•  

    pokaż komentarz

    To czasem nie podchodzi pod mobing ?

    •  

      pokaż komentarz

      @stasiu38 chyba zależy od tego co mają w umowach o pracę. Jak nie ma słowa o tych dodatkowych atrakcjach to spokojnie mogą się postawić (i pewnie powoli szukać nowej pracy). Swoją drogą etat u takich cwaniaków to musi być dramat.

    •  

      pokaż komentarz

      chyba zależy od tego co mają w umowach o pracę.

      @kolorofon: kto nie ma "oraz innych poleceń przełożonych" czy coś w ten deseń niech pierwszy bierze ścierę

    •  

      pokaż komentarz

      @sokotra:
      Nawet taki zapis nie upoważnia pracodawcy do zlecania pracy nie odpowiadającej kwalifikacjom.
      Art. 42 par. 4 k.p. potwierdzony np. wyrokiem SN z 18 listopada 1999 r., I PKN 370/99, OSNP 2001/7/225.

      Poza tym to pisemko to fejk, takie okólniki powinny być co najmniej parafowane, a zazwyczaj mają pieczątkę+parafkę autora.

    •  

      pokaż komentarz

      @kolorofon: Etat z zasady to dramat( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @deni28s wiem, że komentowanie dowcipów jest żenujące, ale muszę przyznać, że to bardzo inteligentny dowcip ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @kolorofon: Prowadzisz działalność, na biurkach p?##$#?nik, kosze na śmieci pełne, blaty zaj#!#ne porozlewaną kawą, bo sprzątaczka jest raz na tydzień i co?
      Przychodzi taki klient i co widzi?

      Drugi świat widzi... Wróć. Trzeci świat widzi

      Pierwsze wrażenie klienta? Ja p?##$#?e. Zero organizacji, brak odpowiedzialności w firmie, świadczy, że lepiej nie robić tu interesów. Jak Cię widzą tak Cię piszą.

      I co takie szefostwo ma pobłażać na takie widoki? Przecież tu chodzi o Ich markę. A że pracownicy to pożal się Boże niedojrzałe cyce mamusi, która za nich sprząta, myje gary, pierze gacie i jeszcze mało co nie ubiera do pracy to uważają, że ZA NICH TRZEBA SPRZĄTAĆ bo się nauczyli bycia świętymi krowami. I tylko widzicie tych, co zostaną w ten sposób obciążeni pracą, ale na pewno byli też tacy, co dbali o porządek w miejscu pracy to dla nich nic się nie zmieni.

      I nazywanie cwaniakiem szefa dbającego o BHP na miejscu pracy jest co najmniej głupstwem.
      Realiów trochę realiów, a nie wypisywanie wygodnych ze swojego punktu widzenia komentarzy. Otworzysz swoje to zobaczysz.

    •  

      pokaż komentarz

      @sokotra: wskazana przez Ciebie klauzula jest niezgodna z prawem.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @MillerAdam: Ta? A skąd zarobisz jak klienta nie będzie. Skąd kasa na 15k programista jak nie będzie kontrahentów? Co mówisz kontrakt za 20kk przez chat załatwisz?

    •  

      pokaż komentarz

      Prowadzisz działalność, na biurkach p!%@%#%nik, kosze na śmieci pełne, blaty zaj@?@ne porozlewaną kawą, bo sprzątaczka jest raz na tydzień i co?

      @master_blaster: I gówno. Sprzątanie na biurku, które jest twoim stanowiskiem, a wynoszenie śmieci, zmywanie podłóg, czy czyszczenie kibla, to dwie różne rzeczy. Zadaniem pracodawcy jest utrzymywanie czystości w całym miejscu pracy, a pracownika na swoim stanowisku.

      I nazywanie cwaniakiem szefa dbającego o BHP na miejscu pracy jest co najmniej głupstwem.
      Raczej cwaniakiem szefa, który oszczędza na sprzątaczkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @master_blaster pierwsze z brzegu: mycie podłogi wraz z zamiataniem hehe.

      Dwa dni bym się turlał ze śmiechu jakbyś mi zaproponował takie dodatkowe zajęcia. Praca przy sprzątaniu to nic złego ale pod warunkiem, że na to się od początku umawialiśmy.

      Co pomyśli klient? Jak Ci zależy to zapraszaj tam gdzie jest czysto, sprzątaj sam albo wynajmij sprzątaczkę. Proste.

      Darmowa rada: jak Ci brakuje to zatrudniaj sprzątaczkę doraźnie tj w dni wizyt klienta. Nikt Cię nie będzie nachodził z partyzanta.

      Czytam to co napisałeś i na serio współczuje mocno każdemu nieszczęśnikowi który musi z Tobą albo dla Ciebie pracować. Życzę sobie i wszystkim do okoła żeby całe januszowe dziadostwo Twojego pokroju padło na pysk. Im szybciej, tym lepiej.

      W razie gdybyś był ciekawy: pracuję na swój rachunek ale wcześniej kilkanaście lat pracowałem na etatach. W różnych firmach, dla różnych (czasem) czubów ale takiego jak Ty na szczęście nigdy nie spotkałem.

    •  

      pokaż komentarz

      bo sprzątaczka jest raz na tydzień

      @master_blaster: i na tym skończmy, raz na tydzień to można zamówić sprzątaczkę do swojego domu, a nie biura gdzie pracuje kilka osób i przyjmuje się klientów

    •  

      pokaż komentarz

      @master_blaster swoją drogą jak tak u siebie postępujesz to tylko kwestia czasu aż ktoś się puknie w głowie i zrobi co powinien. Jeżeli nie zapisałes w umowie nic na temat sprzątania to albo Ci się wywróci na mokrej podłodze albo sobie niby chlapnie w oczy czymś do mycia podłogi. Będziesz chłopaku leżał i kwiczał czego Ci szczerze życzę:)

    •  

      pokaż komentarz

      @MillerAdam master blaster to dziad jakich mało, nic nie zrozumie. Walisz głową w ścianę. Odpowiedziałem mu odpisując jak go można łatwo wyrolować i biznesowe mądrości odbiją się cwaniakowi czkawką.

