOW, który właśnie uczy takich ludzi, jak odnaleźć się w życiu bez toksycznych relacji z kobietami.
      2. Tych kobiecych depresji jest dużo dużo więcej, niż kulku samobójców na 100k

    •  

      pokaż komentarz

      @obraza_majestatu: Nie, kiedyś chciałyście mieć rodziny, to jest kolosalna różnica. :) Obecnie jesteście rozpieszczone wyborem, i nie zamierzacie się wiązać. Tylko nie jest to naturalne tylko sztucznie napompowane. Skutki zmniejszenia ilości małżeństw nie jest niekorzystne dla nas mężczyzn tylko dla was i wspólnego potomstwa.

      Nawet najlepsze geny nie stworzą kolejnego pokolenia bez symbiozy nas i was. I nie chodzi wcale że jesteśmy jakoś niedorozwinięci życiowo. Kiedyś znałem kilku naprawdę prawdziwych niedojdów. Wasze wymagania są naprawdę wygórowane. W dużych miastach jest was prawie 10 na 1 faceta, jest bańka starych panien przed końcem daty ważności.

      Wartość seksu spada, cena jaką trzeba zapłacić za związek rośnie. To doprowadzi do katastrofy, w zasadzie jesteśmy przededniu jej wystąpienia. Kumulacja do rocznika 87 to właśnie wyż demograficzny. Naprawdę to jak kobiety funkcjonują w dzisiejszej sferze randek czy relacji to same kobiety mówią mi że są zdziwione. Zwłaszcza te 39-45 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      Dlaczego jednak mimo, że niby "wybieracie swoją drogę" wszystko dalej kręci się wokół kobiet?

      @obraza_majestatu: Pozornie tak. To jest taki "selling point" dla nowych. Jeśli spojrzysz na ten ruch i jego głównych myślicieli, zobaczysz że zajmuje ich bardziej "odejście z plantacji" i ucieczka ze społeczeństwa, które nie pozwala kroczyć przez życie prawdziwie wolnym. Zrzucenie kobiet z piedestału to tylko pierwszy krok, niezbędny do podjęcia dalszych.

      Całą tą dyskusję próbowałeś mi udowodnić, że to kobiety mają problem z mężczyznami i są nieszczęśliwe

      Mężczyźni też takie problemy mają - stąd TFLe, incele, ale te zjawiska bledną przy skali problemów samotnych feministek na antydepresantach. Mężczyźni adaptują się do nowych warunków i ich sytuacja wygląda coraz lepiej. Kobiety - dużo gorzej.

      Jednak nigdzie nie widzę stowarzyszeń WGOTW

      Nie używają tego mema, ale w pewnym sensie istnieją. To te samotne feministki z kotem i paprotką.

      kobiecych inceli rozjeżdżających vanami mężczyzn tylko dlatego, że ci nie chcą ich ruchać

      mamy też mniej kobiecych morderców, gwałcicieli itd. mniejsza skłonność do ryzykownych i autodestruktywnych działań. Zresztą, tych inceli było raptem dwóch. Ile w historii kobiet symulowało samobójstwa, podpalało samochody byłym kochankom, którzy je porzucili?

      ani samotnych kobiet tak nienawidzących i pogardzających mężczyznami jak przerywy kobietami.

      Porozmawiaj kiedyś o mężczyznach z samotną matką po 40stce, którą mąż porzucił dla młodszej. Albo jakąkolwiek kobietą odrzucaną tak często jak odrzucani są mężczyźni.

      To wszystko pokazuje, że to mężczyźni mają problem. To wy chcecie i nie potraficie pogodzić się z odrzuceniem (stąd nienawiść, przemoc i frustracja). To wy desperacko, animalistyczne pragniecie kobiet i wielu z was uważa, że "zaruchanie" to cel życia. A do zaruchania potrzebujecie nas. To świadczy bardziej o was niż kobietach.

