•  

    pokaż komentarz

    Najpierw mnie rozbawiło jak oni wszystko łykają, ale potem uświadomiłem sobie że ktoś im za te artykuły płaci ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

  •  

    pokaż komentarz

    Ale zwróćcie uwagę na jeszcze jedną rzecz. Wiadomo, że najsłabsze samce autochtoni odpadną w wyścigu do piczki, ale duży problem też będą mieli imigranci. P0lki lubią siadać na brązowe knagi, ale nie na wszystkie. Jeszcze taki mieszkaniec północnej Afryki to spoko, ale taki pajet ni to brązowy nie to czerwony z wąsem, żółtymi zębami i loczkami? To nawet p0lka będzie miała opory, żeby pęto mu obrobić.

    A myślę, że do nas do Polski będą trafiac odpadki z imigracji, takie beta ciapaki. Dobrej pracy nie znajdą, tylko jakiś uber czy budowa. Ani języka, ani kapitału, ani dobrego wyglądu i wtedy się zacznie!!!

    Polski przegryw to może co najwyżej popłakać na wykopie, a oni? Wezmą sobie sami, gwałty, morderstwa przestępstwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @mistrz_tekkena: Będzie dokładnie tak, jak mówisz. Z powodu niezadowolenia mężczyzn wzrośnie przestępczość (w tym przemoc wobec kobiet). Tak już się dzieje w kilku azjatyckich krajach, w których jest niedobór kobiet. Pełny raport tutaj http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5983495/

      Poniżej skrót:

      In many Asian countries there are unequal numbers of men and women in the population, with more males than females. Sex ratios in parts of Asia have increased from about parity in the 1980s to above 120 males for every 100 females in some countries by the 2000s, with India and China having some of the most uneven sex ratios. This is thought to be founded on the long history of son preference in many parts of Asia, which, with increased access to sex-selective technology and abortion, has led to increasingly imbalanced sex ratios at birth. Falling fertility in many countries in this region has further exacerbated the use of sex selective abortion, as families feel pressured to have sons within the first or second birth.

      With a shortage of women, it is more challenging for men to find marriage partners, for example, it has been estimated that there will be 40 million men remaining single in India and 32 million in China between 2020–2080. When there is a shortage of brides, it is likely that only the richest and most well-off men will be able to marry, leaving a large pool of men in lower socio-economic ranks without partners. Furthermore, since older men might be better off, they are more likely to be able to marry younger women, further exacerbating the shortage of brides for younger men.

      Not being able to find a partner could increase competition and potentially violent competition through multiple pathways. First, it could increase violence between men, as men have to compete for wives. It has been hypothesized that when groups of men, especially young, unmarried men, spend time together, social dynamics can lead to increased violence. Second, it could increase violence against women. Where there are not enough partners, men might be more likely to buy or potentially force sex (rape), either on a woman or another man. Past literature has suggested that despair (due to any number of factors) is associated with violence, and it is likely that despair combined with competition could push men to use violence.

      The UN Multi-Country Study on Men and Violence in Asia and the Pacific, collected data from men from 2010–2013 in six countries (Bangladesh (2 sites), Cambodia (5 sites), China (2 sites), Indonesia (3 sites), Papua New Guinea (3 sites), and Sri Lanka (4 sites)) on their experiences of violence and perpetration of violence against women and other men. Data were collected from a total of N = 10,178 men across all 19 sites. This study was funded by Partners for Prevention, a United Nations Development Programme, United Nations Population Fund (UNFPA), United Nations Entity for Gender Equality and the Empowerment of Women (UN Women and United Nations Volunteers (UNV) regional joint programme for gender-based violence prevention in Asia and the Pacific.