    •  

      pokaż komentarz

      @master_blaster: No tak, jak ktoś kubek z kawą wywrócił, nakruszył, czy papiery wysypane obok kosza, to wypada posprzątać samemu, a nie czekać aż sprzątaczka przyjdzie (po zakończonym przez pracowników dniu pracy a do tego czasu syf),
      ale imo jest różnica między ogarnięciem stanowiska pracy, a regularnym myciem podłogi, kibla, kuchni,
      no come on.
      Pytanie jak duża jest firma, ile jest ludzi, ale skoro mają parę działów to i osobę sprzątającą mogliby ogarnąć...
      Przycebulenie mocno.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wiesmin:
      @kolorofon: Przytocz jeśli możesz mój cytat odnośnie mycia podłóg i sprzątania w kiblach. Bo albo sobie sam to wymyśliłeś, albo mam zaburzenia świadomości (z pewnością to pierwsze, ale oderwanie od rzeczywistych realiów sprawia to, że wszystko co sobie wyobrazicie bierzecie na serio)
      I nie dziad dziecko. Po to płaci się ubezpieczenie jak taki gamoń jak ty wywali się na mokrym, gdy taki gamoń jak ten drugi wyleje soczek ze słomką na podłogę.

      @vasco_da_gama: No tak. Biuro 10 osób.Tygodniowy wymiar pracy sprzątaczki 10h ( jest 2h dziennie ale liczony wymiar pracy jest około 1 dzień tygodniowo taka mała nieścisłość w moim komentarzu)

    •  

      pokaż komentarz

      @silver2004: Przecież nigdzie nie napisałem, iż odnoszę się do znaleziska i tego co w nim zawarte. Ludzie. Weźcie się ogarnijcie. Opisuję przypadki realne a nie odosobnione jak to. A o nazywaniu szefa cwaniakiem i tak każdego napotkanego jest przynajmniej nieodpowiednie, bo każdy ma inne zasady w firmie, ale np. ja nie popieram tych ze znaleziska.

    •  

      pokaż komentarz

      Przytocz jeśli możesz mój cytat odnośnie mycia podłóg i sprzątania w kiblach.

      @master_blaster: A nie wystarczy, że przytoczę znalezisko o którym dyskutujemy i które jest tutaj głównym tematem?
      Komentujesz wpis odnoszący się do narzucania pracownikom wymogu wykonywania pracy sprzątaczek. W takim wypadku:
      a) nie wiesz co komentujesz i przez to dajesz wpis z dupy, który nie pasuje do całości,
      albo
      b) wiesz co komentujesz, co wskazuje, że twój post popiera wymogi pracodawcy, o których tutaj dyskutujemy.

      Sam wybierz która opcja do Ciebie pasuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @stasiu38: to już wyższy poziom , tzw moping.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wiesmin:

      Przecież nigdzie nie napisałem, iż odnoszę się do znaleziska i tego co w nim zawarte.

      bo każdy ma inne zasady w firmie, ale np. ja nie popieram tych ze znaleziska.

    •  

      pokaż komentarz

      @master_blaster mycie podłóg jest na "dokumencie" wywieszonym przez cwaniaka którego postępowania tak broniłeś? Nie wymagają czytania znaleziska ale przecież to jest na miniaturce...

    •  

      pokaż komentarz

      @master_blaster płacisz to ubezpieczenie i nie wiesz od czego. Jak zmusisz pracownika od komputera do mycia podłogi i przy tym sobie zrobi krzywdę to masz problem i przeczytaj dokładnie umowę bo możliwe, że jest zapis o postępowaniu niezgodnie z prawem i wtedy możesz bulić z własnej kieszeni. Myślałem, że pracodawcy Twojego pokroju to relikt przeszłości, serio...

    •  

      pokaż komentarz

      @master_blaster to jest koszmar w corpo. Ludzie w teorii wykształceni (po studiach), jakoś rozmowę kwalifikacyjną przeszli...
      - kable obrane 15 min po wyjściu Pani sprzątającej,
      - gluty z nosa przyklejone na ścianie przy pisuarach (WTF?)
      - syf w lodowkach,
      - jak coś wyleje się w mikrofali to nie powyciera.

    •  

      pokaż komentarz

      @master_blaster: Mycie podłóg i sprzątanie łazienki (nie jest konkretnie wspomniane WC) jest wskazane na liście obowiązków dyżurującego działu na przytoczonym zdjęciu ogłoszenia.

    •  

      pokaż komentarz

      Tygodniowy wymiar pracy sprzątaczki 10h ( jest 2h dziennie ale liczony wymiar pracy jest około 1 dzień tygodniowo taka mała nieścisłość w moim komentarzu)

      @master_blaster: 'mała' nieścisłość?

      Między 'raz na tydzień' a '2h dziennie' jest ogromna różnica. No i teraz powiedz, skoro sprzątaczka przychodzi codziennie to po co pracownicy mają myć podłogi czy wyrzucać śmieci? Nawet jeżeli sprzątaczka się nie wyrabia to zwiększenie jej czasu o pół godziny będzie kosztować jakieś 20 zł. Gdyby moja firma jasno powiedziała że nie mają dodatkowego 400 zł/m-c na sprzątanie to tego samego dnia szukałbym nowej pracy bo obawiałbyk się o jej kondycję finansową i wiedział że nie mam co liczyć na podwyżkę

      Gdybym był klientem też by mi się zaświeciła wielka czerwona lampka żeby przypadkiem nie podpisywać długoterminowej umowy bo w każdej chwili mogą splajtować.

