•  

    pokaż komentarz

    Moze mam bledne odczucia ale wydaje mi sie ze istnienie obecnie tramwajow jest chyba bardziej niekorzystne ekonomiczie nic puszczenie podobna trasa autobusow. ktos moze podac jakies szczegoly na ten temat ew wskazac jakies dobre zrodla?

    •  

      pokaż komentarz

      @tomjar: W transporcie publicznym nie chodzi tylko o ekonomię danej spółki, ale o korzyści dla całego miasta. Tramwaje są na prąd, więc nie zatruwają powietrza. Do tego zazwyczaj jeżdżą wydzielonymi torowiskami (w Warszawie coraz częściej zielonymi, obsadzanymi różnymi roślinami, nie tylko trawą), dzięki czemu nie stoją w korkach. Także jeden tramwaj, czyli jeden "kierowca" przewiezie dużo większą liczbę pasażerów.

      źródło: sempergreen.com

    •  

      pokaż komentarz

      @marian1881: Z drugiej strony masz autobus i bus pas po którym mogą się poruszać inne pojazdy. Mankamentem tramwajów jest ich awaryjność, gdy już się zepsuje blokuje całą linie czyli kilka, kilkanaście innych pojazdów które nie mają możliwości po szynach go ominąć.

    •  

      pokaż komentarz

      @trzynastka: Wpuszczenie innych pojazdów na buspasy w pewnym sensie zaprzecza idei buspasu. Poza tym buspas zajmuje więcej miejsca na drodze niż tor tramwajowy. Jeśli infrastruktura jest dobrze utrzymana to awarie nie są zbyt częste, więc niemożliwość ominięcia innego tramwaju nie jest częstym problemem. Dodaj do tego, że tramwaje są bardziej pojemne, bezpieczniejsze, zazwyczaj cichsze, a ich pas ruchu może magazynować wodę i zmniejszać miejskie wyspy ciepła to okazuje się, że na głównych arteriach tramwaj deklasuje autobus.

    •  

      pokaż komentarz

      @marian1881: Jak dla mnie motory powinny korzystać z bus pasów, bo wzrasta bezpieczeństwo innych użytkowników, a są na tyle małe i zwinne, że mało przeszkadzają. Jak czytam Twoje słowa o infrastrukturze to od razu przypominam sobie jak w niektórych miejscach motorniczy zmienia zwrotnice cały czas ręcznie ( ͡º ͜ʖ͡º) Z tą ciszą to Ci się udało bo jak się mieszka na 12 piętrze to autobusów nie słychać, a tramwaje owszem. Co do bezpieczeństwa to jakbym miał życzyć komuś potrącenia przez tramwaj czy autobus wybrałbym ten drugi, przecinki bardzo kaleczą i często ludzie po wypadkach z ich udziałem zostają kalekami (╯︵╰,)

    •  

      pokaż komentarz

      @trzynastka: Ja jestem przeciwny motorom jak i taxi na buspasach, bo one spowalniają autobusy. Nie raz 2-3 taksówki powodują, że autobus nie zdąża na danym zielonym i musi czekać.
      Nie wiem, gdzie mieszkasz, ja w Warszawie. Tu sieć tramwajowa jest w dobrym stanie i ręczna zmiana zwrotnic to już rzadkość jeśli już nie historia. Do tego od jakichś 3 lat wprowadza się na skrzyżowaniach priorytety w sygnalizacji świetlnej (algorytmy tramwajarze stworzyli własnymi siłami i sami je wdrażają, więc jest taniej) dla tramwajów, więc na wielu liniach one znacznie przyspieszyły. Większość skrzyżowań jest już z priorytetem dla tramwajów.
      Zazwyczaj są cichsze, nie wiem jak jest w konkretnym miejscu na 12 piętrze. Może wina rozjazdów lub dawno nie remontowanego odcinka? Co do bezpieczeństwa. Potrącenia to jedno, ale chyba dużo częściej poszkodowani to są pasażerowie. Autobus musi dużo częściej nagle hamować i nie raz zmienia tor jazdy, co w tramwaju nie ma miejsca. Także walnięcie w auto dla pasażerów tramwaju jest mniej odczuwalne niż dla tych z autobusu.

    •  

      pokaż komentarz

      @marian1881: Taksówki to osobny temat i tak samo jak Ty nie rozumiem dlaczego korzystają z tych pasów. Co do sieci to różnie bywa: obserwując Wrocław oraz Warszawę, w niektórych miejscach jest lepiej bo wymienili całą trakcję, a w niektórych jest tak jak pisałem wcześniej. Co do bezpieczeństwa to najwięcej jest stłuczek tramwajów jest z samochodami osobowymi na skrzyżowaniach (bardzo często z winy kierowców). Niestety w takim przypadku linia jest blokowana, a w podobnej sytuacji autobus może ominąć przeszkodę.
      Wydaję mi się, że za kilkanaście / kilkadziesiąt lat będziemy się śmiali z naszej dyskusji bo automatyzacja będzie tak wysoko rozwiniętą, że w miastach będą jeździły tylko pojazdy autonomiczne, które będą korygowały błędy człowieka. Przecież przy samym ruszaniu ze świateł straty czasu są ogromne. Z jakiego miejsca jest Twoje zdjęcie torowiska?

    •  

      pokaż komentarz

      @trzynastka: Jasne, że kolizja z autem powoduje przestój, ale to niewielkie minusy w stosunku do plusów. Zdjęcie jest z ul. Obozowej, gdzie testowo posadzono rozchodnik. Świetnie wygląda na żywo.

    •  

      pokaż komentarz

      @marian1881: inczej mówiąc tramwaje sa często jak metra tyle że nie puszcvzone w podziemnych "tubach".

    •  

      pokaż komentarz

      Moze mam bledne odczucia ale wydaje mi sie ze istnienie obecnie tramwajow jest chyba bardziej niekorzystne ekonomiczie nic puszczenie podobna trasa autobusow. ktos moze podac jakies szczegoly na ten temat ew wskazac jakies dobre zrodla?

      @tomjar: Moim zdaniem tramwaje powinny być puszczane tam gdzie jest duża wymiana pasażerów a autobusy zaś powinny grać rolę stykową z tramwajem czy innymi środkami transportu + jako komunikacja podmiejska.

    •  

      pokaż komentarz

      @marian1881

      Tramwaje są na prąd, więc nie zatruwają powietrza. Do tego zazwyczaj jeżdżą wydzielonymi torowiskami (w Warszawie coraz częściej zielonymi, obsadzanymi różnymi roślinami, nie tylko trawą), dzięki czemu nie stoją w korkach.