      To nie problem psychologiczny czy socjologiczny, tylko biologiczna zdolność do częstszej reprodukcji oraz jej naturalne następstwo. Potrafimy to zresztą kontrolować, w przeciwieństwie do kobiet, które po wszystkim twierdzą że "nie wiedzą jak to się stało", "piwo zaszumiało im w głowie". A jak nie piją alkoholu, to w głowie zaszumiała herbata.

      Różnica wydaje się taka, że gdy mężczyzna mówi "idę swoją drogą, nie chcę kobiety i będę żył jak chcę" my kobiety odpowiadamy: bardzo nam z tego powodu wszystko jedno!

      Na razie tak, i bardzo mnie to cieszy! Boję się jednak, że kiedy mężczyźni masowo opuszczą plantację i przestaną zawierać małżeństwa, kobiety i białorycerze podejmą pewne kroki, np. podatek typu "bykowe".

      Gdy kobieta mówi "nie będę się wiązać z byle kim ani obniżać poprzeczki, będę żyć jak chcę" wy odpowiadacie: jak k!$@o śmiesz nas odrzucać kiedy paru z nas chce cię zaruchać!

      Public shaming. Też tym gardzę. Domyślam się, że z Twojego punktu widzenia, każdy mężczyzna to ta sama osoba. Wszyscy mamy penisa i wszyscy nie wahamy się go użyć. Manosfera i jej podejście do kobiet jest jednak niesamowicie zróżnicowana. Blue pill, red pill, black pill, PUA, MGTOW, MRA, TFL, incele, monk mode... są wśród nich dwie, może trzy grupy tak sfrustrowanych mężczyzn, by odwoływać się do takiego języka. Reszta albo ma to gdzieś, albo wręcz pozytywnie wypowiada się o takim zachowaniu kobiet.

      Serio jesteś w stanie powiedzieć że kobiety są bardziej szczęśliwe w Arabii Saudyjskiej niż w Szwecji? Bo taka jest logika twoich poglądów.

      Ktoś już chyba zarzucił tymi statystykami, ale są one bez znaczenia. Szczęście to problem wieloczynnikowy. W krajach tradycjonalistycznych, konserwatywnych, wskaźnik szczęścia obu płci jest wyższy, tyle że jest to skutek przede wszystkim udanego życia rodzinnego (nie tylko rodzice-dziecko, ale rodzin wielopokoleniowych). Nie można w ten sposób wykazać, że prawa kobiet korelują ze szczęściem. Ale można wziąć jedno społeczeństwo zachodnie, które przechodziło liberalizację, i zaobserwować jak wraz z zyskiwaniem przywilejów, poczucie szczęścia kobiet spada. A tak było.

      I teraz pytanie. No i?

      No i badania pokazują, że w latach, epokach gdy do tego dochodziło, toczono więcej wojen, mężczyźni bardziej się zadłużali by zaimponować kobietom etc. Prowadzi to do destabilizacji społeczeństwa. Kobiety oczywiście jak zwykle nie wezmą za to odpowiedzialności. Kobiety przecież nic nie zrobiły, to my, samcy, to nasza natura jest zła, a kobiecą naturę trzeba zrozumieć. Ale wiemy już co robić i poradzimy sobie sami.

      Nigdy wcześniej w historii ludzkości mężczyźni nie mieli tak łatwego dostępu do (przygodnego?) seksu jak macie teraz.

      Nigdy wcześniej atrakcyjni mężczyźni go nie mieli. Dla reszty nic się nie zmieniło. Statystyki mówią wręcz że nasze pokolenie ma mniej seksu niż poprzednie. Zasada pareto działa.

    •  

      pokaż komentarz

      @obraza_majestatu: @Liwiia:
      Obie koleżanki jadą na antydepresantach nie mają oparcia w partnerze. Jedna ma matkę i dom 200m2 wraz z ogrodem do utrzymania . Tragedia, ogród zapuszczony, wszystko wymaga remontu.
      Druga wynajmuje kawalerkę, co kosztuje ją 1/2 pensji.
      Ale nie chcą nic zmieniać.
      Faceci sobie radzą lepiej i mają chęć do życia i zmian.