      We find evidence that uneven sex ratios are associated with men reporting having perpetrated intimate partner violence. This finding corroborates recent research in India that found that women living in communities with a more uneven sex ratio (more men) are more likely to report physical abuse by a husband, even after controlling for other household factors. Other research in India found that uneven sex ratios in young people (age 15–39) was associated with the perception of young women being harassed more. Additionally, we find evidence that uneven sex ratios are associated with men reporting having raped a woman. Rape against women has been receiving increasing attention throughout the world, but especially in South Asia and India, after the wide publicity of the fatal gang rape of a young woman in New Delhi in 2012. Reports of rapes of women in India have been increasing in the last few years, though it is unclear whether rape is actually increasing or the reporting of rapes is increasing. Data from China has also found that women living in areas with a more imbalanced sex ratio were more likely to report being forced to have sex.

    •  

      pokaż komentarz

      P0lki lubią siadać na brązowe knagi, ale nie na wszystkie.

      @mistrz_tekkena: Nie umiem się nawet za bardzo zdecydować czy bycie ofiarą tej dennej, bydlęcej logiki jest bardziej śmieszne czy bardziej żałosne :D

    •  

      pokaż komentarz

      Wiadomo, że najsłabsze samce autochtoni odpadną w wyścigu do piczki, ale duży problem też będą mieli imigranci.

      @mistrz_tekkena: Mylisz się, jest dokładnie na odwrót, nieatrakcyjne (nie chodzi o fizyczność) feministki nie mogą znaleźć mężczyzny, więc są wrogami w stosowaniu parytetów i równości płci wśród imigrantów.

    •  

      pokaż komentarz

      @mistrz_tekkena czyli inaczej mistrzponizanialampucer. Myślę, że nawet loczki nie będą przeszkadzać kobietom zasiadać na brązowych. Przestępstwa seksualne oczywiście, że będą w takiej sytuacji, ale kobiety raczej się tego nie domyślają, bo wiele z nich widzi przyszłość i cokolwiek planuje najdalej tydzień w przód.

    •  

      pokaż komentarz

      @juesend_ej: ale co konkretnie oznacza, że jesteś "ofiarą tej bydlęcej logiki"? Ja szczerze mówiąc ani nie jestem incelem, ani nie narzekam na brak kontaktu z kobietami, ale o tym, co jest w tym cytacie, to się niestety przekonałem na własne oczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @mistrz_tekkena:

      Polski przegryw to może co najwyżej popłakać na wykopie, a oni? Wezmą sobie sami, gwałty, morderstwa przestępstwa.
      Przegrywy to najbardziej podatni kandydaci do zostania konwertytami na islam. Jak im imam powie, że gwałcić to nie grzech, a śniadzi koledzy pokażą w praktyce, to i pośród lokalsów wzrośnie ilość przemocy.

  •  

    pokaż komentarz

    być cytowanym w jednym z największych szamb internetowych to nie jest coś czym bym się chwalił

  •  

    pokaż komentarz

    Zazwyczaj lubię jechać po wykopkach, ale jak ktoś inny po was jedzie to włącza mi się jakiś dziwny mechanizm solidarności i jestem po waszej stronie. Nie wiem po co to ciągłe podkreślanie słowa "incel", chyba żeby ośmieszyć i zdyskredytować. Nie podoba mi się.

  •  

    pokaż komentarz

    Kurde, rzygać mi się chce jak widzę cokolwiek w temacie. Szczególnie jak widzę słowo "incele". Jasne, k@$%a. Zróbcie sobie następnym razem nagonkę na ludzi z p!#@%$%onym rakiem. Co za głupie j#$@ne śmieci, co mają raka. Wymyślcie coś, żeby ich poniżyć i wdeptać, tych j#$@nych przegrywów, co gniją jak j#$@ne zombie żywcem.

    Co za problem mieć zdrowe komórki i nie mieć raka?

    I co ciekawe, większość może się z tym zidentyfikować. W końcu nie mają raka. W końcu są LEPSI od tych niedoj#$@nych przegrywów, co pewnie wszystko robili źle, dlatego słusznie ich Bóg pokarał.

    "Bo ja nie palę, jak ten śmieć". Nie? Tylko że kilkuletnie niepalące dzieci chorują. No dobra, tutaj jest inaczej. Powodów dla których ludzie są sami jest w chuj. Nie tylko takie, że komuś się nie chce włożyć minimum p!#@%$%onego wysiłku.