      Ok, ale mamy tez autobusy na prąd czy wodor. Na dodatek tramwaje sa bardzo głośne i malo odporne na niespodziewane sytuacje na drodze.
      Gdyby zamienić torowiska na dodatkowy jeden pas i pewnie jeszcze buspas by sie zmieścił w nie jednym przypadku to usprawnilo by to ruch w mieście znacznie bardziej. Ponadto tramwaje wepchnięte czesto sa w waskie ulice gdzie i tak stoja w korkach czesto same sie do nich przyczyniajac gdy chocby jeden sie wykolei albo będzie mial stłuczkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomjar:
      1. Tramwaj nie potrzebuje zatoczek, nie włącza się do ruchu. Daje prądu i ucieka do kolejnego przystanku.
      2. Można puszczać po 3 wagony.
      3. Energia elektryczna jest relatywnie tania, największe koszta to infra. Mając już infrę samo puszczenie tramwaju jest tanie zatem im więcej pojedzie tym większe oszczędności. Stąd buduje się tramwaj tam gdzie jest duże zapotrzebowanie na przewozy.
      4. Tramwaj można łatwiej zautomatyzować i zrobić autonomiczny. Dużo łatwiej niż przegubowy autobus.
      5. Tramwaj może być jednocześnie metrem. Jedzie pod ziemią i może sobie wyjechać na linię zwykłą.
      6. Teoria mówi, że zajmuje trochę mniej miejsca niż pas ruchu.
      7. W razie potrzeby na torowisku można utworzyć jeszcze buspas by nie zawalać kierowcom drogi dużymi pojazdami.
      8. Tramwaj jest eko w tym sensie, że nie emituje spalin w centrum miasta. Emituje w elektrowni, ale ta ma solidne filtry.
      9. Nie trzeba wymieniać ani utylizować akumulatorów jak w elektrobusach.
      10. Tramwaj może jeździć 40 lat. W GOP są tego przykłady. Wymienia się niektóre elementy i działa dalej.
      11. Tramwaj jednak jest atrakcją tak jak metro. Poprawia wizerunek miasta.
      12. Tramwaj jest bardziej przewidywalny w ruchu. Jeździ po szynach więc niespodziewanie nie zmieni pasa. No... przynajmniej dopóki nie nastąpi wypadek.
      13. Tramwaj szybciej się rozpędza niż klasyczny autobus. Teoretycznie bo w praktyce obecnie nadal jest ciężki, ale to jeden z kierunków rozwoju by budować tramwaje lżejsze z lepszych materiałów przez co bardziej energooszczędne.
      14. Autobus nie płaci za drogę po której jeździ. Tramwaj za szyny już tak. Niesprawiedliwe? Za drogę płacą inni. ;-)
      15. Obecnie nowy tramwaj i torowisko nie hałasują.
      16. Dlaczego pociąg jest w stanie w migu opuścić miasto zaliczając po drodze 2 przystanki miejskie szybciej niż samochód? - Bo nie ma świateł ani korków. To dlaczego nie budować tak inteligentnie również sieci tramwajowej?
      17. Linie tramwajowe podnoszą wartość gruntów np. w Poznaniu przy PST. Deweloperzy je uwielbiają, tak samo jak biznes i centra handlowe. Uwielbiają je ponieważ gwarantują stabilność i szybki oraz częsty dojazd. Bo przecież nikt z dnia na dzień nie przeniesie szyn w inne miejsce tylko jest gwarancja skomunikowania na lata.
      18. Jak już mowa o PST to niech ktoś spróbuje w 10 minut przejechać tam z osiedla do centrum czym innym niż tramwajem.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomjar: przede wszystkim trasa tramwajowa najczęściej omija z oczywistych powodów korki, silnik elektryczny ma dużą sprawność, więc tramwaj może wieźć duża ilość pasażerów na raz, trzy dużo więcej miejsca (ogranicza nas tylko przystanek) w środku na korzyść pojazdu szynowego... ja dla mnie tramwaj jest znaczenie lepszy w mieście jak bus...

      a w tytule znaleziska, jak Ameryka odwróciła się od szyny wystarczy spojrzeć pod ziemię, na ilość linii metra

    •  

      pokaż komentarz

      ręczna zmiana zwrotnic to już rzadkość jeśli już nie historia

      @marian1881: Na placu Zbawiciela to nadal standard.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja jestem przeciwny motorom jak i taxi na buspasach, bo one spowalniają autobusy.
      @marian1881: Motocykle spowalniają autobusy?! Powaliło cię? Widziałeś kiedyś motocyklistę co jedzie lub rusza wolniej niż autobus? Co do taxi to pełna racja.

    •  

      pokaż komentarz

      Moze mam bledne odczucia ale wydaje mi sie ze istnienie obecnie tramwajow jest chyba bardziej niekorzystne ekonomiczie nic puszczenie podobna trasa autobusow. ktos moze podac jakies szczegoly na ten temat ew wskazac jakies dobre zrodla?

      @tomjar: na przykładzie Warszawy mogę powiedzieć, że tramwaje to jedna z najlepszych rzeczy ktore spotkały transport publiczny.

      1. Dojeżdżają w wiele miejsc w przeciwieństwie do metra
      2. Nie stoją w korkach jak autobusy
      3. Zazwyczaj jest w nich luźniej niż w autobusach
      4. Tramwaje są w dużej mierze niezależne do sieci drogowej

      Jak miałem gdzieś dojechać, a nie mogłem wybrać się tam metrem, to jechałem tramwajem. Autobus tylko w ostateczności.

    •  

      pokaż komentarz

      @genburson: przepraszam, ale pominales punkt 4,75....

    •  

      pokaż komentarz

      @Lubie-po-polsku: Proszę bardzo. 4,75. Tramwaje ratują narodową PESĘ. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      . Także jeden tramwaj, czyli jeden "kierowca" przewiezie dużo większą liczbę pasażerów.

      @marian1881: A koszt alternatywny wynikający z zablokowania przestrzeni, która mogła by być spożytkowana na dodatkowy pas ruchu, po którym jeździłyby zarówno samochody jak i autobusy?

      PS: To zielone torowisko ładnie wygląda, w praktyce jednak w Warszawie takim miejsc po prostu nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      Mając już infrę samo puszczenie tramwaju jest tanie

      @genburson: Mając już infrę musisz tę infrę utrzymwywać i co jakiś czas wymieniać wszystkie elementy. Nie wiem czy to wychodzi tak tanio.

    •  

      pokaż komentarz

      @deviator: Tak, to wszystko ująłem w stwierdzeniu "mając już infrę". Chodziło oczywiście również o utrzymanie, natomiast same puszczanie tramwajów czyli koszt jednostkowego przejazdu jest bardzo korzystny więc im więcej i im częściej będą po niej poruszały się tramwaje tym pojedynczy pasażer zapłaci mniej. W przypadku autobusu nie ma tego efektu bo za drogę w większej mierze płaci samorząd i koszta się rozmywają. Właściwie w obu przypadkach płaci samorząd, ale w przypadku autobusu tego się nie wlicza w wozokilometr przez co tramwaj wypada blado.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomjar: Szynowy transport elektryczny jest najbardziej zasadnym ekonomicznie srodkiem transportu. Drogie jest wybudowanie infrastruktury natomiast gdy ona juz instnieje nic nie moze z tym konkurować. Dodatkowo szyny zajmuja zaskakujaco malo miejsca co pozwala na tworzenie wydzielonych odcinków nie stojacych w korkach. Takie metro bez tuneli i to jest glowna bolaczka bo gdyby nie usunieto tych linii w wielkich metropoliach na olbrzymim obszarze funkcjonowalby teraz system o wydajnosci zbilozonej do metra zbudowany z ale za ulamek ceny. Teraz jest to nie mozliwe bo przestrzeń z9stala zabudowana.

    •  

      pokaż komentarz

      Drogie jest wybudowanie infrastruktury natomiast gdy ona juz instnieje nic nie moze z tym konkurować.

      @topikPajak: Gdy istnieje to jej koszt nie paruje, ale jest spłacany przez lata w kredycie lub stanowi koszt alternatywny. Poza tym czy aby tej infrastruktury nie trzeba serwisować, modernizować, wymieniać. To nic nie kosztuje?

    •  

      pokaż komentarz

      @deviator: Utrzymanie kosztuje ale niewiele - to jest bardzo dobrze opanowana technologia. Pociągi made in PRL jeżdżą do dzisiaj nie bo ktoś "januszy", tylko dlatego że zaprojektowano je na co najmniej na 50 lat żywotności. Torowiska i słupy kolejne dziesięciolecia. Zasilanie też jest projektowane na kilkanaście lub 30-50 lat. Sieć trakcyjna się zużywa ale również latami.
      Jeśli nie ma infrastruktury to po za miejscem którego może zwyczajnie nie być drugim największym problem jest skala. 500m kolejki nic nikomu nie da, a w środku dużego miasta nie można od tak postawić kilkunastu kilometrów torów. Za to przedłużenie torów o 500m do nowej galerii może mieć jak najbardziej sens.
      Coś jak energia atomowa, to co w polsce kosztuje ~50 mld, we Francji można zrobić za kilka mld dostawiając kolejny blok do istniejących.