    •  

      pokaż komentarz

      ale te zjawiska bledną przy skali problemów samotnych feministek na antydepresantach. Mężczyźni adaptują się do nowych warunków i ich sytuacja wygląda coraz lepiej. Kobiety - dużo gorzej.

      @k_s_lis_: A jednak wciąż nie chcą tych twoich kolegów. Dlaczego? Bo może nie są żadną wartością? Tylko byliby kolejnym problemem? A może nie patrzą na nich materialnie jak ty teraz? Co ma matka, kawalerka do faceta? No chyba,że uważasz, że facet to kasa i opieka.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrystianLa:

      Zrzucenie kobiet z piedestału to tylko pierwszy krok, niezbędny do podjęcia dalszych.

      Kobiety są na piedestale? Gdzie? Rozglądnij się tutaj: kobiety to podludzie, przedmioty, k##%y, dziwki, p0lki itd. itp.
      natomiast!!! Jeśli chodzi o to, żeby facet ogarnął swoje życie i zrozumiał, że kobieta to tylko dodatek, a życie nie sprowadza się jedynie do "ruchania" - to macie moje pełne poparcie.

      ale te zjawiska bledną przy skali problemów samotnych feministek na antydepresantach.

      powtarzasz to jak zaklęcie próbując udowodnić raczej sobie, niż mnie, że to prawda. Bo jeśli kobiety was potrzebują, to będziecie górą? Będziecie mieć swoją zemstę? Wreszcie im pokażecie co straciły prawda?

      Tylko, że NIGDZIE nie pokazałeś mi że to prawda.

      To te samotne feministki z kotem i paprotką.

      Tu się zgadzamy. Feministki istnieją i nienawidzą mężczyzn. Tylko: nie stanowią fizycznego zagrożenia i dodatkowo jak wykazują badania na Zachodzie dosłownie promil (głośnych) kobiet się z nimi utożsamia. Zwykłe kobiety takie jak ja, nie są wrogiem mężczyzn.

      Zresztą, tych inceli było raptem dwóch.
      Ilu mężczyzn w domowym zaciszu bije, gwałci i morduje swoje partnerki? Używa przemocy? Więcej niż dwóch więc, twój argument upada.

      Porozmawiaj kiedyś o mężczyznach z samotną matką po 40stce, którą mąż porzucił dla młodszej. Albo jakąkolwiek kobietą odrzucaną tak często jak odrzucani są mężczyźni.

      Cieszę się, że dopuszczasz do siebie myśl, że kobiety też mogą być skrzywdzone lub czuć się skrzywdzone. Rzadko się to na wykopie zdarza. Jak te kobiety zaczną krzyczeć, że mężczyzn trzeba wykastrować bo "się nie kontrolują", ubezwłasnowolnić, odebrać im prawa bo "prawa czynią ich to nieszczęśliwymi", że mężczyźni powinni "siedzieć cicho w kuchni" czy inne bzdury, to będę pierwsza która będzie mężczyzn bronić.

      Potrafimy to zresztą kontrolować, w przeciwieństwie do kobiet, które po wszystkim twierdzą że "nie wiedzą jak to się stało", "piwo zaszumiało im w głowie". A jak nie piją alkoholu, to w głowie zaszumiała herbata.