    •  

      pokaż komentarz

      @master_blaster: jako jedyny tutaj napisales cos z sensem. Cala reszta to roszczeniowe cwaniackie pracownicze g...no. W moim januszexie podobnie - jak chce miec porzadnie wysprzatane to musze to zrobic sam. Paniusiom z paznokciami to uwlacza.

    •  

      pokaż komentarz

      @master_blaster to nie jest bycie elastycznym. Jedziesz na mentalności niewolników ludzi którzy są na tyle nieogarnięci, że nawet nie czują jak są pompowani. Do czasu, widziałem takie cuda.

    •  

      pokaż komentarz

      @vasco_da_gama: A no tak. Bo jak żyję to wiem, że jak sprzątaczka umyje podłogę, to każdemu szkoda chodzić po mokrej jak ona widzi, i nikt już po niej tego dnia nie przejdzie, nawet jak ona jest lub nie ma sprzątaczki.

    •  

      pokaż komentarz

      @master_blaster: szczerze to nie rozumiem? Spotkałem się z tym że ludzie nie chodzą po mokrej podłodze ale nie spotkałem się jeszcze z tym żeby ktoś nie chodził po niej jak już wyschnie. Nie rozumiem tylko co za różnica czy podłogę umyje sprzataczka czy pracownik? I dlaczego ludzie mieliby nie chodzić po umytej podłodze?

      Zresztą w ogóle cała ta sytuacja to jakaś chora niegospodarność. Przecież to co sprzątaczka (zarabiająca jakby nie patrzeć pensję sprzątaczki czyli raczej mało) ogarnie w 30 minut "dyżurującemu działowi" zapewne zajmie łącznie z godzinę (w końcu nie są tak wydajni jak profesjonalistka). Zakładam też że jednak ci pracownicy biurowi mają trochę wyższe pensje, zusy, srusy i inne takie. Biznesmen który każe swoim wysokoopłacanym pracownikom (widziałem tam na liście między innymi IT) marnować czas na sprzątanie i wk***ając pracowników jest po prostu głupi/niegospodarny.

    •  

      pokaż komentarz

      @kolorofon: Przez 25 lat na rynku pracy na etacie pracowałem 2 lata( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @swiety_mikolaj_ spoko ale wszystko zależy od tego co chcesz na swój rachunek robić. Są branże w których chcesz np świadczyć usługi dla firm i nikt Cię nie będzie traktował poważnie jak nie masz doświadczenia właśnie w jakiejś organizacji.

      Są też ludzie którzy mają na etacie taki luz i pieniądz, że mają wywalone na prowadzenie działalności. Sam znam takich. Na koniec: są też ludzie którzy bardziej cenią sobie spokój (pozorny) niż tzw wolność związaną z własną DG.

    •  

      pokaż komentarz

      @kolorofon: Wszystko co robisz na swój rachunek daje większe doświadczenie niż to samo u kogoś,

    •  

      pokaż komentarz

      @swiety_mikolaj_ tu się nie zgodzę. Załóż, że masz doradzać firmom produkcyjnym przy sprawach szkoleń i HR: nie masz żadnych szans nawet na zwrotnego maila od dyrekcji w momencie kiedy nie możesz się podeprzeć przynajmniej dekadą doświadczenia od dołu do stanowisk kierowniczych. To był przykład pierwszy z brzegu a podać ich mogę więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @blargotron: srednio raz na tydzien. W weekend. Bo w tygodniu nie ma na to czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      @kolorofon: Ale firma doradcze jest również prywatną i działa na własny rachunek jak i ma szefa, szefów.

    •  

      pokaż komentarz

      @swiety_mikolaj_ są też wolni strzelcy pracujący w pojedynkę i ktoś taki miał być tu przykładem.

    •  

      pokaż komentarz

      @nowoczesny_jawnogrzesznik: Ale pytałem o miejsce pracy, czy ty nie mówisz o swoim prywatnym lokum?

    •  

      pokaż komentarz

      @blargotron: o prywatnym miejscu pracy moim januszexie mowie

    •  

      pokaż komentarz

      Nawet taki zapis nie upoważnia pracodawcy do zlecania pracy nie odpowiadającej kwalifikacjom.

      @Polinik:

      I co takie szefostwo ma pobłażać na takie widoki? Przecież tu chodzi o Ich markę. A że pracownicy to pożal się Boże niedojrzałe cyce mamusi, która za nich sprząta, myje gary, pierze gacie i jeszcze mało co nie ubiera do pracy to uważają, że ZA NICH TRZEBA SPRZĄTAĆ bo się nauczyli bycia świętymi krowami. I tylko widzicie tych, co zostaną w ten sposób obciążeni pracą, ale na pewno byli też tacy, co dbali o porządek w miejscu pracy to dla nich nic się nie zmieni.

      @master_blaster:

      I gówno. Sprzątanie na biurku, które jest twoim stanowiskiem, a wynoszenie śmieci, zmywanie podłóg, czy czyszczenie kibla, to dwie różne rzeczy. Zadaniem pracodawcy jest utrzymywanie czystości w całym miejscu pracy, a pracownika na swoim stanowisku.

      @Wiesmin:

      Jak zmusisz pracownika od komputera do mycia podłogi i przy tym sobie zrobi krzywdę to masz problem i przeczytaj dokładnie umowę bo możliwe, że jest zapis o postępowaniu niezgodnie z prawem i wtedy możesz bulić z własnej kieszeni.