    •  

      pokaż komentarz

      Motocykle spowalniają autobusy?! Powaliło cię? Widziałeś kiedyś motocyklistę co jedzie lub rusza wolniej niż autobus? Co do taxi to pełna racja.

      @electroN: Gdy autobus musi ruszyć z zatoczki, a buspasem jedzie cokolwiek to spowalnia to ruszenie autobusu, a finalnie czas jego przejazdu.

    •  

      pokaż komentarz

      A koszt alternatywny wynikający z zablokowania przestrzeni, która mogła by być spożytkowana na dodatkowy pas ruchu, po którym jeździłyby zarówno samochody jak i autobusy?

      PS: To zielone torowisko ładnie wygląda, w praktyce jednak w Warszawie takim miejsc po prostu nie ma.

      @deviator: Tramwaje puszcza się tam gdzie są duże potoki podróżnych. Jednym pasem zajętym przez tramwaje przejedzie dużo więcej ludzi niż pasem zajętym przez auta. Wyższość tramwajów nad autobusami została już wyżej wielokrotnie przedstawiona.

      PS. Opowiadasz wierutne bzdury. Zielonych torowisk jest coraz więcej w Warszawie, choć nadal są w mniejszości. Każde gruntownie przebudowane torowisko lub budowa nowego oznacza rośliny między szynami. W najbliższych 3-4 latach przybędzie jakieś 30 km nowych. Nie da się inaczej, bo bez gruntownej przebudowy nie da się zasadzić roślin. Tzn. da się, ale jest to nieopłacalne, bo co 2-3 lata trzeba byłoby robić wszystko od nowa ze względu na specyfikę takich torowisk.

      http://warszawa.onet.pl/warszawa-powstaja-kolejne-zielone-torowiska/8d0js9w

    •  

      pokaż komentarz

      @tomjar: Masz rację. Zaraz pojawiają się z dupy argumenty "Tramwaje nie stoją w korku bo mają wydzielone torowiska" Noż ja piedrolę. Jak autobusy mają wydzielone buspasy to też nie stoją w korku.
      Generalnie lepsze są autobusy na ekologiczne paliwa bo są bardziej zwinne i mogą np omijać przeszkody - remonty, wypadki/ Tramwaje to zawalidrogi, które hołubione sa przez masy, "bo prestiż miasta wzrasta"

    •  

      pokaż komentarz

      @genburson: 1. Ale tramwaj potrzebuje k!$$$sko wielkich zajezdni i zj$!!nych pętli. W dodatku wymaga k!$$$sko wielkich ilości prądu.
      2. Nie można. W większości przypadków przystanki są za krótkie, a ich rozbudowa niemożliwa. W innych przypadkach spółki skąpią na ubezpieczaniu przystanków.
      3. Energia elektryczna jest chyba najdroższym możliwym medium XD Chyba tylko sprężone powietrze jest droższe. Pomijam koszty infrastruktury, bo też są wyj$!!ne w kosmos.
      4. Dużo łatwiej niż przegubowy autobus. Ale wcale nie prosto. I to widać szczególnie teraz, szczególnie zimą.
      5. Nie może. Buduje się tzw. submetra, jak w Poznaniu, ale to ch@# daje i tylko wyp@!?$@@a koszty w kosmos.
      6. Teoria mówi, że można wyj$!!ć torowiska w p!#@u i wj$!!ć po jednym pasie w dwie strony i to dużo większą przepustowość, niż tramwaje. Szczególnie teraz, gdy większość przewoźników organizuje coraz rzadsze kursy.
      7. W jaki niby sposób? Tak można zrobić tylko w przypadku torowiska niewydzielonego, czyli w praktyce trzeba zabrać co najmniej po jednym pasie.
      8. Na to nawet nie wiem co odpowiedzieć XD Równie dobrze możesz używać samochodów elektrycznych.
      9. Nie trzeba wymieniać ani utylizować akumulatorów jak w elektrobusach. Ale trzeba wymieniać i utylizować w ch@# innych części. Wspominałeś coś w punkcie pierwszym o oddawaniu energii do sieci? To chyba kondensatory też ulegają sp$###%$eniu i utylizacji.
      10. Tramwaj może jeździć 40 lat. Ale tego, co z niego po czterdziestu latach zostaje, nawet nie skomentuję XD Zresztą, równie dobrze w samochodzie możesz wymienić wszystkie podzespoły i powiedzieć, że Ford T jeździ ponad 100 lat
      11. "Tramwaj jednak jest atrakcją tak jak metro. Poprawia wizerunek miasta." XDDDDDDD Dorożka jest jeszcze lepszą atrakcją turystyczną.
      12. Tramwaj jest bardziej przewidywalny w ruchu. Jeździ po szynach więc niespodziewanie nie zmieni pasa. No... przynajmniej dopóki nie nastąpi wypadek. No właśnie. Wtedy jest jeszcze bardziej przewidywalny, po prostu gałąź od węzła do węzła będzie wyp$###%$ona z ruchu przez kilka godzin.
      13. To już w ogóle są takie brednie, że ja p$###%$ę. Tramwaj nawet nie ma prawa rozpędzać się szybciej niż autobus, bo pasażerowie będą latać po pojeździe. To jest tramwaj, a nie j$!!ny dragster XDDD
      14. "Autobus nie płaci za drogę po której jeździ. Tramwaj za szyny już tak. Niesprawiedliwe? Za drogę płacą inni. ;-)" Nie, wcale, k!$!a, nie płaci. Benzyna kosztuje piątkę za litr dla beki.
      15. "Obecnie nowy tramwaj i torowisko nie hałasują." Ty żeś w życiu nie widział nowego tramwaju i torowiska, ale w podręczniku do przyrody to przeczytałeś XD Nowe tramwaje są głośniejsze od tych starych.
      16. "Dlaczego pociąg jest w stanie w migu opuścić miasto zaliczając po drodze 2 przystanki miejskie szybciej niż samochód? - Bo nie ma świateł ani korków. To dlaczego nie budować tak inteligentnie również sieci tramwajowej?" Bo pociąg jedzie po wiaduktach i w tunelach, a budowa infrastruktury kolejowej kosztuje grube miliardy. Pominę przepisy - tramwaj czy pociąg są wobec samochodów uprzywilejowane. Gdyby każdy j$!!ny rowerzysta miał pierwszeństwo przed tramwajem, to byłoby tak samo.
      17. "Linie tramwajowe podnoszą wartość gruntów np. w Poznaniu przy PST. Deweloperzy je uwielbiają, tak samo jak biznes i centra handlowe. Uwielbiają je ponieważ gwarantują stabilność i szybki oraz częsty dojazd. Bo przecież nikt z dnia na dzień nie przeniesie szyn w inne miejsce tylko jest gwarancja skomunikowania na lata." Ach, to dlatego najdroższe działki w Poznaniu są w p!#@u daleko od sieci tramwajowej?
      18. "Jak już mowa o PST to niech ktoś spróbuje w 10 minut przejechać tam z osiedla do centrum czym innym niż tramwajem." Samochodem w dziesięć minut ze spokojem przejedziesz z Rataj do Chrobrego. W czasie, w którym Ty będziesz zap@!?$@@ać osiem kilometrów z przystanku tramwajowego, przez osiemnaście kładek i przejść, aż do pierwszego lepszego bloku, ja zdążę samochodem zaparkować, wejść do środka i jeszcze się wysrać.

      Co ja też p$###%$ę, tramwaj z Rataj będzie kiblować dwie godziny nad Wartą XD A potem na Półwiejskiej XDD A potem na Dworcowym XDDD A potem jeszcze na Teatralce XDDDD I jest szansa, że coś jebnie na PST XDDDDD

      W pół godziny może dojedziesz.

    •  

      pokaż komentarz

      to jest bardzo dobrze opanowana technologia.

      @topikPajak: Przez to stal i miedź na tory i trakcje jest tańsza, czy co? O ile?

