•  

    pokaż komentarz

    Patrząc na miniaturkę przez chwilę myślałem, że to kolejny pomnik papaja Janusza Pawlacza II ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Nie zapominajmy o jego ostrzeżeniu przed rolą automatyzacji oraz klasy posiadającej fabryki we współczesnym kapitalizmie

    http://www.huffingtonpost.com/entry/stephen-hawking-capitalism-robots_5616c20ce4b0dbb8000d9f15

  •  

    pokaż komentarz

    Hawking jako wykreowana postać - idol naukowiec, jest po prostu szkodliwa, o wykreowaniu postaci, niech świadczy fakt, że na świecie jest około 5 tysięcy wybitnych naukowców - ile z nich znamy? To jest wykreowanie postaci, a on dobrze się wyróżniał, osoba bez mięśni, osoba na wózku, na dodatek mająca charakterystyczny głos starego syntezatora.
    A taka postać jest szkodliwa, (chociaż może trochę to i dobrze), bo dzieciaki na wózkach myślą, że mają jakieś szanse, jak się będą uczyć, choćby zostać naukowcem, doktorem, to prawda mają jakieś szanse na dostanie al'a nauka, ale to maksymalnie będzie wykładowca, lub jeszcze mniej ambitnego. Czemu? ponieważ do zostania takim naukowcem potrzeba być mobilnym - tego na uniwersytetach nie pokazują i szkołach, bez odwiedzenia cernu i kilkudziesięciu innych placówek i bycia na kilku światowych uczelniach, nie ma szans, aby ktoś cię traktował poważnie, ponieważ nawet nie masz szans wszystkiego przeczytać w książkach, nawet doktorzy z historii, nie siedzą tylko w książkach, tyko właśnie muszą coś "badać na miejscu". A to się wiąże się z kosztami, Hawking oprócz milionowych dotacji za osiągnięcia, jeszcze dopóki mógł chodzić to to wszystko zrobił, odwiedził co mógł, zebrał wystarczająco skila, dopiero wtedy choroba zaczęła postępować.

  •  

    pokaż komentarz

    Ale mial racje co do tych obaw.

  •  

    pokaż komentarz

    Odwagą nie jest nie bać się niczego, a przyznać się do swoich lęków