      @kolorofon:

      Temat mobbingu zagłębiłem w teorii i praktyce. Pracodawca ma prawo wydać polecenie wychodzące poza granice kwalifikacji. Jednak musi być to uzasadnione i nie może być nagminne. Przykładowo kierowca zachlał i nie przyszedł do pracy, a trzeba zawieźć ważną paczkę i wyznacza Ciebie(pracujesz jako księgowy) - w takim wypadku musisz to zrobić jeżeli masz oczywiście prawo jazdy i czujesz się na tyle bezpiecznie w samochodzie, że jesteś w stanie wykonać to zadanie. Jeżeli w pracy komuś się coś rozlało, to ma prawo kazać Ci to posprzątać, jeżeli nie ma sprzątaczki, ale tak jak napisałem wcześniej - nie może być to nagminne i musi być uzasadnione.

      Nie wolno zaniżać kwalifikacji pracownika w ramach kary(aby upokorzyć, zaniżyć samoocenę itp.) - jesteś kierownikiem sklepu i się pokłóciłeś z szefem, a ten każe Ci iść na magazyn nosić paczki z pracownikami - jest to niedozwolone. Jednak jeżeli brakuje ludzi do noszenia paczek, to może raz na jakiś czas kazać Ci je nosić.

      Nie zapominajcie, że aby wystąpił mobbing to obowiązkowym elementem jest długotrwałość.

    •  

      pokaż komentarz

      @mikolaj-von-ventzlowski: Żeby podawać ten przykład z Japonii równolegle do artykułu trzeba mieć nie równo poukładane fakty. Tam dzieciaki myją w ramach nauczenia się szacunku do pracy sprzątaczki i głównie po to, żeby pokazać młodym co będzie jeśli nie będą się przykładać do nauki. Proste logiczne rozwiązanie zamiast zmuszać dzieciaki do nauki mówi się im że jak nie będą się uczyć to skończą jak bezdomni/sprzątaczka czy wykonując najgorszy sort pracy. Bardzo dobrze, że nie ukrywają przed młodszymi pokoleniami tego jak kończą ci co się nie uczyli. Redukują zjawisko "straconego pokolenia" od podstaw.(✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      pokaż komentarz

      wskazana przez Ciebie klauzula jest niezgodna z prawem.

      @sysadmin: @Polinik: jest czy nie jest, ja też mam taką co oczywiście nie oznacza, że będą robić wszystko co im się przyśni i jest niezgodne z moim stanowiskiem, ale byś się zdziwił ilu ludzi to traktuje poważnie, zwłaszcza tam gdzie o pracę im trudno

    •  

      pokaż komentarz

      @sokotra: nie wiem, ja miałem i powiedziałem, że albo mi zmienią, albo PiP. Następnego dnia były nowe papiery.

    •  

      pokaż komentarz

      @sysadmin: u mnie to jakoś wszystkim wisi i tak ew. polecenia nie mogą być niezgodne z umową, więc w razie czego "każdy sąd nas uniewinni"

    •  

      pokaż komentarz

      @master_blaster: Ale gadasz jak porąbany. I jeszcze programistów w to mieszasz to Ci powiem jak to wygląda bo w kilku firmach IT pracowałem. Ludzie są kulturalni i nie brudzą jak świnie u Ciebie w pcimiu dolnym, ale...odkurza, sprząta, opróżnia kosze obsługa, która jest od tego. Każdy ma swoje zadania i gwarantuję Ci, że nikt nie będzie pracował w firmie w której miałby takie rzeczy robić - niezgodne z jego kwalifikacjami. W żadnej z tych firm nie spotkałem problemów z czystością czy sytuacji jakie opisuje @bachus.

    •  

      pokaż komentarz

      @master_blaster: dokladnie to sano chcialem napisac. Przeciez to naturalne ze swoje stanowisko pracy sie sprzata . rowniez pomieszczenia socjalne wspoldzielone , swoja droga myslalem ze to normalne jest ale widze wiekszosc mirkow i mirabelek to sobie raczek pobrudzic nie lubi zamiatajac podloge czy myjac zlew ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @NosaczZpassata: jeżeli jesteś księgowym to szef nie ma prawa kazać zawozić ci przesyłek, ponieważ do pracy jako kierowca trzeba mieć odpowiednie badania których nikt księgowemu nie robi.

    •  

      pokaż komentarz

      @pgup: Nie wiem jak to działa, był to przykład. Mój błąd.

    •  

      pokaż komentarz

      @NosaczZpassata: Prawo prawem a i tak wiemy jak jest. Szef poprosi a 90% pracowników chętnie pojedzie byle nie siedzieć w firmie. :P

    •  

      pokaż komentarz

      @sosen85:
      Przeczytaj post wcześniej kto o programistach wyskoczył.
      Z drugiej strony, jeśli z chlewu wyszedłeś i Ci nie przeszkadza jak ktoś nasra na biurko to tak sobie pracuj. Ale pracodawcy to może przeszkadzać, zwłaszcza że to jego biurko.

      Ludzie są kulturalni i nie brudzą jak świnie
      No jeśli tak jest to przecież nie ma problemu. Ale czemu od razu wykluczasz inne możliwości?

    •  

      pokaż komentarz

      @master_blaster: Człowieku, kto sra na biurko, kto wyciera gluty o ścianę ... jak widziałeś na oczy takie przypadki to współczuję. Biurko każdy sprząta sam, ale odkurza sprzątaczka i kosze opróżnia - w normalnych firmach. Odkurzania też nie ma dużo bo ludzie mają czyste buty i nie jedzą na podłodze.

      A jak trafi się świnia to niech ona sprząta a nie pociągać wszystkich do odpowiedzialności. Zresztą nie wiem czemu tu piszę skoro mnie nie dotyczy ani nigdy czegoś takiego nie widziałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @sosen85: Analogia i ironia uderzyły by Cię w czoło to byś nie zauważył.