    •  

      pokaż komentarz

      Torowiska i słupy kolejne dziesięciolecia.

      @topikPajak: http://www.mpk.poznan.pl/inwestycje/215-2013/2246-remonty-torowisk-2013 Tu piszą, że nawet co 10 lat, dla porównania raz zdudowanej drogi asfaltowej nie wymieniasz wcale, co najwyżej remontujesz samą nawierzchnie, co jest groszową sprawą przy koszcie torowiska

    •  

      pokaż komentarz

      @mecenas_z_piaseczna: Oh... ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Większość to brednie w stylu "nie lubie i choj" ale może odniosę się do 5: klik

      Prędkość komunikacyjna do 32 km/h (liczone razem z przystankami).

    •  

      pokaż komentarz

      @marian1881: Ale ty bredzisz glupoty. Gdy autobus musi ruszyć z zatoczki włącza kierunkowskaz, a wtedy przepisy wymagają ustąpienia pierwszeństwa. Nawet gdyby motocykle nie ustepowaly to ile ich jeździ po ulicach? Motocykli jest jakieś 20 razy mniej niz samochodow w polsce, wiec jak czesto dochodziloby do blokowania wyjazdu autobusu przez jednoslad? Ile sekund trwa przejechanie obok autobusu? Moze ze 2 sekundy, takie to wielkie opóźnienie ze ło jezu.

    •  

      pokaż komentarz

      @genburson: Tak, z całą pewnością. A ten fragment, który żeś sklecił na temat komunikacji w centrum Poznania to już jest kłamstwo jak ch?@ XD

      Zgodnie z rozkładem dojazd z centrum do Piątkowa tramwajem zajmuje pół godziny. W godzinach szczytu tramwaj zawsze jest w plecy, bo w centrum nie ma torowisk wydzielonych. I elo.

    •  

      pokaż komentarz

      Jednym pasem zajętym przez tramwaje przejedzie dużo więcej ludzi niż pasem zajętym przez auta.

      @marian1881: Serio? A jak tym pasem jadą i auta i autobusy?

    •  

      pokaż komentarz

      buspasem jedzie cokolwiek to spowalnia to ruszenie autobusu, a finalnie czas jego przejazdu.

      @marian1881: To czemu nie znajduje to odzwierciedlenia w rozkładach?

    •  

      pokaż komentarz

      1. Tramwaj nie potrzebuje zatoczek, nie włącza się do ruchu. Daje prądu i ucieka do kolejnego przystanku.

      @genburson:
      Tramwaje w większości miejsc mają cały osobny przystanek zajmujący przestrzeń. Żeby było zabawniej, we Wrocławiu są też przystanki podwójne, dla tramwajów i autobusów.

      Tramwaje zatrzymujące się na jezdni tamują razem z pasażerami dwa pasy ruchu, podczas gdy autobus/trolejbus może zjechać i odblokować ulice.

    •  

      pokaż komentarz

      Zgodnie z rozkładem dojazd z centrum do Piątkowa tramwajem zajmuje pół godziny

      @mecenas_z_piaseczna: co ty uznajesz za centrum Poznania, że ci pół godziny wyszło?

    •  

      pokaż komentarz

      @topikPajak: jeden tramwaj kosztuje ok 10 mln PLN. Jeden autobus ok 1 mln. Sprawdziłem to w danych z przetargu dla Warszawy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski: Tramwaj to najgorsze co może być:
      - w przypadku awarii jednego tramwaju stoi cała dzielnica tramwajów
      - potrzebna brzydka infrastruktura w postaci szyn, trakcji
      - brak możliwości ominięcia przeszkody (chociażby remont jednego miejsca unieruchamia tramwaje)
      - w Warszawie tramwaje blokują skrzyżowania (pewnie zaraz ktoś wyskoczy, że tylko tak się bronią itp. co nie zmienia faktu, że blokują) - tramwaj wjeżdża na skrzyżowanie i zatrzymuje się pomimo tego, że ma gdzie jechać. Rusza dopiero wtedy gdy na skrzyżowanie wjedzie tramwaj z naprzeciwka. Lub tramwaj wjeżdża na skrzyżowanie i się zatrzymuje, bo nie ma gdzie pojechać bo za skrzyżowaniem jest przystanek i jest on zajęty przez inny tramwaj (plac Zawiszy).

      Wszelkie zalety tramwajów, które wymieniasz nie są zaletami tramwajów, ale zaletami wydzielonego pasa. Po likwidacji torów i trakcji, a w ich miejsce zbudowaniu wydzielonej drogi dla autobusów będziesz wymieniał te same zalety, a dodatkowo:
      - jak się zepsuje autobus, to wszystkie jadące za nim po prostu go ominą jadąc przez chwilę pod prąd - ruch zwolni, ale nie stanie jak w przypadku tramwajów
      - łatwo jest wydłużyć linię aurobusową w miejscach o mniejszym ruchu, po prostu robiąc zjazd z wydzielonej drogi autobusowej na zwykłą drogę samochodową
      - w razie konieczności karetka ot tak może skorzystać z pasa dla autobusów
      - w przypadku konieczności remontu wydzielonej drogi autobusowej, autobus zjeżdża na zwykłą drogę, żeby ominąć remontowany odcinek (w Warszawie jak tory na Puławskiej remontowali, to ludzie z tramwajów musieli się przesiadać do autobusów zastępczych - czyli był tracony czas na przesiadkę)
      - łatwo jest chwilowo zwiększyć tabor pożyczając go od firm transportowych lub z innych miast (kolejne euro czy jakieś wielkie imprezy) - transport tramwaju jest bardziej skomplikowany
      - po wybudowaniu kolejnego osiedla sypialni ludzie nie muszą przez kilka/kilkanaście lat czekać na tramwaj, bo można im wysłać po prostu więcej autobusów - owszem do czasu wybudowania wydzielonej drogi będą stały w korku, ale od samego początku można już całe linie zaplanować i zminimalizować ilość przesiadek - a po wybudowaniu wydzielonej drogi ilość przesiadek się nie zmienia, a jedynie to, że ludzie wsiadają i wysiadają kilka metrów obok dotychczasowego przystanku (+ oczywiście skracają się czasy przejazdu).

    •  

      pokaż komentarz

      @marian1881: W naszym kraju prąd powstaje z węgla... więc tramwaje jak najbardziej zanieczyszczają środowisko. Przestrzeń zajęta przez tramwaje w miastach na wydzielone torowiska mogła by być użyta w inny sposób, szczególnie że tej przestrzeni jest mało. Jeśli torowisko jest w ulicy pojawiają się inne problemy. Tramwaj to przeżytek.

    •  

      pokaż komentarz

      Tramwaj to najgorsze co może być:
      - w przypadku awarii jednego tramwaju stoi cała dzielnica tramwajów


      @zzapal: tak, bo nie ma wozów technicznych i zepsuty tramwaj stoi tam już na zawsze XD

      - potrzebna brzydka infrastruktura w postaci szyn, trakcji

      Tak, bo dwa paski szyn między którymi można zrobić pas zieleni, są gorsze niż czarny asfalt. Zbyt oczywisty troll XD

      - brak możliwości ominięcia przeszkody (chociażby remont jednego miejsca unieruchamia tramwaje)

      To zależy od układu torów.

      - w Warszawie tramwaje blokują skrzyżowania (pewnie zaraz ktoś wyskoczy, że tylko tak się bronią itp. co nie zmienia faktu, że blokują) - tramwaj wjeżdża na skrzyżowanie i zatrzymuje się pomimo tego, że ma gdzie jechać. Rusza dopiero wtedy gdy na skrzyżowanie wjedzie tramwaj z naprzeciwka. Lub tramwaj wjeżdża na skrzyżowanie i się zatrzymuje, bo nie ma gdzie pojechać bo za skrzyżowaniem jest przystanek i jest on zajęty przez inny tramwaj (plac Zawiszy).

      Transport miejski powinien mieć pierwszeństwo i to nie jest żadna wada dla użytkowników tramwajów.