      Dobrze się rozmawiało do tego momentu. Serio? Potraficie kontrolować a kobiety nie? Prawdopodobnie dlatego jest tylu gwałcicieli - bo tak dobrze kontrolujecie się. Dlatego to większość mężczyzn zdradza (sprawdź badania) - efekt fantastycznej samokontroli. Dlatego pewnie AMA z nimfomanką pokazało, że praktycznie każdy facet był chętny jeśli nie obawiał się przyłapania. Dlatego mamy w Polsce tyle burdeli, Roksę i ssaki leśne przy drogach. Dlatego każda kobieta na Tinderze ma 1000 par. Bo totalnie się kontrolujecie. Dlatego w Oświęcimiu był burdel z niewolnicami seksualnymi, bo nawet wycieńczeni i i w obliczu śmierci się "kontrolujecie". Dlatego ostatnio prawie 1000 gości w jednej z fabryk w Polsce zaraziło się kiłą od miłej 1(!) Ukrainki - tak się chłopaki kontrolowali :D

      Domyślam się, że z Twojego punktu widzenia, każdy mężczyzna to ta sama osoba

      Absolutnie nie. To wy śpiewacie "wszystkie kobiety są takie same". Ja w tej rozmowie używam dużych kwantyfikatorów i ogólników ale nie uważam,że wszyscy mężczyźni są tacy sami. Spora część jest beznadziejna. Głupia, pusta, mało inteligentna. Ale taka sama jest spora cześć kobiet. Znam wielu wspaniałych facetów i wiele świetnych kobiet.

      Szanuję mężczyzn i próbuję zrozumieć. Nigdzie nie twierdziłam, że faceci mają lekko.
      Natomiast tutaj widzę, że wielu tutaj kobiet nie traktuje nawet jak pełnoprawne istoty (z ambicjami, lękami, wadami itd). Być może dlatego, że tak wielu tutaj nigdy nie rozmawiało nawet z kobietą. Więc widzą je tak: mają sprzątać i gotować (jak ich mama) i dawać dupy (porno). To są te dwa elementy, które ukształtowały ich podeście, bo to jedyny kontakt z kobietami jaki mieli - służąca i obiekt do spuszczenia z krzyża. Do tego dochodzi odrzucenie i mamy typowego wykopka. A jak się okazuje, że kobiety nie chcą być jaki ich mamy: służące w domu i w sypialni, to się okazuje, że baby to rozpuszczone k##%iszcza z wymaganiami. :P

      to nasza natura jest zła,

      Ale kto mówi takie bzdury? Natomiast zgadzam się: radźcie sobie sami. Nie wariujcie z powodu braku lasek. życie ma więcej w sobie niż tylko "zaruchanie". żyjcie i dajcie żyć. Tylko nie nienawidźcie. Idźcie tą swoją drogą, kupcie sobie te seks roboty czy co tam i tyle. Nikt wam przecież nie broni?

    •  

      pokaż komentarz

      Kobiety są na piedestale? Gdzie?

      @obraza_majestatu: W umysłach "niebieskopigułkowych", białych rycerzy i tym podobnych, skrzywdzonych chłopców, później rozczarowanych, że kobiety nie są takie jak w filmach czy ich wyobrażeniach. Większość z nas przechodziła ten etap za późno.

      Bo jeśli kobiety was potrzebują, to będziecie górą? Będziecie mieć swoją zemstę? Wreszcie im pokażecie co straciły prawda?

      Nie dbam o to, czy kobiety potrzebują mężczyzn, czy nie. Zauważam tylko, że to głównie wybitni mężczyźni pchali zawsze cywilizację do przodu, a fundamentem tego są przeciętni mężczyźni, płacący ok 60-70% podatków, podczas gdy pobierają tylko 30-40% świadczeń socjalnych. Jak kobiety chcą utrzymać obecny ład, poziom życia i cywilizację, gdy wszyscy mężczyźni "odejdą z plantacji" i zajmą się sobą? Tego nie wiem, ale będzie niezły smród, bo nie wiem czy którakolwiek zdecyduje się podjąć pracy hydraulika czy kanalarza.

      Serio? Potraficie kontrolować a kobiety nie?

      No... tu przesadziłem. Miałem raczej na myśli to, że wśród mężczyzn powstają zorganizowane kolektywy deklarujące wprost chęć życia bez kobiet, bez seksu, kontrolując naturalne popędy poprzez świadomą, skalkulowaną decyzję. Kobiety dokonujące takich wyborów nie wydają się zorganizowane (inb4 zakonnice), i w ogóle nie wydają się podejmować takiej decyzji świadomie, a raczej tłumaczą nią to, czego nie mogą mieć.