    •  

      pokaż komentarz

      Człowieku, kto sra na biurko, kto wyciera gluty o ścianę
      Może on pracuje w psychiatryku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    W poprzedniej pracy miałem palarnię dla pracowników i pracownika do sprzątania, który ogromnie się wk%?@iał, bo ledwo co zamiótł pety i śmieci z podłogi, to za godzinę było nasrane jak w cyganowie. A że miałem jakaś tam władzę w firmie (szef kuchni), to dalem mu co innego do roboty zamiast palarni i przygotowałem taki sam grafik do sprzątania palarni dla wszystkich palących pracowników.

    I już po tygodniu wszyscy nauczyli się rzucać pety do popielniczki, a śmieci do śmietnika.

    Ostrożnie podchodziłbym do tego przykładu. Może pracownicy żyli jak w chlewie, albo robili na złość pracownikowi od sprzątania?

  •  

    pokaż komentarz

    Chyba, Pani sprzątaczka rzuciła robotę...

  •  

    pokaż komentarz

    Nie widzę w tym nic uwłaczającego, dbanie o porządek i higienę w miejscu pracy to normalna rzecz często zapisana w umowie. Wielu komentujących pisze cebulactwo, januszex itp. Popatrzcie sobie na zaplecze socjalne czy toalety w firmach/korporacjach i to takich naprawdę z wyższej półki gdzie rzekomo powinna pracować inteligencja i sami programiści15k a w kiblach nie potrafią spuścić wody za sobą a kuchnia/stołówka po przejściu pracowników biurowych wygląda gorzej niż stołówka dla bezdomnych. O palarniach czy restroomach nie wspomnę.
    Patrząc się na grafik sprzątania i to że dyżur ma wyznaczony nawet biuro zarządu i dział it to podejrzewam że powierzchnia do sprzątania jest mała lub może w ten sposób pracownicy wynegocjowali sobie podwyżki - tak, takie rzeczy się zdarzają.

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam: u ojca w korpo ktos sral na małysza, nie trafil do kibla, potem pantoflami wymazał całą posadzkę i zostawił taką niespodziankę, a ty wymagasz, zeby kubki odnosili

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam: True, true, też kiedyś przeżyłem ten szok kulturowy. Ludzie zarabiają całkiem nieźle a ... parobek ze wsi potrafi mieć więcej kultury.

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam: @stefan_banach: @xaliemorph: albo nie mycie rąk po sraniu. I potem takie panisko idzie z ego wyj%@@nym w kosmos, bo jest kierownikiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam: brawo, coś w ten deseń miałem sam napisać. Nie wiadomo jak duża to powierzchnia, jak duża firma, a kasę przecież można przeznaczyć na wypłaty. Bez kontekstu to nie świadczy o niczym złym, zwłaszcza, że "zarząd" też uznał, że solidarnie będzie ganiał z mopem, a nie "ja tu rzondzem i ja nie muszem, ja piniondze dajem".

      No ale arystokracja nawet się brzydzi po sobie wodę w kiblu spuścić, także tego.

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam: ale to są dwie różne rzeczy: utrzymanie porządku i sprzątanie po kimś.
      Ja kibel mogę czyścić w domu-po sobie i rodzinie, a nie po koledze z pracy wychowanym w chlewie.

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam: szanuję za ukryte pociśnięcie programistom, że nie należą do grupy inteligencji :)

    •  

      pokaż komentarz

      Nie widzę w tym nic uwłaczającego, dbanie o porządek i higienę w miejscu pracy to normalna rzecz często zapisana w umowie.

      @tylkoczytam: Masz w umowie, że masz sprzątać kible po innych pracownikach, czy myć okna w całej firmie?

    •  

      pokaż komentarz

      ale to są dwie różne rzeczy: utrzymanie porządku i sprzątanie po kimś

      @TheresNoGodButMe: Niestety ale sprzątanie po kimś należy do utrzymania porządku w miejscu pracy. Osobę audytującą dany teren będzie gówno obchodziło czy to ty nabrudziłeś czy kolega z biurka obok lub zmiennik, ma być czysto i już. Albo załatwisz to z kolegą żeby sprzątał po sobie albo rozmawiasz o tym z górą.

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam: masz obowiązek utrzymać w porządku stanowisko pracy. Utrzymanie porządku w przestrzeniach wspólnych: kiblach, korytarzach itp należy do pracodawcy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wiesmin: @TheresNoGodButMe: art. 100 §2 pkt 4 kodeksu pracy się kłania, kary porządkowe za nieprzestrzeganie bhp - tak w przestrzeni socjalnej też obowiązuje bhp + słynna furtka "wykonywanie pozostałych poleceń pracodawcy" oraz regulamin zakładu pracy w którym potrafią być niezłe kwiatki - ale tego też nikt nie czyta a wszyscy podpisują,
      Przestrzeń wspólna jest nadal mieniem firmy o który pracownik ma dbać według prawa - smutne ale to prawda.
      To że wszyscy o tym zapominają bo jest serwis sprzątający to już inna sprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja kibel mogę czyścić w domu-po sobie i rodzinie, a nie po koledze z pracy wychowanym w chlewie.

      @TheresNoGodButMe:

      ale ten kolega z pracy tez bedzie musial go sprzatac... nic tak szybko tego kolegi z pracy nie nauczy zycia wsrod ludzi, jak to, ze kilka razy bedzie musial po sobie i po innych posprzatac ten chlew...

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam: Dokładnie tak to widzę. W dbaniu o czystość wokół siebie i w obszarach codziennego użytku, może wyjść na zdrowie.
      @Wiesmin: nie rozumiem tekstu "po innych pracownikach" jak rozumiem przebywając w firmie nigdy nie zdarzyła Ci się potrzeba skorzystania z ustępu.