      Po likwidacji torów i trakcji, a w ich miejsce zbudowaniu wydzielonej drogi dla autobusów będziesz wymieniał te same zalety, a dodatkowo:

      Jak wydzielony pas zwiększy pojemność i wygodę autobusów?

      - jak się zepsuje autobus, to wszystkie jadące za nim po prostu go ominą jadąc przez chwilę pod prąd - ruch zwolni, ale nie stanie jak w przypadku tramwajów

      Ile tramwajów zepsuło się w ostatnim roku, że uważasz iż ten argument ma jakąkolwiek wagę?

      - łatwo jest wydłużyć linię aurobusową w miejscach o mniejszym ruchu, po prostu robiąc zjazd z wydzielonej drogi autobusowej na zwykłą drogę samochodową

      A po co wydłużać już ustalone linie i wprowadzać chaos w rozkładach?

      - w razie konieczności karetka ot tak może skorzystać z pasa dla autobusów

      Karetka może przejechać wszędzie, bo jest obowiązek zjeżdżania jej z drogi.

      Wszystkie twoje zalety autobusów nad tramwajami sprowadzają się albo do skrajnie rzadkich zdarzeń, jak awarie tramwajów, albo do tego, że autobusy są lepsze na zadupiach. Jedyne co jest realną przewagą autobusów to niezależność od remontowania dróg, ale wciąż nie przeważa to zalet tramwajów w postaci wygody, stabilności, szybkości i taniości.

      Oczywiście na zadupiach tramwaje tracą swoje przewagi na rzecz autobusów i dlatego tu się nie kłócę, autobusy powinny jeździć właśnie tam, a im bliżej centrum i gęstej zabudowy, tym większą rolę powinny mieć tramwaje.

    •  

      pokaż komentarz

      @marian1881: autobus też może być na prąd - w wielu miastach jeżdżą już elektryczne. Tramwaje wymagają wielkich zajezdni czy pętli, zabierają wielkie przestrzenie na torowiska. Są znacznie droższe od autobusów, a ich awarie blokują całe linie. Do tego najczęściej jeżdżą znacznie rzadziej niż autobusy. W kilku miastach torowiska przystosowuje się już do jazdy autobusów (np. w Szczecinie), bo tramwaje zwyczajnie się nie opłacają i nie spełniają wymogów nowoczesnego transportu: zbyt drogie, zbyt awaryjne, zbyt problematyczne w przypadku awarii: autobus zwyczajnie objedzie awarię. Tramwaje to relikty, trzeba się powoli z tym pogodzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @marian1881 pomysl ile samochodow mogloby przejechac po tym torowisku gdyby go zlikwidowac

    •  

      pokaż komentarz

      @marian1881: trzeba jednak dodać, że tramwaje zatrzymują się co pareset metrów i mają niekorzystne przesiadki przez co podróż trwa nieporównywalnie dłużej niż samochodem. Bo to nie wystarczy puścić tramwaje i mówić jeździć, to trzeba jeszcze umieć tak zaplanować żeby to miało ręce i nogi i przewagę. No ale jak tramwajem dojadę gdzieś w godzinę a samochodem w dwadzieścia minut to chyba wiadomo co wybiorę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski:

      tak, bo nie ma wozów technicznych i zepsuty tramwaj stoi tam już na zawsze XD

      Nawet jak będziesz miał te wozy techniczne, to w jakim czasie mogą one podjechać? 10, 15, 30 minut? Ile potem zajmuje przetransportowanie zepsutego tramwaju po szynach?

      Tak, bo dwa paski szyn między którymi można zrobić pas zieleni, są gorsze niż czarny asfalt. Zbyt oczywisty troll XD

      To jeszcze pokaż zdjęcie jak ładnie wygląda przewody trakcyjne, bo to ładnie pominąłeś :P. I to w centrum miasta a nie przy jakimś parku, gdzie chowają się za drzewami.

      Transport miejski powinien mieć pierwszeństwo i to nie jest żadna wada dla użytkowników tramwajów.

      Oczywiście, że powinien mieć pierwszeństwo - ale pierwszeństwo to nie zgoda na blokowanie ruchu. A do tego się nie odniosłeś, tylko wygląda jakbyś pierwszeństwem chciał wybielić złe zachowania.

      Tak samo na drodze - to, że mam pierwszeństwo nie znaczy, że mogę wjechać na skrzyżowanie. Wjechać mogę tylko wtedy, gdy będę mógł z niego zjechać (tutaj dużo kierowców też ma dużo za uszami, ale konsekwencje jednego barana w samochodzie odczuwają samochody na jednym pasie, konsekwencja barana w tramwaju odczuwają np. całe 3 lub 4 pasy samochodów).

      Jak wydzielony pas zwiększy pojemność i wygodę autobusów?

      W taki sam jak tory zwiększają pojemność i wygodę tramwajów, czyli w żaden.
      Wydzielony pas zwiększa przepustowość, bo nie muszą stać w korku. Czy szyny są wydzielone (przez konstrukcję, bo zwykły samochód nie pojedzie po szynach), czy w miejscu szyn będzie oddzielony (np. wysokimi krawężnikami) pas dla autobusów? W obu przypadkach masz dedykowany pas ruchu dla pojazdu po nim się poruszającemu.

      Wygoda - jeździłem i autobusem i tramwajem, o ile mam zastrzeżenia do wygody komunikacji miejskiej w ogólności, to tramwaje są daleko w tyle w stosunku do autobusów w kategoriach: wygoda siedzeń (w tym miejsce na nogi!), wyciszenie (dużo przyjemniejszy jest dźwięk pracującego zawieszenia, niż piski tarcia metal o metal w tramwaju), komfort jazdy.

      Ile tramwajów zepsuło się w ostatnim roku, że uważasz iż ten argument ma jakąkolwiek wagę?

      Jedyne dane jakie posiadam to "na oko", więc są z dupy i nie będę ich przytaczał.
      Mimo wszystko nawet jak sytuacja się zdarza rzadko, nie znaczy, że nagle nie ma żadnego znaczenia. Tym bardziej, że można byłoby tej sytuacji uniknąć wywalając tramwaje i wprowadzając na ich miejsce autobusy (dosłownie na ich miejsce - robiąc w miejscu torów asfalt/beton).

      A po co wydłużać już ustalone linie i wprowadzać chaos w rozkładach?

      Bo miasto się rozwija i budowane są kolejne osiedla. Lepiej wydłużyć istniejącą linię, niż robić oddzielną dowożącą do istniejącej linii - mniej przesiadek to większy komfort jazdy.

      Karetka może przejechać wszędzie, bo jest obowiązek zjeżdżania jej z drogi.

      To tak jak nie ma przestępczości, bo jest nielegalna.

      Przejedzie wszędzie, ale będzie inny czas przejazdu, jeśli przeciska się przez zakorkowaną ulicę niż jakby pojechała wydzielonym pasem gdzie raz na jakiś czas pojawia się autobus, który ot tak sobie wyprzedza jadąc do jakiś czas pod prąd.

      ale wciąż nie przeważa to zalet tramwajów w postaci wygody, stabilności, szybkości i taniości.

      Stabilność i szybkość tramwajów - rozumiem, że wciąż porównujesz tramwaj na szynach obok drogi do autobusu jadącego zakorkowaną drogą. To teraz zrób ćwiczenie umysłowe i wyobraź sobie, że w miejscu szyn masz osobną drogą TYLKO dla autobusów. Nie ma na niej samochodów osobowych. I teraz porównaj stabilność i szybkość obu pojazdów.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomjar: Komfort jazdy tramwajem jest znacznie wyższy niż autobusem. Gdy istnieje połączenie tramwajowe, jestem w stanie zrezygnować z prywatnego samochodu. Dla autobusu nie.

    •  

      pokaż komentarz

      Zdjęcie jest z ul. Obozowej, gdzie testowo posadzono rozchodnik. Świetnie wygląda na żywo.