    Ludzie robią wszystko OK, a dostają raka. Ludzie robią wszystko OK i są super wporzo - a są sami. To się zdarza, a zdarza się częściej w dzisiejszym troszkę zdegenerowanym świecie.

    Ba, czytam sobie poradniki MGTOW - przecież normalny facet nie może być już sobą, nie może działać spontanicznie, jak normalny w miarę pewny siebie człowiek - to jest jakiś absurd. Gusła i szopki, kombinowanie jak koń pod górę, odgrywanie jakiegoś p!#@%$%onego role-playa tylko po to, żeby komuś histerycznie wrzeszczeć "nie jestem gównem!!!".

    Zapominając jakby, że stan wyjściowy jest taki, że JESTEŚ GÓWNEM, musisz tylko zastosować pierdyliard life-hacków, żeby sprawić wrażenie, że gównem nie jesteś. Gwarantowany sukces. A co smutne - to nie jest do końca żart. Te life-hacki działają niestety. A ta tępa lampucera jest księżniczką, nie ważne jak głupia i słaba jest.

    Jak ktoś ma mózg i przejrzy przez te żenujące reklamy biegunki... to mu zostanie tylko ta łatka "incel".

    Trochę jak "pedalarz" - określenie rowerzysty. Taki teraz ten Internet, żeby zrobić grupy, okopy, a każdy kto "ma trochę inaczej" to j#$@ny śmieć. Takie czasy, taka moda.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry A jednak czasem zdrowo jest dostać troszkę własnego lekarstwa. Wykop to siedlisko jednej z najbardziej nienawistnych społeczności na i tak już niskiej jakości polskim internecie, stawiającej sobie za punkt honoru wyśmiewanie i podżeganie przeciwko ludziom o innym kolorze skóry, religii, narodowości, orientacji czy poglądach innych niż, powiedzmy sobie szczerze, neofaszystowskie. I nie da się ukryć, że tzw. inceli jest tu mnóstwo, co objawia się głównie spopularyzowaną przez seksualnych frustratów terminologią (na normalnych forach na kobiety mówi się laski, baby, dziewczyny, druga połowa itp., a nie żadne różowe paski).

      Na Temat zadziałało podobnie jak Wykop: wygeneralizowało sobie obraz społeczności, po czym ją wyśmiało, aby realizować swoje cele polityczne.

    •  

      pokaż komentarz

      a nie żadne różowe paski

      @yarpen26: ale wiesz chociaż skąd to się wzieło? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @yarpen26:
      Nie sądzę. Ogólnie internet jest nienawistny, ale nakręcanie hejtu nie podnosi poziomu tylko dalej obniża.

      Jeśli chodzi o rasizm - winny jest ostatni wściekły wybuch rasizmu skierowanego przeciw białym na zachodzie.
      Jeśli chodzi o nazizm - jest podobnie, tylko tutaj, u nas - polonofobia. Naprawdę było lepiej z 10 lat temu. A teraz co się dziwić. Od dawna różni co bystrzejsi komentatorzy ostrzegają - skrajna lewica aktywuje skrajną prawicę. Nie chcemy ani jednego, ani drugiego.

      Ale jeszcze jest hejt na tych, którym powinęła się noga w czymkolwiek. Nawet jeśli chodzi o prowadzenie pojazdów. Znaczy się ja rozumiem, niektórzy wydają się robić okropne rzeczy na drodze umyślnie i złośliwie - tacy zbierają hejt całkowicie słusznie, ale oprócz tego są też zwykłe gapy. Ja wiem, że zwykłe gapy powodują najgorsze wypadki. Ale jak widzę jak wygląda zwracanie uwagi takim gapom czy gamoniom przykładowo w UK czy Irlandii - to jestem trochę w szoku, że można normalnie pouczyć kierowcę tak, żeby być może faktycznie zaczął lepiej jeździć, a nie wchodził w zajadłą pyskówkę.