      To wy śpiewacie "wszystkie kobiety są takie same".

      Tyle, że akurat wszystkie kobiety są takie same, tzn. działają jednym algorytmem. Sytuacje życiowe w których się znajdują, są różne. Okoliczności warunkują różne zachowania. Są jednak bardzo przewidywalne.
      Wśród mężczyzn natomiast trafiają się nieprzewidywalne jednostki, spektrum zachowań jest też dużo szersze. Mamy gdzieś wdrukowaną improwizację (może z desperacji?), której kobietom zwyczajnie brakuje.

      Nie wariujcie z powodu braku lasek. życie ma więcej w sobie niż tylko "zaruchanie".

      Brzmisz jak typowy MGTOW.

      Nikt wam przecież nie broni?

      Na razie nie. To jest jedno potencjalne zagrożenie. Są kraje banujące seks lalki. Są pomysły podatku bykowego. Sam ostracyzm jest już utrudnieniem.
      Drugie zagrożenie to upadająca na całym świecie demografia, która pociągnie albo upadek ekonomiczny, albo ogromne zmiany w kulturze.
      Z obu tych problemów nie da się wyciągnąć znaczenia kobiet - ich instynktów, natury i orientacji politycznej. Stąd ten temat będzie zawsze się przewijał, a wraz z nim pomysły takie jak sztuczna macica, odebranie kobietom praw wyborczych itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrystianLa:

      rozczarowanych, że kobiety nie są takie jak w filmach czy ich wyobrażeniach.

      Kobietom też się taki fantazyjny świat sprzedaje. Mężczyzna to książę z bajki. Dobry, prawy, heros. My mamy być miłe i delikatne. Mamy się uśmiechać. Nie odmawiać. Być grzeczne. Siedzieć w kuchni. Obie płcie są karmione bzdurami. I dobrze, że obie płcie się z tego kieratu uwalniają.

      Zauważam tylko, że to głównie wybitni mężczyźni pchali zawsze cywilizację do przodu

      Trochę nie fair. Oczywiście,że pchali cywilizację, kiedy jako jedyni mieli dostęp do władzy i wykształcenia. Kobieta siedziała najpierw w jaskini a potem w kuchni. Kobiety mają mnóstwo zaległości do nadrobienia. Nie da się kultury, przyzwyczajeń setek, tysięcy lat zmienić w 50. Nie mówię, że kobiety są takie same jak mężczyźni, czy że będą. Nie będą. Ale dzięki pracy, wykształceniu powoli zaczyna się to zmieniać. Tylko z jakiegoś powodu mężczyznom się to nie podoba. to, że przestają być materialnie zależne.

      Jak kobiety chcą utrzymać obecny ład, poziom życia i cywilizację, gdy wszyscy mężczyźni "odejdą z plantacji" i zajmą się sobą?
      Naprawdę myślisz, że kobiety nic nie wnoszą do życia? Twoja mama jest bezwartościowa? Mężczyźni są wartościowi i potrzebni. Tylko kretyn może rzec inaczej. Ale mówienie, że 50% populacji ziemi nic nie wnosi i służy tylko waszej przyjemności i rodzeniu dzieci jest równie kretyńskie.

      bo nie wiem czy którakolwiek zdecyduje się podjąć pracy hydraulika czy kanalarza.

      Jak będą musiały to podejmą. Wiesz jaka była średnia wieku mężczyzn w Wielkopolsce pod koniec XIX wieku? 29 lat (choroby, powstania, ciężka praca itp) Kobiety nie leżały i pachniały. Robiły co trzeba.

      kontrolując naturalne popędy poprzez świadomą, skalkulowaną decyzję. Kobiety dokonujące takich wyborów nie wydają się zorganizowane

      Hmm? A po co mają się organizować? Potrzebujesz organizacji by żyć jak chcesz? Ruchu, który poklepie nas po plecach, żebyśmy miały pewność, że dobrze robimy? Mnóstwo kobiet wybiera samotność, tylko robi to w ciszy i nie potrzebuje plakietki klubowej. Fakt, że potrzebujecie organizacji i ciągłych zewnętrznych wzmocnień (filmiki, artykuły, circle jerking itp), że robicie dobrze - raczej pokazuje słabość i niepewność. A na boku taka ciekawostka: to kobieta stworzyła ruch inceli.

      Tyle, że akurat wszystkie kobiety są takie same, tzn. działają jednym algorytmem.

      Tu trochę popłynąłeś. Mężczyźni nie działają jednym algorytmem? Serio? Każdy jest wyjątkowy, unikalny, głęboki i pcha cywilizację do przodu? Tak rozglądam się po wykopie i widzę same kopie. Te same schematy myślenia. Te same cele. Przeciętność (tylko często z dużym lecz kruchym ego).

      Wbrew temu co debile obu płci próbują nam sprzedać obie płcie są dość przewidywalne i chcą tego samego. Nie być samym. Być docenionym i spełnionym. Żyć dobrze i spokojnie.

      Na razie nie. To jest jedno potencjalne zagrożenie.

      Ok. To martw się o te potencjalne zagrożenie. Ja muszę się już martwić o to, że uważacie że powinno mi się odebrać prawa, że moją jedyną wartością jest macica a całe moje istnienie sprowadza się do dawania wam przyjemności. I takie poglądy nie są wyjątkiem. To jest coś co spotykam codziennie i dotyka mnie bezpośrednio w wielu kontaktach z mężczyznami we wszystkich przejawach życia. Nawet ty, rozmawiając tutaj ze mną bądź co bądź grzecznie uważasz się za bardziej wartościowego, tylko dlatego, że inni ludzie z penisem coś kiedyś zbudowali w czym ty nie miałeś żadnego wkładu. Żadnego.

      Drugie zagrożenie to upadająca na całym świecie demografia, która pociągnie albo upadek ekonomiczny, albo ogromne zmiany w kulturze.
      Z obu tych problemów nie da się wyciągnąć znaczenia kobiet - ich instynktów, natury i orientacji politycznej.


      Tu zgoda. Przynajmniej część problemów demograficznych jest spowodowana emancypacją i "pójściem kobiet swoją drogą". Ale nie dziw się, że kobiety nie będą chciały wrócić do kuchni jeśli pierwszy raz mają tyle wolności ile mężczyźni zawsze mieli.

      Naprawdę nie wydaje ci się, że jeśli jedyny sposób by mężczyźni byli szczęśliwi, jedyny sposób aby mogli "zaruchać" to zniewolenie i upodlenie kobiet to nie świadczy źle o kobietach tylko pokazuje, że z mężczyznami jest coś nie tak?
      To bardzo niebezpieczne podejście bo pokazałoby, że te zwariowane feministki mają rację.

      Dlatego macie moje szczere błogosławieństwo. Idźcie swoją drogą. Olejcie kobiety, zostawcie nas w spokoju, kupcie te seks roboty, które nie będą protestować i będą wam usługiwać. A my będziemy sobie żyć spokojnie nienagabywane.

    •  

      pokaż komentarz

      @ChrisFella:

      Obecnie jesteście rozpieszczone wyborem, i nie zamierzacie się wiązać.

      No i? A muszą się wiązać? Bo co?

      zmniejszenia ilości małżeństw nie jest niekorzystne dla nas mężczyzn tylko dla was

      W takim razie mężczyźni powinni być szczęśliwi? Dostają seks "za darmo", nie musząc się wiązać? Więc o co chodzi? Czemu ciągle płaczecie? Powinniście być zadowoleni że kobiety nie chcą się wiązać, skoro małżeństwo jest dla was niekorzystne?