      @marian1881: nie przeszkadza to w bieżącej obsłudze torów?

    •  

      pokaż komentarz

      @deviator: > Przez to stal i miedź na tory i trakcje jest tańsza, czy co? O ile?

      @deviator: > co jest groszową sprawą przy koszcie torowiska

      @deviator: Wymagasz ode mnie konkretnych wartości, a sam używasz pojęć takich jak "groszowa". Do tego manipulujesz bo w z linkowanym artykule mówią o remoncie: torów i szyn, a nie torowisk.

      To że przy odpowiednio dużym obciążeniu "kolej" jest najtańsza to nie mój wymysł, tylko zostało to już dawno policzone.

      @Bajo-Jajo:> pomysl ile samochodow mogloby przejechac po tym torowisku gdyby go zlikwidowac

      @Bajo-Jajo: Malutko, bo szyny zajmują zaskakująco mało miejsca, do tego można w budować je w asfalt.

      tramwaj kosztuje ok 10 mln PLN. Jeden autobus ok 1 mln

      @Henryk_Smoczy:Tramwaj po 10 latach (na podstawie tabli amortyzacji) straci 50% wartości, autobus 90%.By przewieść te samą liczbę ludzi w tym samym czasie potrzeba kilka autobusów, każdy kierowca mniej to 60k oszczędności rocznie.
      Z tego wynika że jeśli jeden tramwaj ma ~3.5 razy większą przepustowość w osobo-kilometrach/godzinach, niż autobus to z perspektywy 10 lat zakup tramwaju jest tańszy i to nie uwzględniając kosztów paliwa oraz utrzymania! Silnik elektryczny ma ~90% i 2-3 części mechaniczne sprawności, spalinowy 15-30% i setki ruchomych elementów. i trzeba je przemnożyć przez każdy autobus jaki dano w miejsce tramwaju, np. razy 4

      Gdyby autobusy były lepsze to nie budowano by metra ani kolei na "mostach" w miastach, ale nie są lepsze, a tramwaje/kolej miejska dają większość możliwości metra za ułamek ceny.

    •  

      pokaż komentarz

      @mecenas_z_piaseczna: @zzapal: @trzynastka: @deviator: w pełni zgadzam się z Waszymi argumentami. Nie rozumiem też skąd się bierze tylu minusujących pomimo że technicznie nie ma tylu dobrych argumentów za tramwajami co przeciw.

      Tramwaje to skansen z czasów międzywojennych gdy samochodów było mało s paliwo było drogie. Na całym świecie dopłaca się niewyobrażalnie kwoty do szynowego transportu zbiorowego. Transport szynowy jest opłacalny w transporcie towarów od punktu A do punktu B sle nie ludzi między przystankami. Pompujemy potężne miliony w miastach w tory specjalne rozwiązania skrzyżowań z których korzystają tylko tramwaje. Jeżeli jeszcze jak na kolei mozna to było wykorzystać do transportu towaru, wygonić na te tory śmieciarki, spychacze i ciężarówki budowlane, autobusy to może by jeszcze rozważać....

      Do tego te remonty dróg. Jak się rozpoczyna remont drogi z tramwajem to min. 2 lata, do tego setki projektantów, kółek entuzjastów pojazdów szynowych i jeszcze na koniec we wszystko wp#!$%$%i się jakiś wyemancypowany oficer rowerowy. Szczecin pięknym przykładem gdzie na Wojska Polskiego od roku budują kolejną plątaninę torów do Arkońskiej..i na szybki koniec się nie zanosi.

      Tramwaje są głośne , tory skrzypią i piszczą szczególnie jak tramwaj zakręca, cały skład stuka o szyny i łączenia gdzieś w wagonach, linia elektryczna też często strzela. Dzisiejsze autobusy z wspomaganiem elektrycznym i silnikami euro naprawdę cicho chodzą.
      Autobusy szybko hamują i ruszają. Nie ma też więc problemu z puszczeniem kilku linii przez 1 przystanek (Wyszyńskiego, plac rodła) gdzie następny zawsze może ominąć te stojące.

    •  

      pokaż komentarz

      Motocykli jest jakieś 20 razy mniej niz samochodow w polsce, wiec jak czesto dochodziloby do blokowania wyjazdu autobusu przez jednoslad? Ile sekund trwa przejechanie obok autobusu? Moze ze 2 sekundy, takie to wielkie opóźnienie ze ło jezu.

      @lubiem_piwo: Praktyka pokazuje, że nie każdy przepuszcza włączający się autobus. Motorów z roku na rok bardzo szybko przybywa w mnie w mieście więc 2 sek tam, 5 gdzie indziej, a przecież może jechać kilka motorów pod rząd. W skali 30 przystanków może się uzbierać kilka minut.

      Serio? A jak tym pasem jadą i auta i autobusy?

      @deviator: Wybierz jedno - albo auta osobowe, albo buspas i same autobusy. Przy tym drugim przepustowość jest pewnie podobna, ale autobusy mają dużo więcej wad i przegrywają z tramwajami jak się weźmie wszystkie skłądowe pod uwagę. Ktoś tu wyżej świetnie to wypunktował.

      To czemu nie znajduje to odzwierciedlenia w rozkładach?
      @deviator: Nie rozumiem pytania. Co i kiedy miałoby być odzwierciedlone w rozkładach?

      W naszym kraju prąd powstaje z węgla... więc tramwaje jak najbardziej zanieczyszczają środowisko. Przestrzeń zajęta przez tramwaje w miastach na wydzielone torowiska mogła by być użyta w inny sposób, szczególnie że tej przestrzeni jest mało
      @PawPL: Są różne rodzaje zanieczyszczenia. Prąd z węgla zanieczyszcza głównie poprzez nieszkodliwy bezpośrednio CO2. Silnik spalinowy zanieczyszcza powietrze dziesiątkami trujących substancji tam gdzie się przemieszcza, czyli tam gdzie tysiące ludzi wciąga to do płuc.
      Tak, powierzchni jest mało i trzeba ją odzyskiwać, ale tam gdzie jest najmniej ekonomicznie wykorzystywana, czyli na kilkupasmowych ulicach.

    •  

      pokaż komentarz

      nie przeszkadza to w bieżącej obsłudze torów?

      @Draakul: Wydaje mi się, że nie, bo niby w czym miałoby przeszkadzać? Ciągle jeżdżące tramwaje ją "przycinają", a bokami parę razy do roku się wykosi i git. Tak mi się przynajmniej wydaje.

      autobus też może być na prąd - w wielu miastach jeżdżą już elektryczne.

      @niskiepodatki: @bartoszp: Autobusy elektryczne to jest dopiero raczkująca technologia i nie jest wstanie zastąpić dziś tramwajów. Poza tym to nadal autobus ze wszystkimi jego wadami, czyli np. wymogiem jazdy po asfalcie, który nie wchłania wody i latem zwiększa miejskie wyspy ciepła, a tym samym liczbę zgonów.
      Reszty nie będę komentował, bo nie mam ochoty się powtarzać. Wielokrotnie wszystkie Twoje "wady" zostały już tu obalone.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomjar: W transporcie publicznym nie chodzi tylko o ekonomię danej spółki, ale o korzyści dla całego miasta. Tramwaje są na prąd, więc nie zatruwają powietrza. Do tego zazwyczaj jeżdżą wydzielonymi torowiskami (w Warszawie coraz częściej zielonymi, obsadzanymi różnymi roślinami, nie tylko trawą), dzięki czemu nie stoją w korkach. Także jeden tramwaj, czyli jeden "kierowca" przewiezie dużo większą liczbę pasażerów.