      Ja rozumiem że jestem starej daty i być może to co kiedyś było normą (np to w wojsku nie było sprzątaczek i też czyściło się kible po 60 ludziach z kompanii - jakoś nie przerażało).
      Dziś mimo faktu, że pracuję w niewielkiej firmie ot 15 osób, mimo posiadania kierowniczego stanowiska i 14 letniego stażu pracy w tejże firmie, mimo etatu i obecności Pani która zajmuje się sprzątaniem - jakoś nie widzę nic uwłaczającego w tym, że np. w chwili gdy Pani która sprząta jest na urlopie, osobiście zaleje domestos do kibelka i potraktuje go szczotką, albo przejadę sobie mopem po podłoga czy to w łazienko/wucecie.. czy to np pozmywam podłogi na dziale sprzedaży.
      Ale również z autopsji w tejże firmie znam sytuację gdy pan młody, 26 letni inżynier, zostawiał pomieszczeniu jadalni brudne talerze, kubki z niedopitymi napojami i jego wytłumaczeniem był fakt, że dla czego on ma sprzątać skoro jest sprzątaczka?

      W domu nie sprzątacie kibelków i nie myjecie okien? Czy w domu się to robi inaczej? A może nie po to chodzicie do pracy żeby sprzątać? Jest tu jakiś punkt zaczepienia - ale osobiście uważam że milej się spędza czas w przyjemnym i posprzątanym miejscu niż w syfie.

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam: zaden z paragrafów kodeksu pracy z art który podajesz nie nakazuje sprzątania korytarzy czy kiblii, bhp tez nie.
      A słynna furtka jest gowno warta i każdy sąd/inspektor pracy ci to powie-inaczej szef mógłby ci kazać opitolic mu gałę.

      @Nomex: w domu to ja chodzę w samych gaciach, a w robocie jakoś nie mogę.
      Chcesz to sobie sprzątaj, ale podwładny ma prawo odmówić wykonania takiego polecenia o ile nie ma tego w zakresie obowiązków/umówie/opisie stanowiska

    •  

      pokaż komentarz

      @TheresNoGodButMe: > 4) dbać o dobro zakładu pracy, chronić jego mienie oraz zachować w tajemnicy informacje, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę,

      teraz sobie poszukaj czym jest dobro zakładu, mienie i ochrona mienia. Do tego BHP i higiena pracy oraz regulamin przestrzeni wspólnej czy socjalnej który masz w swoim zakładzie miejscu pracy w którym pewnie jasno jest napisane o utrzymywaniu porządku - ach ten regulamin pracy.
      Więc jeżeli jako szef wejdę po tobie do toalety którą zastanę obsraną mam prawo ci nakazać to posprzątać. Jeżeli wejdziesz w ubłoconych butach na korytarz zakładu mam prawo nakazać ci posprzątać - i wtedy pultaj się do sądu pracy zobaczymy z jakim skutkiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheresNoGodButMe: Oczywiście że ma prawo, ja też jadąc sobie na mopie nie nakazuję żadnemu innemu z współpracowników żeby robił to samo.Jest mi po prostu przyjemniej pracując w miejscu w którym nie muszę martwić się o to, że np idąc się wysikać spotkam zasrany kibel, idąc do kuchni w firmie - przykleję się do stołu.
      Muszę spędzać tam ileś godzin dziennie, i między innymi ode mnie zależy to w jakich warunkach - zaś jeżeli ktoś nie zna elementarnych zasad utrzymania porządku? Można i tak jak się nie da inaczej -> Tomasz Dedek Ci powie ;)

      źródło: m.youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam: niczego nie będę szukał, nie jestem żadnym twoim przydupasem, żeby ci znajdywać potwierdzenia na twoje dalekie skojarzeni. Równie dobrze możesz sobie ubzdurał, że dobro zakładu to robienie we gały kierownikowi.

      Rzeczy, które wymagają dookreślenia zwykle maja mało wspólnego z pierwowzorem. Higiena pracy to nie zwykła higiena, demokracja ludowa to nie demokracja, kościół katolicki to nie kościół itp.
      Higiena pracy opisuje zasady jakie masz stosować na stanowisku i w miejscu pracy, a nie czyszczenie kiblii.

      Jak wejdziesz w ubloconych butach to owszem masz obowiązek po sobie posprzątać, podobnie obsrany kibel-ale po sobie a nie raz w tygodniu-jak to nie Ty obsralea to możesz szefowi kazać spadać na drzewo.

      Koniec tej pustej dyskusji. Ja pracowałem 15 lat w 5 krajach w jak kiedyś policzyłem 16 zawodach od order pickera przez budowlańca, handlowca po konsultanta IT i nigdy nigdzie nie przyszlo nikomu do głowy kazać pracownikom kible czyścić.
      Zapytaj pierwszego lepszego inspektora bhp czy może pracodawca komuś na stanowisku biurowym nakazać ni z gruszki niż pietruszki mycie kibla raz w tygodniu.
      @Nomex: jw utrzymanie porządku w miejscu pracy to co innego niż utrzymanie części wspólnych w porządku a „przyjemność” mnie nie interesuje-mogę się przyklejac do biurka i o ile to nikomu nie zagraża, o ile nie łażą tam robale to pracodawca może mi skoczyć. A na pewno nie nakazać posprzątać biurko kolegi.

    •  

      pokaż komentarz

      art. 100 §2 pkt 4 kodeksu pracy się kłania

      @tylkoczytam: Powodzenia w tłumaczeniu w sądzie, że sprzątanie kibli przez pracownika z np. IT pod to podpada. Już wyżej ludzie podawali wyroki sądów które to obalały.

      nie rozumiem tekstu "po innych pracownikach" jak rozumiem przebywając w firmie nigdy nie zdarzyła Ci się potrzeba skorzystania z ustępu.