    •  

      pokaż komentarz

      Wykop to siedlisko jednej z najbardziej nienawistnych społeczności na i tak już niskiej jakości polskim internecie, stawiającej sobie za punkt honoru wyśmiewanie i podżeganie przeciwko ludziom o innym kolorze skóry, religii, narodowości, orientacji czy poglądach innych niż, powiedzmy sobie szczerze, neofaszystowskie

      @yarpen26: Fakt, neuropki na wykopie to tragiczna społeczność.

    •  

      pokaż komentarz

      @Legion616:
      Przeglądam wykop praktycznie od początku jego istnienia i nigdy nie było tutaj tak źle jak jest obecnie. W przeszłości nie było tutaj "różowo", ale aktualne nagromadzenie nienawiści i prymitywizmu jest tutaj tak wysokie, że czasami włosy mi się jeżą na głowie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ist2: Zgadzam się w 100%. Ten portal to obecnie praktycznie nieustanna walka między trollami ideologicznymi, głównie takimi z niższej półki, trolling zwykłych trolli i gdzieś tam pomiędzy zwykli userzy, którzy się dają złapać przez powyższych. Nawet tag programowanie zmarniał i zbiedniał, a to przez niego tu zakładałem konto.
      Chętnie bym się gdzieś przeniósł, tylko jaka jest alternatywa?

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: Czyli, że wykopki nie mają wyboru i po prostu trafiło im się jak choroba bycie nienawistnymi, ograniczonymi hipokrytami?

    •  

      pokaż komentarz

      @Masiv:
      Nie, niektórzy po prostu tacy są. Wszędzie. IRL też, ale w Internecie częściej. Niestety hejt się łatwo wzmacnia. W dodatku można na tym zarabiać.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: Normalni ludzie pracują nad sobą. Bycie nienawistnym hipokrytą to wybór, a nie wyrok. Wykopki obrażają się za prawdę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Masiv:
      Nie wiem kto się za co obraża. Nie sądzę, żeby bycie nienawistnym hipokrytą było wyborem. Tak samo jak bycie po prostu głupim. Myślę, że tacy ludzie, o ile jeszcze możliwi do uratowania - wymagają pomocy z zewnątrz. Sami chyba nie są po pierwsze zdolni do zauważenia, że coś z nimi jest nie tak.

      Myślę, że można im pomagać (re-edukować) najlepiej przez przykład.

      Pamiętam jedną historię z Wykopu ileś tam lat temu. Odpisałem komuś bardzo chamsko, a ktoś odpisał mi kulturalnie. Poszło mi w pięty. Lekcja na całe życie. Zrobiło mi się wstyd. Czasami przypominam sobie o tym, czasem nawet próbuję powtórzyć wyczyn tamtego gościa, chociaż nie jest to łatwe w internetowej pyskówce.

      Sporo ludzi tak ma, że jak widzi coś robiącego wrażenie... Mi kiedyś zaimponował w szkole kolega, który powiedział, że grafika w grze jest "sugestywna" zamiast "zajebista". Naprawdę, zrobił taki "Thug Life" że mi kopara do ziemi opadła :) Ludzie się uczą chętnie, tylko najlepiej dać im dobry przykład :)

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: poka jakiegoś poradnika od tego mgtow, w sumie jestem ciekaw co tam piszą...

    •  

      pokaż komentarz

      @Ranger:
      A se poszukaj, jest tego do oporu. W sumie piszą niegłupie rzeczy, aczkolwiek niedawno dopiero się złapałem, że to już jest jakieś chore, że trzeba jakieś szopki i podchody odstawiać.

      Teraz jak sobie na trzeźwo o tym myślę, to hm. Może to i zawsze tak było. Pewna gra pozorów zawsze była. Stąd przekonanie u co niektórych, że kobiety nie pierdzą ;)

      Chop też, może być emocjonalny, może być zwyczajnie po ludzku niepewny czy bać się. W sumie mało kto się nie boi, głupi się nie boi, odważny się boi, ale robi swoje pomimo tego. To właśnie jest odwaga.