      @marian1881: eh toś dowalił. Podobną korzyść da wydzielony buspas dla autobusu.
      Podstawowa korzyść dla firmy zajmującej się komunikacją miejską to trwałość i żywotność tramwajów, oraz ich pojemność.
      Na drugim miejsu jest dopiero ich szybkość, gdzie przy sensownie zaplanowanej linii nie stoją w korkach, ale znów, podobną funkcję dałby buspas.
      Sam jestem zwolennikiem tramwajów, ale nie mam do nich zaufania. Nie są elastyczne i już nie raz i nie dwa okazywało się, że przez wypadek na linii się gdzieś spóźniłem. Autobus może od razu objechać trudność/zmienić trasę. Tramwaj musi poczekać aż torowisko będzie przejezdne i to jest jego główna słabość.

    •  

      pokaż komentarz

      @pontifex: tylko jak się zje*ie tramwaj, co zdarza się nierzadko, to stoi cała linia i tzteba się przesiadać do autobusów. Co do pojemności to aż tak źle to nie wygląda. Solaris Urbino mieści 154 osoby. W pesie podają, że siedzących max 61, ale że stojącymi przyjmijmy 200. Gdzie te Twoje 3,5 razy powiedz.

    •  

      pokaż komentarz

      Tramwaj po 10 latach (na podstawie tabli amortyzacji) straci 50% wartości, autobus 90%

      @topikPajak:
      10 mln * 50% = 5 mln
      1 mln * 90% = 0.9 mln

      Twój argument akurat jest za autobusem, bo autobus mniej stracił przez 10 lat, bo był 10 razy tańszy.
      Mało tego autobusy kilkudziesięcioletnie wciąż jeżdżą po ulicach (inna sprawa, że rozklekotane).

      Wolałbym co te 10 lat kupować nowy autobus a stary złomować - a i tak wyjdzie taniej niż kupować tramwaj. Żeby autobusami dobić do 5 mln, to można przez 50 lat jeździć w miarę nowymi, coraz wygodniejszymi autobusami.

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: Byłem ciekawy czy znajdzie sie ktoś kto policzy to tak jak Ty.
      Bez wybierania skrajnych przypadków, autobus wyeksploatowany w 90% trzeba wymienić.
      Do autobusu nie przegubowego w chodzi około 100 osób, do tramwaju około 150-200, ale liczmy 150. czyli 1,5 :1
      Prędkość eksploatacyjna tramwajów w gdańsku(do którego mam najbliżej) to 27.8 km/h średnia prędkość autobusów to 16.1 km/h czyli 1,72 : 1;
      Jeśli chcieli byśmy "zużyć" tramwaj w ~90% potrzebne jest 30 lat.
      Czyli kosz 30 lat to = 10 000 * 0.9 + 60 * 30(pensje) = 10 800 tys.
      Koszt autobusów o takiej samej przepustowości przez 10 lat.
      (1000 * 0.9 + 60 * 10) * 1.5 * 1.72 = 3 870 tys.
      Koszt przez 30 lat = 3870 * 3 = 11 610.
      Prawie 10% taniej, nie uwzględniając paliwa, napraw, zysków dla miasta w postaci mniejszych korków oraz oszczędzonego czasu bo ludzie jedzą 1,72 raza szybciej niż autobusami.
      Do tego w trójmieście jest kolej miejska która łączy centra w linii prostej która jest ~1,5 razy szybsza od tramwajów i regio(w cenie biletu miesięcznego) które jest ~1,5 szybsze od skm, 22-25 min z centrum do centrum zamiast 35 min.

      Nie ma szans osiągnąć czegoś takiego autobusami.
      http://www.plantap.pl/wskazniki/zbiorowy/dane-techniczne/

    •  

      pokaż komentarz

      @topikPajak: Zyski dla miasta w postaci mniejszych korków to schowaj do szuflady - bo takie same zyski będą jak zamiast torów zrobisz wydzielony pas dla autobusów - nie piszę o buspasach ukradzionych z istniejącej jezdni, a buspasach zrobionych w miejsce torów.

      I jak tak zaczniesz liczyć, to Twoje wyliczenia zaczynają być inne - bo prędkość będzie identyczna, więc znika Ci ten mnożnik 1,72.

      Inna sprawa, że obliczenia masz z dupy lub jednostki (bo 10 000 tysięcy to 10 milionów, do tego dodajesz 6030 tysięcy czyli 6 milionów na wynagrodzenia motorniczych):
      dla tramwajów
      10 000 * 0.9 + 6030(pensje) = 15030 a nie 10800
      dla autobusów
      (1000 * 0.9 + 6010) * 1.5 * 1.72 = 17827,8

      Ale nawet zakładając, że kwoty wynikowe napisałeś dobre, tylko jakieś skróty zastosowałeś, to masz 10% różnicy przez 30 lat eksploatacji, czyli za 0,33 % rocznie więcej ludzie jeżdżą pojazdami z lepszym stanie, nowszymi itp. Wiesz co? Zakładając, że miesięczny kosztuje 100zł, to te 3 grosze droższy bilet miesięczny jakoś ludzie przeboleją ;).

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @topikPajak: A jeszcze jedna ciekawostka dotycząca prędkości - z linku, który wkleiłeś wybrałeś JEDYNE miasto z tego zestawienia, gdzie prędkość tramwaju jest większa niż autobusu. W każdym innym mieście w tym zestawieniu to autobus miał większą prędkość.

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: @zzapal: te 6030 to bład wykopu który nie widzi znaku mnożenia bez spacji (wymedytowane zanim napisałeś ;) )

      Te buspasy to bardzo życzeniowe myślenie, znajdź przykład miasta w którym autobusy poruszją sie ekspolatacyjnie w cetrum, 27, 36 i 59 km/h bo takie prędkości są w gdańsku.
      Haczyk tory są wąskie, nie wszędzie można je zemienić na drogi ;)
      Haczyk 2 skm w szczycie jedzi co 6 min i zabiera 888 osób ;) powodzenia z autobusami.

      0.33 % masz na samym zakupie i obsłudze bez kosztów napraw i paliwa. Pojazdy szynowe i elektryczne są bardziej wydajne, a prąd jest tańszy od paliwa, tu leży fortuna. Nie chce mi się tego liczyć, ale to parę baniek co najmniej.
      Jeśli podróż zajmuję teraz 35 tramwajem w jedną strone min to autobusem zajmnie godzine. czyli stracisz 50 min dziennie.
      Licząc że jeździsz 20 razy w tygodniu i dostajesz 10 zł na rękę czyli tracisz 166 zł w swoim czasie. razy 10 tysiecy ludzi razy 10 lat to masz 199 milionów ;)

      Wybrałem to miasto w którym mieszkam, o innych się nie wypowiadam.

    •  

      pokaż komentarz

      Twoje obliczenia dla innych miast już będą na korzyść autobusu - ale nawet zakładając identyczną prędkość, to dla autobusu Twoje wyliczenie już będzie wynosiło (wezmę już poprawione wzory przez Ciebie):
      (1000 * 0.9 + 60 * 10) * 1.5 = 2 250 tys.
      Koszt przez 30 lat = 2250 * 3 = 6 750.

      Czyli autobus jest tańszy o 37 procent.

    •  

      pokaż komentarz

      @topikPajak: Widzę, że szastasz czasami przejazdu na prawo i lewo.

      Możesz podać przykładowy rozkład tramwaju i autobusu jadącego tą samą trasą, gdzie tramwaj jedzie 35 minut a autobus 60 albo więcej? Nie jeździłem w Gdańsku tramwajami i autobusami więc tu się nie wypowiem.

      W Warszawie zaś tramwaj bywa szybszy od autobusu jadącego po zwykłem ulicy tylko i wyłącznie w porze korków. Poza korkami tramwaj jest znacznie wolniejszy.

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: Masz w linku że stosunek prędkości jednego do drugiego to 1,72 : 1, jeśli nie strzelili żadnej gafy, to to 35*1,72 ~= 60 . Nie mam czasu na szukanie ;) Jak byś chciał szukać to w gdańsku głownym koło dworca może będzie jakiś dłuzszy odcinek gdzie jadą koło siebie.