      @Nomex: "po innych pracownikach" oznacza sprzątanie brudów które stworzyli inni pracownicy. Najprostszy przykład, to inny pracownik robi burdel w kiblu, np. osrał drzwi, a ty masz to sprzątać. Tak dosyć dosadnie, ale chyba jasno. Co do korzystania z łazienki to tak, korzystam i umiem używać szczotki do kibla.

      np to w wojsku nie było sprzątaczek i też czyściło się kible po 60 ludziach z kompanii - jakoś nie przerażało)
      Wojsko, za czasów poboru, to kiepski przykład. Bliżej temu było do patologii, a nie prawdziwego wojska.

      Dziś mimo faktu, że pracuję w niewielkiej firmie ot 15 osób, mimo posiadania kierowniczego stanowiska i 14 letniego stażu pracy w tejże firmie, mimo etatu i obecności Pani która zajmuje się sprzątaniem - jakoś nie widzę nic uwłaczającego w tym, że np. w chwili gdy Pani która sprząta jest na urlopie, osobiście zaleje domestos do kibelka i potraktuje go szczotką, albo przejadę sobie mopem po podłoga czy to w łazienko/wucecie.. czy to np pozmywam podłogi na dziale sprzedaży.
      No cóż, tylko pogratulować, że masz dość czasu na takie rzeczy jak zmywanie podłóg, czy też sprzątanie kibli. U mnie jest tyle pracy, że masz co robić cały czas. Jeśli zaś masz sporo pracy, to jesteś cholernie drogą sprzątaczką.

      W domu nie sprzątacie kibelków i nie myjecie okien? Czy w domu się to robi inaczej? A może nie po to chodzicie do pracy żeby sprzątać?
      O, to drugie. Do pracy chodzę po to by wykonywać swoje obowiązki, a nie dodatkowe zadania niezwiązane z moją pracą. Nie robię dodatkowo za ochroniarza, elektryka, kucharza, czy dostawcę, to czemu miałbym robić za sprzątaczkę? Ale co ja tam mówię? Firmę w której pracuję stać na sprzątaczki.

      Jest tu jakiś punkt zaczepienia - ale osobiście uważam że milej się spędza czas w przyjemnym i posprzątanym miejscu niż w syfie.
      Dlatego, jeśli firma jest w stanie zatrudnić sprzątaczki, to jest to na plus.

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam:
      Art. 207. § 1. Pracodawca ponosi odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy. Na zakres odpowiedzialności pracodawcy nie wpływają obowiązki pracowników w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy oraz powierzenie wykonywania zadań służby bezpieczeństwa i higieny pracy specjalistom spoza zakładu pracy, o których mowa w art. 23711 § 2.

      § 2. Pracodawca jest obowiązany chronić zdrowie i życie pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy

    •  

      pokaż komentarz

      Higiena pracy opisuje zasady jakie masz stosować na stanowisku i w miejscu pracy, a nie czyszczenie kiblii.

      @TheresNoGodButMe: zdajesz sobie sprawę że bhp i higiena pracy to nie tylko czyszczenie rączek przed wejsciem na hale produkcyjną i nie pozostawianie narzędzi na linii? na serio poczytaj o prawach które cie obowiązuję w pracy. Działa to w dwie strony bo np dzieki przepsiom bhp możesz wpłynąć na kolor ścian w biurze,
      > Powodzenia w tłumaczeniu w sądzie, że sprzątanie kibli przez pracownika z np. IT pod to podpada

      @Wiesmin: wszystkie wyżej wymienione artykuły traktowały o szefie który z dnia dzień przychodzi i mówi "ok ty od dzisiaj sprzątasz kibel codziennie" Ja mówię o przestrzeganiu prawa w którym dbając o mienie firmy w tym wypadku kibel powinniśmy pozostawiać go zawsze w czystości po sobie. Pokaż mi teraz teraz sąd pracy który na podstawie prawa stwierdzi że masz prawo pozostawiać obsrany kibel czy zasyfione pomieszczenie socjalne. Czekam.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja mówię o przestrzeganiu prawa w którym dbając o mienie firmy w tym wypadku kibel powinniśmy pozostawiać go zawsze w czystości po sobie.

      @tylkoczytam: Ale my nie mówimy o sprzątaniu po samym sobie, tylko sprzątaniu po innych. Na tej zasadzie pracodawca nie może Ci kazać sprzątać kibli, zmywać podłogi, myć lodówki, myć okien... To nie są rzeczy za które ty bezpośrednio odpowiadasz, więc prawo nie wymusza na tobie utrzymywania czystości.

      Jeszcze raz. Sprzątanie po sobie? Tak. Sprzątanie po innych? Nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam: tak zdaje-to ty sprowadzasz je chyba do czystości w kiblach

      Wyżej podałem ci treść pobliskich artykułów kp, które wprost mówią, ze pracodawca odpowiada za zapewnienie higienicznych warunków pracy, ogólnie, a skoro pracownik odpowiada wg cytowanych przez ciebie przepisów za porządek na swoim miejscu pracy to logiczne jest, ze wszędzie indziej odpowiada za to pracodawca.

      Ale tak jak powiedziałem: zapytaj na szkoleniu bhp, albo nawet wygooglaj „czy pracownik ma obowiązek sprzątać kible” bo opowiadasz farmazony

    •  

      pokaż komentarz

      Jeszcze raz. Sprzątanie po sobie? Tak. Sprzątanie po innych? Nie.

      @TheresNoGodButMe: @Wiesmin: Dwie ściany. Pokażcie mi gdzie napisałem że masz po kimś sprzątać kibel? W jednym miejscu napisałem o stanowisku pracy co nie jest kiblem.Dwie ściany.
      Pracownik ma prawo sprzątać po sobie bo obowiązuje go prawo do dbania o mienie. Dwie ściany.