      Podchodzi do panny, to wiadomo, że coś się dzieje, w jakiś sposób go urzekła, inaczej by nie podchodził. Ale musi trochę udawać, że "od niechcenia", w sumie to się śpieszy i w ogóle ;)

      Później jest parę drobiazgów, które trzeba robić, żeby "nie uciekła". I to są pierdoły. Takie pierdoły jak to, że ona musi się dla misia czasem (a najlepiej częściej) ładnie ubrać. Że musi się trochę starać, żeby też nie uciekł. Piszę "pierdoły" w znaczeniu, że są to małe i łatwe rzeczy. Ale ważne. Jak ktoś tego nie robi, to jest głupi, zostaje na lodzie, zostaje sam w końcu.

      W skrócie całe MGTOW zawiera się w nazwie. Życie chłopa nie kręci się wokół baby. Wtedy to jest chłop a nie troki od kalesonów i tyle. Cała filozofia, chociaż oczywiście jest 1500 prostych tricków jak pozorować ten fakt ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: ale po co pozorować? Nie można po prostu być wartościowym facetem? Wtedy nie musisz nic udawać, bo podchodząc do nowej dziewczyny masz poczucie, że jeśli Cię zleje, to albo i tak nie byłeś w jej typie, albo jest idiotką, nie wartą Twojej knygi...
      Ale to chyba trzeba wiedzieć o tym, że ruchanie jest mocno przereklamowane i nie tylko o to chodzi w życiu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ranger:
      A co to znaczy wartościowym?

      Dam Ci przykład. Ona się pyta, "jaki kubeczek wolisz, zielony czy niebieski?". Jak odpowiesz, "oba mi się podobają kochanie" - będziesz mniej wartościowy? Jak się spyta, co chcesz na obiad, powiesz, "cokolwiek, wszystko co robisz jest super kochanie" - będziesz mniej wartościowy? No nie, aczkolwiek widzisz, tu lepiej strzelić jakąkolwiek odpowiedzią, jeśli faktycznie pasują Ci wszystkie opcje. Byle szybko, bo sprawiasz wrażenie konkretnego i zdecydowanego. Głupie, nie? A jednak ten pozór po prostu sprawia wrażenie atrakcyjności, podobnie jak ten gest u niej kiedy poprawia sobie włosy.

      Jak staniesz bezwiednie ze skrzyżowanymi nogami w kuchni, czy to czyni Cię mniej wartościowym? Wiem, głupi nawyk, ale może się zdarzyć każdemu. Podobno wygląda "pedalsko" - dobrze o tym wiedzieć, żeby tak nie robić ;)

      Ja się na to nie gniewam. Potrafię zrozumieć. Nie chciałbym patrzeć, jak ona przykładowo dłubie sobie w nosie. Tak samo ona nie chce widzieć, jak dłubię w nosie i robię inne mało atrakcyjne rzeczy.

      Uwielbiam ją w leginsach i getrach. Tak samo ona uwielbia, jak mam koszulę i podwinę w niej rękawy do roboty. Małe pierdółki, ale cieszą. I co ważne - można tego wszystkiego nie wiedzieć będąc bardzo wartościowym człowiekiem. Właściwie nawet jeśli zdefiniujesz wartościowość jako wiele różnych pasji i umiejętności - to masz człowieka wiecznie zajętego, śpieszącego się od jednego ekscytującego zajęcia do drugiego. Takiego, który może wiele małych pierdółek przegapić.

      No i ostatnia rzecz, czyli pierwsza rzecz. Początek związku, atrakcje, miód i poziomki. Masz dużo niesamowitych dla postronnych osób umiejętności - super, przez parę tygodni czy nawet miesięcy będziesz błyszczał. A potem to się znudzi. Zostaną małe coraz bardziej irytujące detale. Ja wiem, część z nich ona pokocha. Ale nie wszystkie.