      W dużych miastach jest was prawie 10 na 1 faceta, jest bańka starych panien przed końcem daty ważności.

      Skoro jest 10 na 1 to jak możemy być "rozpieszczone wyborem"? Powinnyśmy się w kolejce ustawiać?
      Czy tych 9 jest zajętych czy nie istnieją? Jeśli nie istnieją, to znaczy, że mężczyźni powinni decydować na rynku matrymonialnym bo jest ich mniej. Jeśli tych brakujących 9 jest związanych, to znaczy, że ludzie normalnie dobierają się w pary? Więc ponownie pytam: skąd ten męski ciągły jazgot?

      To jest takie patrzenie na problem jak twój genialny wniosek, że kobiety są szczęśliwsze w Arabii Saudyjskiej.

    •  

      pokaż komentarz

      No i? A muszą się wiązać? Bo co?

      @obraza_majestatu: No kiedyś chciałyście mieć rodzinę dla chęci posiadania. Rodzina była powodem, byłyście na tyle dojrzałe że wiedziałyście co jest istotne w życiu.

      W takim razie mężczyźni powinni być szczęśliwi? Dostają seks "za darmo", nie musząc się wiązać? Więc o co chodzi? Czemu ciągle płaczecie? Powinniście być zadowoleni że kobiety nie chcą się wiązać, skoro małżeństwo jest dla was niekorzystne?

      My myślimy racjonalnie, pragmatycznie. Jesteśmy i chcemy być odpowiedzialni za kogoś za coś ważnego w życiu. Co nie znaczy że jest jakiś odsetek facetów, którzy do tego nie dorośli. Zapewniam jest ich mniejszość, poza tym taki styl życia jest nie do utrzymania na dłuższą metę. Wy chwilowo macie pomroczność jasna do 35 roku życia gdzie mężczyźni już są mniej skorzy do płacenia za wasze zachciewajki i macie równie poważne zderzenie z rzeczywistością jak my na rynku matrymonialnym w pierwszej dekadzie życia związkowego.

      Skoro jest 10 na 1 to jak możemy być "rozpieszczone wyborem"? Powinnyśmy się w kolejce ustawiać?
      Czy tych 9 jest zajętych czy nie istnieją? Jeśli nie istnieją, to znaczy, że mężczyźni powinni decydować na rynku matrymonialnym bo jest ich mniej. Jeśli tych brakujących 9 jest związanych, to znaczy, że ludzie normalnie dobierają się w pary? Więc ponownie pytam: skąd ten męski ciągły jazgot?

      To jest takie patrzenie na problem jak twój genialny wniosek, że kobiety są szczęśliwsze w Arabii Saudyjskiej.

      No właśnie nic z tego nie zrozumiałaś, mężczyźni próbują ale odbijają się od wymagań i roszczeń. Wszyscy o tym wiemy, my, wy, doradcy randkowi/matrymonialni. To wy macie problem z rzeczywistością. W portalach internetowych nie powinno być słowa o kryzysie mężczyzn bo jest po prostu w większości wydumany.

      Ja mówię że kobiety były szczęśliwsze ze względu na tradycyjne role i brak takiej spuszczonej ze smyczy rozwiązłości. To jest fakt, wszystkim znany nie wiem dlaczego tak się obruszasz. Tak ludzie dobierają się w pary ale bańka w której kobiecość jest poddawana takie apoteozie w przestrzeni randkowej, publicznej jest dużym problemem. I jest moim zdaniem główną składową tego że tak koboetocentryczne spojrzenie jest rozpatrywane jako racjonalne.

      Wystarczy zajrzeć na jeden lub drugi portal kobiecy żeby zobaczyć jak narzekacie jakie to jesteście biedne i pokrzywdzone. http://ohme.pl/ Zawsze będziecie narzekać, problem w tym że przeginacie pałę i to ostro. Jazgot jest o to że jest od cholery starych panien naprawdę armia, która nie wie czego chce. Nie znęcajcie się nad nami, docencie nasze starania.

    •  

      pokaż komentarz

      A jednak wciąż nie chcą tych twoich kolegów.

      @obraza_majestatu:
      nikt nie powiedział czy chcą czy nie chca.
      Nie chcą zmian. Nie chcą wejść w jakikolwiek związek. I to jest problem, bo zdrowe i szczęśliwe to one nie są, to było widać i czuć :(.

    •  

      pokaż komentarz

      Naprawdę nie wydaje ci się, że jeśli jedyny sposób by mężczyźni byli szczęśliwi, jedyny sposób aby mogli "zaruchać" to zniewolenie i upodlenie kobiet to nie świadczy źle o kobietach tylko pokazuje, że z mężczyznami jest coś nie tak?
      To bardzo niebezpieczne podejście bo pokazałoby, że te zwariowane feministki mają rację.


      @obraza_majestatu: Tak było przez tysiące lat. W wielu krajach dalej tak jest - kobiety mają minimum praw, małżeństwa są aranżowane. Nasza kultura to ewenement.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrystianLa: Czyli feministki mają rację?

      I kiedy raz w historii nie możecie mieć tych sprzątaczek i niewolnic seksualnych obrażacie się na rzeczywistość i nawołujecie do ponownego stłamszenia kobiet? Taaa, to kobiety są problemem tej planety. Jak dobrze, że mamy was tak oświeconych, mądrych, pchających cywilizację do przodu mężczyzn. Dar z nieba.

      Fakt, że optujecie za "starymi rozwiązaniami" nie pokazuje waszej siły tak na marginesie. Pokazuje waszą niewiarygodną słabość. Moralną, intelektualną i emocjonalną. Trudno po tym nie odczuwać pogardy gdy pokazujecie swoje prawdziwe oblicze i poglądy.

      To moja ostatnia odpowiedź, bo jak czytam takie mądrości jakie tu padły w tej dyskusji (kobiety są szczęśliwsze w Arabii Saudyjskiej, kobieta istnieje po to by służyć mężczyźnie, mężczyźni bardziej kontrolują libido i są bardziej światli bo mają klub, który uświadomił im, że ruchanie to nie wszystko) to cholera za chwilę stanę się feministką i nie mogę się doczekać kiedy pójdziecie tą swoją drogą. W podskokach.

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli feministki mają rację?

      @obraza_majestatu: Zależy co przez to rozumiesz. Jeśli masz na myśli to, że społeczeństwa były historycznie naturalnie patriarchalne - to tak, były. Były też dzięki temu jako-tako stabilne i rozwijające się. Teraz cały świat transformuje się do społeczeństwa równego, czy wręcz matriarchalnego, i nie wygląda na to, żeby ten stan rzeczy mógł trwać. Europa, która przoduje w tych rozwiązaniach - zwija się. Zwija się zresztą cały świat oprócz bantustanów.

      I nie zrozum mnie źle. Powrót do jaskini to nie jest coś o czym marzę. Rozważam różne potencjalne opcje. Idealnie byłoby, gdyby kobiety i mężczyźni wypracowali nowe typy relacji, nowe konwenanse regulujące ich interakcje, gdzie każdy zachowałby maksimum możliwej wolności.

      Na pewno nie jest to jednak celem feministek.

      kobiety są szczęśliwsze w Arabii Saudyjskiej

      Zarówno kobiety jak i mężczyźni są szczęśliwsi w krajach bardziej tradycyjnych. Nie wiem co jest w tej hipotezie kontrowersyjnego, wydaje się mieć powszechne poparcie pośród psychologów i socjologów. Pierwszy z brzegu artykuł na ten temat.
      [http://www.independent.co.uk/news/world/saudi-arabia-is-third-happiest-country-in-survey-which-shows-downbeat-europe-a6802516.html]

      Ale subiektywne poczucie szczęścia jest kiepską miarą czegokolwiek.

    • więcej komentarzy(40)

1 2 3 4 5 6 7 ... 12 13 następna