      Niestety ale sprzątanie po kimś należy do utrzymania porządku w miejscu pracy
      dwie ściany

    •  

      pokaż komentarz

      @Wiesmin: @TheresNoGodButMe:
      Wiecie co wam powiem ... nie dziwiłbym się w zakładzie 500+.. choć biorąc pod uwagę formę i treść nie liczyłbym bardziej na firmę 20-30.
      Ale dotykacie ważnego jednego problemu.. ja pracując w firmie 15+ identyfikuję się z nią i jako miejscu pracy zależy mi na jej istnieniu zarówno pod względem finansowym jak i wewnętrznym. Owszem otrzymuję wynagrodzenie które mnie zadowala (miedzy innymi dlatego) bez problemu moralnego przyjmuje takie "wyzwania"... ale czytając to co piszesz mam wrażenie, że z faktu dbania o obszar swojej pracy i wszelkich okolicznych i z tym związanych rewirów, a może i dzięki temu wymagania od współpracowników również dbałości - nic tak nie uszlachetnia jak praca - to wybaczcie ale mam wrażenie że to taki typowy przejaw pokolenia roszczeniowego...
      No popatrz o kuźwa zarząd tez musi sprzątać kible po szeregowych pracownikach z IT

    •  

      pokaż komentarz

      higienicznych warunków pracy

      @TheresNoGodButMe: jeszcze raz zapytam wiesz czym dokładnie jest higiena pracy? bo jak na staż pracy o którym pisałeś to tak średnio chyba słuchałeś na tych szkoleniach. Bo nie wiem czy sobie wygoglujesz czy może mam ci wytłumaczyć. Naprawdę przyda ci się to, bo jeżeli chodzi o łazienkę to bardziej podchodzi pod to bezpieczeństwo niż higiena pracy ale co tam, zapewne to wiesz.
      > porządek na swoim miejscu pracy to logiczne jest, ze wszędzie indziej odpowiada za to pracodawca.

      @TheresNoGodButMe: słowo klucz miejsce to nie stanowisko. Dwa wiesz że pracodawca lub przełożony może mieć prawo do wyznaczenia pracownika porządkowego z podłegłego zespołu na kilka dni byle tylko ten okres nie przekraczał miesiąca/trzech - i takie kruczki są stosowane w regulaminie zakładu pracy którzy wszyscy na pałe podpisują.

      @Wiesmin: już doczytałeś o czym jest mowa pod moim wpisem?

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam: to wszystko pięknie działa do pierwszej kontroli/procesu w sądzie pracy-tak jak z tą „słynną furtką”, której przetaczaniem się nie popisałeś.

      @Nomex: sorry-ja wychodzę z założenia, że „jeśli nie wiesz jak się zachować zachowaj się dobrze” i jak widzę śmieć to go podniosę, jak widzę, że ktoś zostawił syf to go sprzątnę, a jak to się będzie powtarzać zwrócę uwagę.

      Ale nadal nie daje to pracodawcy prawa do wymagania ode mnie wykonywania czynności poza zakresem obowiązków.

      I nigdy nie zauważyłem roszczeniowości młodych pokoleń. Co najwyżej dużo lepsza niż mojego pokolenia umiejętności dbania o siebie i własne prawa.

      Miałem w robocie takiego Kazika-23 lata-trzeba było raz zostać dłużej-został, drugi-został. Za trzecim poszedł do samego dyrektora i powiedział, że umawiał się na prace 7-15 - tu jest jego zestawienie nadgodzin, a jak chce, żeby przychodził później to można negocjować.
      Nie wyszło nic z negocjacji i już nigdy nie został po 15.
      Strasznie mi tym imponował.

      Nie można nazywać rozczeniowoscią egzekwowania własnych praw.

      Rozczeniowosc to ty wykazujesz myśląc, że zatrudniając pracownika masz niewolnika.

    •  

      pokaż komentarz

      @brasselOverload: podobno 50% facetow i 30% kobiet w polsce nie myje rak po toalecie. Duzo :D

    •  

      pokaż komentarz

      @TheresNoGodButMe: A ja widze duza roszczeniowosc. I wydaje mi sie, ze jest coraz gorzej bo mam tez kontakt z mlodymi ludzmi.
      Kolejne pokolenia sa bardziej skupione na sobie i egoistyczne, mniej mysla o innych. Warunki sie poprawiaja i rodzice sa w stanie coraz bardziej rozpieszczac dzieci, wiec to nie dziwne.
      I nie potrafią się skupić. Jak rozwiązujemy zadania to po 10 razy w trakcie lekcji siegaja po telefon. Ale poza tym to bardzo fajni ludzie, dojrzalsi i inteligentniejsi niz my w tym samym wieku.

      A jezeli jest jak mowisz i sprzatasz po kims to sie chwali. Coraz wiecej ludzi tak robi i dobrze.
      Kiedys duzo ludzi reprezentowalo postawe "kradne bo wszyscy tak robią" i tak usprawiedliwiali swoje zle uczynki :) Jak sie szlo trawnikiem po zimie to byl armagedon i masakra w kongo, a teraz kazdy sprzata po swoim psie i to sie chwali :)
      Ja zawsze staram sie myslec, zeby postepowac tak, zeby zmienic swiat wokol siebie na lepsze.

  •  

    pokaż komentarz

    Ale w czym problem panowie #programista15k? Zrzuta na 50 cebulionów dziennie i wynająć ukraińska siłę roboczą do rzucenia błysku na teren.

    pokaż spoiler Chociaż straszne cebulactwo ze strony zarządu firmy...

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna