•  

    pokaż komentarz

    A może technologia za te 8 lat pozwoli na wysłanie energii do sondy i wzmocnienie sygnału? A może wystrzeli się jakiegoś robota naprawczego który dogoni Voyagera i go upgradeuje.

  •  

    pokaż komentarz

    Według filmiku, 8 lat, wtedy skończy się moc.

    •  

      pokaż komentarz

      @bregath: Skończyć może się energia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @bregath raczej za kilka lat sygnał będzie już zbyt słaby

    •  

      pokaż komentarz

      @bregath: Ale chyba pytanie brzmiało jak daleko a nie kiedy? No i zdaje się nie ma tam na to odpowiedzi. A szkoda...

    •  

      pokaż komentarz

      @LabGuy: W 8 lat sonda przy wspomnianej prędkości 60 tys km/h przeleci jeszcze około 4.2 miliarda km. Czyli możemy w przybliżeniu stwierdzić, że łączność urwie się przy 25 miliardach km od Ziemii.
      Dziękuję, pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @bregath: czyli po 50 latach pracy..? obecnie już jest w przestrzeni kosmicznej 42 lata. Ciekawe na jaki czas pracy wyliczone były radioizotopowe generatory termoelektryczne na wikipedii można przeczytać że w 2025-2030 Sonda nie będzie w stanie zapewnić zasilania żadnemu z urządzeń na pokładzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @bregath: Przejdzie na ciemną stronę mocy i popędzi dalej.

    •  

      pokaż komentarz

      @darkshadow: nie tyle co akumulatory stracą moc a sonda będzie na takiej odległości że po prostu sygnał nie będzie sięgał. To działa na podobnej zasadzie co zwykłe radio, im dalej jesteś od nadajnika tym sygnał coraz gorszy aż w końcu nie słyszysz nic. To samo występuje w przypadku urządzeń zdalnie sterowanych w tym zabawek RC.

    •  

      pokaż komentarz

      @FeyNiX to inaczej zrozumiałem z filmu że zawsze będzie można odebrać czy wysłać sygnał tylko pewnie kwestia anteny ale gorzej z prądem na Voyager

    •  

      pokaż komentarz

      @darkshadow: bo napięcie a aparaturze będzie tylko zbyt słabe by móc wysłać. Ciężko jest to wytłumaczyć ale aby nadać sygnał potrzebna jest energia, aktualnie sonda dysponuje 20W które z odległością maleją a że sygnał to impuls który wymaga energii więc musi być "coś" zachowane do samego odbioru dlatego w obecnej chwili na wyjściu jest 20W a do ziemi dociera 0,0........0W. Lepsza antena coś by dała ale raczej nikłe szanse.

      Znów z porównaniem przychodzi radio, przy odpowiedniej częstotliwości i sile sygnału nawet z kawałka druta robiącego za antene odbierzesz sygnał natomiast coraz bardziej się oddalając potrzebujesz coraz bardziej dłuższej/mocniejszej anteny stąd też często antenę od radia łączy się z czymś metalowym dla polepszenia sygnału.

      To samo było z telewizją naziemną gdzie w niektórych miejscach można było odebrać sygnał ze zwykłej anteny teleskopowej a w innych miejscach był potrzebny masz + dodatkowe zasilanie konwertera. Zresztą teraz juz cieżko sprawdzic bo telewizje naziemna wyparły telewizje satelitarne a i tak już telewizja naziemna nadawana jest w technologii cyfrowej gdzie wymaga się dodatkowego urządzenia ale dawniej łatwo było można się przekonać jak odbierał telewizor sygnał z włączonym zasilaczem od anteny i jak bez.

      Inna sprawa to na sondzie z biegiem lat same akumulatory traciły na mocy a aparatura powoli odmawiała posłuszeństwa to też szacuje się że za 8 lat to już w ogóle nic tam nie będzie działać. Coraz nizsze temperatury, promieniowanie itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @noniemozliwe: Dziękuję za obliczenia, szkoda że musiałeś wyręczyć autora.

    •  

      pokaż komentarz

      To działa na podobnej zasadzie co zwykłe radio, im dalej jesteś od nadajnika tym sygnał coraz gorszy aż w końcu nie słyszysz nic.

      @FeyNiX: To ludziom dosyć mało mówi. Natomiast latarka czy lampa widoczna w nocy i stająca się coraz gorzej widoczna w miarę wzrostu odległości - jest łatwiejsza do wyobrażenia (choć nie jest to równie prawdziwe porównanie ze względu na obecność powietrza).

    •  

      pokaż komentarz

      @FeyNiX: Generalnie się zgadzam ale o co ci chodzi z tymi coraz niższymi temperaturami? Chyba że o wygaszenie reaktorów, bo raczej nie o temperaturę prawda?

    •  

      pokaż komentarz

      @Delfin17: Dokładnie na budowie tych akmulatorów to się nie znam ale im dalej od Słońca tym coraz bardziej skrajne temperatury także w pewnym sensie może to wpłynąć na ich żywotność jak i całej aparatury.

    •  

      pokaż komentarz

      @FeyNiX: A to nie jest tak że w przestrzeni kosmicznej cząsteczki są rozmieszczone tak rzadko, że temperatura będzie wynosiła blisko zera bezwzględnego?

    •  

      pokaż komentarz

      @Delfin17: mówił o temperaturach w kontekście urządzeń pokładowych, nie zasilania.