    •  

      pokaż komentarz

      @topikPajak: No i tu mnie masz :P. Co prawda mógłbym się bronić, że w linku jest to uśrednione ze wszystkich przejazdów itp.

      A jedyne co powiem, to że poza Gdańskiem w innym miejscowościach z tego linku autobus dojeżdża szybciej, o :D.

    •  

      pokaż komentarz

      @marian1881:

      Gdy autobus musi ruszyć z zatoczki, a buspasem jedzie cokolwiek to spowalnia to ruszenie autobusu, a finalnie czas jego przejazdu
      Tym tokiem myślenia powinno się zlikwidować linie ekspresowe, bo przecież jeśli będzie jechał autobus który na tym przystanku się nie zatrzymuje to go spowalnia.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomjar: przecietny miejski autobus w stanach to jest cos jak ikarus tyle ze nie przegubowy....wolne to, telepie, kopci i smierdzi...

  •  

    pokaż komentarz

    Mokry sen wszelkiej maści "aktywistów miejskich" - zabronić ludziom robić to co lubią i nakazać robić, to co lubią aktywiści.

  •  

    pokaż komentarz

    W USA wolą metro i kolejki dojazdowe niż tramwaje. W sumie słusznie. To samo zrobiono w Paryżu i Londynie.

    •  

      pokaż komentarz

      @k_s_lis_: No chyba niekoniecznie, cała Francja wraca do idei tramwaju :) W USA zresztą powoli też, bo nudzi im się stanie w korkach na 10 pasach ruchu ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @lewactwo:
      W Paryżu jest doskonała sieć lini metra, podobnie w Londynie czy NY. Tam nie ma miejsca na powierzchni. Chiny też inwestują w metro.
      Metro ma jeszcze jedną niezwykle ważną funkcję - może robić za schron przeciwlotniczy lub ukrytą linię transportową.

    •  

      pokaż komentarz

      @lewactwo: To trawa czy dywan? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @k_s_lis_: w USA transport publiczny nie istnieje z wyjątkiem kilku miast (Np. w NY super system metra i kolejek). Los Angeles - drugie miasto USA pod względem populacji. Transport publiczny to tragedia. W zasadzie można powiedzieć, że nie istnieje. 2-3h do pracy w korku to norma.

    •  

      pokaż komentarz

      @poncz_ek: Nie wiem, nie byłem. W Seulu byłem i tam mają bardzo dobrze zorganizowane metro i widzę wielkie zalety tego rozwiązania. Dość drogiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @lewactwo: fajna opcja ale imo powinni zrobic tak jak w australii, masz specjalne tory dla autobusow, moznaby zrobic co jakis dystans skladane rampy w razie jakiejs awarii i taki autobus jadacy po takim pasie zieleni ze specjalnymi torami, moglby wyjechac na ulice gdyby tory byly zablokowane

    •  

      pokaż komentarz

      @k_s_lis_: Właśnie Seul to super przykład bo ich 1km metra kosztował ok 40 mln EURO co jest chyba najtańszym lub prawie najtańszym systemem metra na świecie. Poradzili sobie z tym bardzo sprawnie. Warszawa to np. 160 mln Euro za 1km. 4x drożej niż Seul :(

    •  

      pokaż komentarz

      @k_s_lis_: ok, a teraz porównaj koszt :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Miecz12: Jeździłem czymś podobym w Kolumbii (bez torów, ale oddzielony całkowicie pas dla autobusów otoczony betonowym murkiem). Tragicznie się z tego korzysta z pozycji pasażera. Masakryczny tłok na tych zamkniętych stacjach. Coś takiego jak w Australii w Polsce nazywa się SKM czyli taki tramwajo-pociąg i jest naprawdę świetnym i super szybkim transportem.

    •  

      pokaż komentarz

      @dafto:
      Jeśli dodasz koszt zajętej przestrzeni, koszt środowiskowy (hałas) oraz uwzględnisz ochronną funkcję metra w czasie konfliktów to wiesz, zyski mogą przeważyć.

    •  

      pokaż komentarz

      Los Angeles - drugie miasto USA pod względem populacji. Transport publiczny to tragedia. W zasadzie można powiedzieć, że nie istnieje. 2-3h do pracy w korku to norma.

      @poncz_ek: piszesz to na podstawie swoich doswiadczen czy po prostu podales te liczby od czapy? Mieszkalem przez pewien czas w LA i do pracy mialem spory kawal drogi (odleglosciowo pewnie dalej niz z polnocnego skraju Warszawy do jej poludniowej granicy lub juz nawet za nia) i dojazd samochodem nie zajmowal mi wiecej niz godzine (komunikacja miejska byly to ok 2 godziny - autobus, metro, autobus). Zobacz sobie dla porownania ile w Warszawie (gdzie jest dobra komunikacja miejska, zajeloby ci np. prejazd z polnocnych Bielan do poludniowej granicy Ursynowa. Przy czym pamietaj ze LA jest duzo wieksze od Warszawy i pewnei by trzeba bylo porownywac bardziej dojazd z polnocy Lomianek do poludniowej granicy Piaseczna, zeby miec odpowiendia skale.

    •  

      pokaż komentarz

      @poncz_ek: To prawda, że transport publiczny w LA ssie, coś tam jeździ ale strach tym jeździć bo dużo tam hmm... opalonych łobuzów. Ale z korkami trochę przesadziłeś, powiedz jezdziles kiedys samochodem po LA? są korki owszem ale nie 2-3 godziny chyba, że mieszkasz w San Diego o pracujesz w Malibu :) Spróbuj przejechać samochodem 5km przez Kraków i 5km przez LA. Nie wiem czy w Krakowie nie zajmie to więcej czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      może robić za schron przeciwlotniczy lub ukrytą linię transportową

      @k_s_lis_: albo za doskonałą pułapkę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @baidu: to lemingi , szkoda Twojego czasu żeby im tłumaczyć. Dla nich zbyt skomplikowane jest porównanie trasy dojazdu na google maps w LA i takiej samej odległości w innych miastach. Za daleko.. :) lepiej kręcić gównoburzę.

    •  

      pokaż komentarz

      @k_s_lis_: raz juz robilo za schron , jak wpadla bomba to ponad 200 osob zginelo i wielokrotnie wiecej rannych
      o zapaleniu sie stacji nie wspominam bo to gorsze niz plonacy drapacz chmur

    •  

      pokaż komentarz

      @niskiepodatki: W przypadku bombardowania i tak jest to najlepsza opcja, oprócz dobrych, niezwykle drogich dedykowanych schronów.

    •  

      pokaż komentarz

      @k_s_lis_: smiem sie nie zgodzic. najlepsza opcja to rozproszenie po piwnicach
      udowodnili to japonczycy. Wprowadzamy tyle przepisow o tym jak maja sie otwierac dzwi a nie mozemy wymusic aby piwnice byly po prostu lekko wzmocnione i mialy wyjscia?

      Zreszta oni do dzis maja jeszcze jeden patent, ktory ciagle nie jest (a szkoda) wprowadzany w Polsce.
      murki i schrony uliczne. to po prostu murki na ulicy, solidniejsze przystanki i wszelkiego rodzaju klomby. Chodzi o to by podmuch i odlamki nie mogly kosic wielkiej ilosci ludzi.
      Statystyka jest nieublagana. Chroni to lepiej niz ogromne schrony i jest zdrowsze dla psychiki i biozagrożeń (mozliwosc zarazenia). Poszukaj o japonskich schronach. czasem miesci sie tam 2 osoby i to na wcisk, czasem jedna. Ale to najlepsze schronienie.

  •  

    pokaż komentarz

    W latach 20. XX w. tylko jeden na dziesięciu Amerykanów miał samochód. Reszta, czyli 90% mieszkańców USA, podróże odbywała przeważnie po torach. Dziś trudno w to uwierzyć, ale tramwaj był symbolem...

  •  

    pokaż komentarz

    Najsłynniejszy tramwaj z USA ( ͡° ͜ʖ ͡°)