    •  

      pokaż komentarz

      @dos_badass: Ja kiedyś czytałem o tym, że sonda jest zasilana w generatory radioizotopowe które tracą sprawność na skutek rozpadu paliwa. Wrzucam cytat z Wikipedii

      Energia elektryczna dostarczana jest przez trzy radioizotopowe generatory termoelektryczne (MHW-RTG). Każdy generator ma 50,8 cm długości, 40,6 cm średnicy, masę 39 kg i zawiera około 4,5 kg plutonu 238 w postaci dwutlenku. Ogniwa termoelektryczne generatorów wykonane są z krzemu i germanu, a osłona zbudowana jest z berylu. Na początku misji generatory wytwarzały napięcie stałe o wartości 30 V i łącznej mocy około 475 W. Dostarczana energia zmniejsza się z czasem z powodu rozpadu radioaktywnego plutonu i degradacji elementów ogniw termoelektrycznych[5].

      Tempo spadku mocy wynosi średnio około 4,3 W rocznie, co zmusza do stopniowego wyłączania systemów pokładowych i instrumentów naukowych[8]. W styczniu 2015 roku generatory sondy Voyager 1 wytwarzały energię o mocy 254,6 W, a generatory Voyagera 2 energię o mocy 255,8 W[9].

    •  

      pokaż komentarz

      @Delfin17: po 1sze, nie twierdzę że nie masz racji. Bo oczywiście ją masz.
      po 2gie, nie doczytałem, on pisał też o zasilaniu.
      Zwracam honor, dobrze że z natury klient niepyskujący jestem, to się w zgodzie rozstać można. xD

    •  

      pokaż komentarz

      @dos_badass co to do cholery jest "1sze" i "2gie"? Z drzewa spadłeś czy z buszu afrykańskiego wybiegłeś?

    •  

      pokaż komentarz

      @dos_badass: @Delfin17: generalnie to same akumulatory (generatory) działają znacznie inaczej te współczesne które stosuje sie na ziemi jednak chodzi o to że z czasem od pracy zaczyna sie rozpadać konstrukcja wewnętrzna w tym przypadku ogniwa termoelektryczne (ciężki temat by to wytłumaczyć w jednym komentarzu) ale przyrównać to można do akmulatorów samochodowych które z biegiem czasu od ciagłej pracy zaczynaja się wypalać od srodka (mowa tu o typowych kwasówkach) mówi się wtedy że "strzeliła cela".

      Podobnie się ma w przypadku tych generatorów. Nawiązując do temperatur to chodziło mi o ogół jaki wpływa na całą sondę, po ponad 40 latach i takiej różnicy temperatur zwłaszcza minusowych im dalej sonda będzie się oddalać od słońca tym coraz bardziej pewne że materiał zacznie się poddawać. Tutaj niech się wypowie ktoś kto się zna na metalurgii.

      Wracając jeszcze do tematu związanego z łącznością z sondą to problem leży w tym że im bardziej będzie się zmniejszać wydajność energetyczna tych generatorów oraz sam fakt ze sonda coraz bardziej sie oddala dojdzie do tego o czym ktos wyzej wspomniał ze nadać sygnał DO sondy bedzie mozna przez długi czas natomiast odebrać już nie. Sygnał to nic innego jak impuls elektryczny (grzebiąc w wikipedii na stronach związanymi z Voyagerami jest zdjęcia uchwyconego sygnału po nałożeniu wielu filtrów). Z każdą odległością sygnał ten traci na mocy a biorąc pod uwagę ze na wyjściu jest coraz słabszy a odległość coraz wieksza która to wymaga coraz wiekszej mocy dojdzie do tego ze sygnał zniknie gdzieś w połowie drogi do ziemi natomiast będzie można wysłać w drugą stronę bo to czy dojdzie sygnał zależy od urządzenia nadajacego a biorac pow uwagę że na ziemi nadajnik zasilane są ogromnymi mocami przy odpowiednim ustawieniu względem sondy jeszcze długie lata będzie możliwość wysłania sygnału ale już bez odpowiedzi co też mija się z celem bo i tak nie będzie w stanie się dowiedzieć co się dalej z sondą dzieje.

      M.in. można to przyrównać do zwykłego radia gdzie odbieramy stacje lokalne tylko będąc w okolicy a stacje jak. R.Maryja, RMF i inne praktycznie wszędzie bo właśnie zależy to od mocy nadajników stąd też nie słyszymy lokalnych rozgłośni znajdujących się na drugim końcu kraju bo tutaj nie liczy się moc odbiornika a moc nadajnika.

      Kto miał styczność z CB Radiami ten zna temat. Trochę chaotycznie to wyjaśniłem ale tak to mniej więcej działa.

    •  

      pokaż komentarz

      @ziuaxa: miałem ci odpisać "spierdalaj", bo się przyp@?!%?!asz dla sztuki, ale:
      po 1sze- lapek pod tv,bez klawy, używam wirtualnej pisząc myszką bo od ponad miesiąca lewa łapa złamana, więc se piszę jak piszę.
      po 2gie- gardzę ortami, jednak jeszcze bardziej gardzę ormowcami.
      a poza tym, to sp@?!%?!aj.

    •  

      pokaż komentarz

      @FeyNiX: tak półżartem to w cb jest ta przewaga, że niekoniecznie moc jest najważniejsza.
      mamy jeszcze propagację, a w przestrzeni kosmicznej sygnał nie bardzo ma się od czego odbić. xD
      przed laty ze śląska węgry doskonale słyszałem, na wstęgach.
      pewnie tylko dlatego że pora deszczowa, i fale od chmur się odbijały.
      przynajmniej tak 20 lat temu mi wmawiano. ;)

  •  

    pokaż komentarz

    The Voyager space probes are the furthest man made objects from Earth. With Voyager 1 being 21 Billion Kilometres from Earth, communication with the Space probe relies on the Deep Space Network. But how far can Voyager 1 go before we lose communication?

  •  

    pokaż komentarz

    Voyager zawsze będzie mi się kojarzył ze Star Trekiem.